Jump to content

wiadomość o śmierci


demo25
 Share

Recommended Posts

Witam

 

Dopadł mnie dziś koszmar, znajdowałam się w miejscu pełnym ludzi i nagle mój ojciec zjawił się tam i powiedział, że wujek nie żyje. Usłyszałam to i próbowałam wydostać się z tego miejsca, więc szłam po tych osobach tzn tak jak by oni siedzieli i górą mnie sobie podawali. Przesuwałam się tak, aż w końcu wyszłam. Znalazłam się nagle nad rzeką i zobaczyłam z daleka leżące ciało wujka, było po części w wodzie, byłam zdruzgotana, zaraz potem pojawił się mój brat, a jego syn, Starałam się go pocieszyć i obejmowałam go z tyłu. Obudziłam się w szoku i czułam sztywne ciało.

 

Może to ma jakieś znaczenie, ale niedawno wróżka stawiała mi karty i wyszła karta śmierci w dalszej rodzinie, miałam pewne skojarzenia własnie w osobie tego wujka i może ten sen mówi tylko o moich lękach z tym związanych??

Będę wdzięczna za jakąkolwiek wskazówkę w interpretacji.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest winteer

W tarocie karta śmierci nie oznacza fizycznej śmierci lecz zmiany zachodzące w świadomości osoby, której wróżba dotyczy.. w internecie i literaturze jest całe mnóstwo informacji o tym... pozatym sama nietaz stawiałam sobie karty.. i gdyby Śmierć oznaczałaby faktyczne zgony bliskich.. to już dawno byłabym sierotą... to samo dotyczy snów..

 

Zwykle śmierć we śnie oznacza, że coś odchodzi do przeszłości.. o czymś się powoli zapomina...

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • Guest truskawka
      By Guest truskawka
      Znaczenie karty Śmierć:
       
      Co oznacza:
       
      Koniec cyklu, ważne, nieuchronne przemiany, przejście z jednego etapu w drugi, które może okazać się niełatwe. Całkowita zmiana w życiu, przeprowadzka, która może wiązać się z bardzo wyraźną zmianą trybu życia, utrata ważnej osoby, zdecydowane odcięcie się od pewnych wydarzeń. Strata, zmiana, która nie będzie łatwa, ale może być drogą do zaznania w życiu czegoś zupełnie nowego, lepszego. Totalna transformacja, definitywne zakończenie długotrwałego związku, odcięcie się od przeszłości.
       
      Karta w pozycji odwróconej:
       
      Wydarzenia, które mogą wstrząsnąć, bolesne straty, ostrzeżenie przed bardzo niemiłymi zdarzeniami, niebezpieczeństwo, zagrożenie. Dotkliwa porażka, uparte trzymanie się przeszłości, żałoba, trudności w pogodzeniu się z tym, co było, rozwód, utrata ważnego stanowiska, poważne straty materialne, wielka klęska.
       
      Źródło: strona internetowa: Strona główna - Tarot - Arkana Wielkie
       
      Archetyp - śmierć
      Znaczenie ogólne - zakończenie czegoś, ostateczne rozstanie, pożegnanie, naturalny koniec, początek procesu transformacji
      Praca - zakończenie pracy lub jakiegoś projektu, koniec pewnego odcinka na drodze zawodowej, zwolnienie, przejście na emeryturę, bezrobocie
      Relacje/uczucia - koniec związku lub tylko zakończenie jakiejś (nieprzyjemnej) fazy w nim, rozstanie, pożegnanie
      Świadomość - uświadomienie sobie tego, że wszystko kiedyś się kończy
      Sfera ducha - rozstanie z dotychczasowym wyobrażeniem o sobie i świecie
      Cel - odejście, zwolnienie miejsca dla czegoś nowego
      Cień - pozorna śmierć, strach przed śmiercią
      Odwrócona - długotrwałe unieruchomienie, gwałtowny koniec
       
      Źródło - H. Banzhaf: "Klucze do Tarota"
       
      XIII Śmierć (w pozycji odwróconej!)
       
      Karta ta nie mówi o konkretnej chorobie, ona oznacza ogólnie chorobę, czyli jest jej sygnifikatorem i to tylko w pozycji odwróconej!
       
      W pozycji prostej oznacza brak problemów ze zdrowiem, dobrą kondycję organizmu albo szybką i pełną rekonwalescencję.
       
      Znaczenie karty w naturoterapii:
      • lek homeopatyczny – Aconitum,
      • zioło – wilcze łyko,
      • kamień – ametyst.
       
