Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Śniło mi się że byłam na jakimś wyjezdzie służbowym, na jakimś szkoleniu jak gdyby... na którym był chłopak, który bardzo mi się podobał (w rzeczywistości też mi się podoba) , starałam się przebywać ciągle jak najbliżej niego, byłam strasznie nieśmiała, on też, ale przez cały czas nasze dłonie się spotykały, niby niechcąco... to było bardzo miłe i przynosiło mi radość. W pewnym momencie tego snu pojawił się inny wątek zupełnie: zadzwoniła do mnie teściowa (mój mąż nie żyje) z wyrzutami, że się upiłam kiedyś, jak ja mogłam, słuchawkę zabrała jej córka i krzyczała na mnie jak ja się zachowuję, że mogło się coś stac! jak ja wychowuję dziecko! Że jestem nieodpowiedzialna itp itd. Po tym telefonie spotkałam koleżankę z lat szkolnych i jej o tym opowiedziałam, i powiedziałam "jak one śmią mi coś takiego mówić skoro one są alkoholiczkami!". Byłam oburzona, ale i miałam jak gdyby wyrzuty sumienia.

Bardzo proszę o interpretację

Napisano

bettika, podoba Ci się mężczyzna i pierwsza część snu zdradza Twoje ciche pragnienie bliskości z nim. Druga część snu odzwierciedla natomiast Twoje obawy przed tym, że gdybyś zechciała związać się ponownie, z innym mężczyzną spotkałoby się to z dużą dezaprobatą ze strony Twojej rodziny. Zarzucanie pijaństwa symbolizuje wytykanie Ci nieodpowiedniego, lekkomyślnego zachowania, czego się obawiasz.

Tak ja rozumiem Twój sen.

 

Pozdrawiam.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...