Jump to content

pociąg, krew, ratownicy


katarzynka88
 Share

Recommended Posts

Witam

 

Dzisiaj śniło mi się, że jestem w jakiejś lokomotywie czy jakimś pojeździe, który porusza się po szynach. Byłam tam sama. W jednej chwili stał on przy lasku a w następnej był już wykolejony (przewrócony na bok) Widziałam to we śnie tak jakby z góry. Następnie jestem już w „swoim ciele” i widzę, że jestem czymś przygnieciona od pasa w dół. Nie czuje bólu ani żadnego dyskomfortu. Pod metalową belką, którą jestem przygnieciona widzę na swoim brzuchu ranę, ale nie widać jej całej, więc nie wiem, jakiej jest wielkości. Pojawiają się ratownicy (widzę tylko jednego ale wiem że jest ich więcej) którzy w jakiś sposób usuwają belkę a wtedy z dużej rany na moim brzuchu szybko cieknie purpurowa krew. Patrzę na nią i wtedy myślę o wielu rzeczach np: o tym, że jeśli szybko jakoś się nie zatamuje krwawienia to się wykrwawię, o tym czy przyleci helikopter i czy zdążymy do szpitala. Myślałam także, że ratownicy usuwając belkę robią błąd, bo jej ucisk tamował krwawienie. Byłam także zdziwiona, że mimo dużego upływu krwi czuje się dobrze. Wtedy cofnęłam się we śnie do momentu, w którym przylecieli ratownicy (taka zmiana scenariusza) i nie usuwają belki tylko czekają na helikopter i obmyślamy sposób zatamowania krwawienia.

 

Bardzo proszę o interpretację :)

Edited by katarzynka88
Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...