      Źródło: "Tarot a zdrowie" - Alla Alicja Chrzanowska, Andrzej Piotr Załęski
       
      Przejście z jednego etapu życia w drugi. Odnowienie. Odrodzenie. Ostateczne odcięcie się od starych problemów, powstawanie nowych. Śmierć. Koniec cyklu. Brak zabezpieczenia. Niepewność sytuacji. Możliwość nagłej, nieprzewidzianej zmiany. Chaotyczność. Lęk, później uspokojenie. Wyzdrowienie. Wyzwolenie. Nowe perspektywy. Niezależność. Wizjonerstwo. Niekonwencjonalność.
       
      Odwrócona: Stagnacja. Brak harmonii. Poważny wypadek. Starość, stary człowiek. Nieuleczalna choroba. Niewola, uwięzienie. Kłopoty nie do rozwiązania. Depresja psychiczna. Rutyna. Strach przed śmiercią, kalectwem. Samobójcze myśli.
       
      Źródło - Suliga Jan Witold "Tarot. Karty, które wróżą"
       
      Strach, który może kryć się za tymi drzwiami pochodzi tylko i wyłącznie z tego, że niełatwo jest chcieć zmienić starą sytuację. A każdy koniec wiedzie do nowego początku. Taka jest natura rzeczy.
       
      Źródło - Znaczenia Wielkich Arkanów w Tarocie 78 Drzwi
    • kira_god
      By kira_god
      Śniło mi się, że potrącił mnie mój przyjaciel i umarłem. Ale nie skończył on na tym, dopadł go jakiś szał i rozjechał jeszcze kilku innych ludzi. Ja go cały czas śledziłem już jako duch. Później wsiadł do autobusu i zabił kierowcę i kontrolera biletów jakąś bronią. Cały czas też to robił przez łzy. Ja powtarzałem, żeby już przestał i nie pogarszał sprawy. Uprowadził ten autobus i zaczął uciekać, aż gdzieś w coś uderzył, odwrócił się i zauważył mnie. Spytał "I co teraz? Co się w ogóle odj***ło?" a później mnie przeprosił. Powiedziałem, że nie musi mnie przepraszać i wtedy się rozejrzałem i zobaczyłem pełno duchów, wszystkich tych innych, którzy zginęli. I powiedziałem "Dzięki za dotrzymanie towarzystwa." (tak jakbym dziękował mu za to, że teraz mam te wszystkie duchy wokół siebie) a po chwili wszystkie duchy zniknęły a on wziął jakieś auto i pojechaliśmy do jakiegoś domu, który wychodzi na to był jego domem (nie widziałem tego budynku na oczy w realnym życiu). Ktoś jeszcze z nami był, ale nie pamiętam kto. Doszliśmy do wniosku, że najlepszym wyjściem z tej sytuacji będzie jak się zabije, żeby nie pójść do więzienia i zaczęliśmy pisać liścik samobójczy, ale wyszliśmy jeszcze, żeby zapalić papierosa. Wtedy poczułem jakieś dreszcze jakby jeszcze coś miało się stać i się obudziłem.
    • Ewcia000
      By Ewcia000
      Dzień dobry,
      Chcialabym poprosic o interpretacje snu. Głównym motywem bylo jasne, rażące biale swiatlo. Stałam i nagle czułam ze umieram, moja mama podbiegla, sprawdzala tentno a ja opadalam z sił i to swiatlo bylo coraz wieksze i razilo... sen sie skończył, wiec w sumie nie wiem czy umarlam. Jeszcze, chyba wczesniej, zlamalam rzebro, dotykalam sie po klatce piersiowej i probowalam zlokalizowac to ulamane zeberko, raz zlokalizowalam, potem uciekla ta kosteczka potem znowu i wkoncu zaczelam umierac...
      Z gory dziekuje za odpowiedz
    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Hej.
      Śniło mi się ostatnio, że byłam na basenie, czy aquaparku z moją kuzynką. Przed wejściem na salę z wodą chciałyśmy jeszcze pójść do toalety, była ona obskurna, taka jak żywcem wzięta z lat 80-90tych, zaniedbana. Pech chciał, że nagle okazało się, że dostałam okres, więc nie dość, że byłam zakłopotana to jeszcze w szoku (mam problemy hormonalne i nie miesiączkuje juz dłuższy czas, co ciekawe dokładnie wieczór przed tym snem mówiłam mamie, że przeczuwam kiedy to wróci, chodzi tu bardziej o wpływ mojej psychiki na ciało, uważam, że jak dojrzeję i się trochę bardziej usamodzielnię to wszystko wróci do normy). W toalecie było mało papieru toaletowego, żeby jakkolwiek się ogarnąć, więc z trudem, ale jakoś się udało, kuzynka też pomogła mi użyczając niezbędnych przyborów
       
      W końcu poszłyśmy na basen, zjeżdżałyśmy ze zjeżdżalni i po wyjściu z jednej z nich zobaczyłam stojącego na środku sali mojego ojca z bratem - kolejny szok i poczucie pecha - od dziecka nie mam kontaktu z ojcem i właśnie ostatnio obsmarowałam go na psychoterapii, z wujkiem kontakty ok, choć też wiem, że nie był święty i trochę go obwiniam za dzisiejsze problemy jego dzieci.
       
      Proszę o pomoc z interpretacją, pojawiło się dużo ważnych symboli, których nie potrafię zrozumieć i połączyć
      Pozdrawiam
    • maryginger
      By maryginger
      Nie pamiętam, jak dokładnie mój sen się zaczął, lecz pamiętam, iż byłam w domu - w salonie. Dowiedziałam się o zdradzie bliskich (rodziców, sióstr) - tak naprawdę oni chcieli tylko mojej śmierci. Śmiali się szyderczo ze mnie. Chcieli mnie zabić, lecz ja do tego nie chciałam dopuścić i sama w zasadzie przecięłam się - dość szybko umarłam. Stałam się duchem, zdając sobie z tego sprawę. Początkowo widziałam dziwnie - ich twarze były trochę, jakby prześwietlone w negatywie. Mimo, iż byłam duchem - bałam się ich, uciekałam do innych pokojów. Ciągle, w podróżach do innych pokojów, widziałam dębowe drzwi - aczkolwiek faktycznie takich nie ma w moim domu, a pokoje które później widziałam też nie były z niego (nie znałam ich w rzeczywistości, a rzekomo odzwierciedlały mój dom). Końcową częścią tego snu, jaką pamiętam, było to, że jako duch starałam się lecieć na zewnątrz, lecz miałam problemy z lataniem.
      W drugiej części snu, pamiętam, iż znalazłam się na ulicy. Był tam mężczyzna, który podawał się za Chrystusa - i ja, wraz z grupką innych osób, uwierzyłam, iż nim jest. Nawet sobie żartował. Aczkolwiek, później okazało się, że to był happening grupy religijnej. W międzyczasie, akcja z tej ulicy przeniosła się na moje podwórze (ale w śnie nic się nie zmieniło) i stał się wieczór, a ja siedziałam nieopodal osób ze szkoły. Zwróciły się one w moją stronę i zaczęły śmiać się z mojego koca, którym byłam okryta, że był brudny. Zdenerwowałam się i wzięłam jednego z chłopaków (mam wrażenie, że go znam, lecz ręki sobie uciąć nie dam), zaciągnęłam ze sobą do domu i popchnęłam na ścianę w kuchni. Zrobiłam mu awanturę, a później jak on miał pretensje, wykrzyczałam mu, że to wina tego, że mam problemy natury psychicznej. Załamałam się tym wyśmianiem i zdecydowałam, że wezmę coś do cięcia się i popełnię samobójstwo w jakimś ustronnym miejscu (chciałam chyba na cmentarzu). Kiedy szykowałam się w pokoju do tego odejścia (szukałam tego narzędzia do zabicia się), przyszła do mnie siostra i starała się, jakby mnie odwieść, lecz nie mówiła tego wprost. Powiedziała też, iż mama rozmawiała z tym chłopakiem i on mnie rzekomo przeprosił, a ona mu oddała złotą bransoletkę, gdyż myślała że to jego (która w rzeczywistości wygląda, jak większa wersja pierścienia z LOTR i bardzo ją lubię) - a ja na to, że to była moja bransoletka. W każdym razie wyszłam z domu, aby dojść na cmentarz i już wyraźnie się ściemniało - myślę, że można powiedzieć, że to był zmierzch. Założyłam też strój Spider-Mana (?) i później ten strój sam walczył ze swoim antagonizmem. Nie wiem, czy ten element był ważny, lecz chwilę później znów tam szłam, lecz chyba nie sama i zatrzymał mnie pewien mężczyzna, który był moim przeciwnikiem, lecz nie bardzo pamiętam, czego ode mnie chciał (być może to było ludzkie uosobienie tego Venoma). W każdym razie, zabrał mnie i jeszcze kogoś (chyba dwie osoby) na jakąś kolację, gdzie był kompot i makaron, lecz ja uciekłam stamtąd - tyle, że nie pamiętam, czy dlatego, że przed nim, czy dlatego, że chciałam dopełnić swoje postanowienie.
      Wypisałam wszystko co pamiętam, gdyż kiedyś czytałam, że każdy element w śnie ma znaczenie. Wydaje mi się, wręcz czuję to, że ten sen ma bardzo duże znaczenie dla mnie i to czego dowiedziałam się z poszczególnych pojęć w sennikach - mi nie wystarcza. Bardzo bym była wdzięczna za interpretację!
×
×
  • Create New...