Paulinka261219 Napisano 27 Stycznia 2010 Napisano 27 Stycznia 2010 (edytowane) Mój sen, Przyszłam z moją koleżanką do domu, ona poprosiła mnie wtedy żebym odcięła jej głowę a potem ją przyszyła. Ja zrobiłam to i resztę ciała włożyłam do lodówki. Chodziłam po pokoju i patrzyłam na jej twarz, czasem mrugała do mnie oczami i w pewnym momencie tego nie zniosłam i położyłam ja na fotelu żeby nie patrzeć. Wtedy z jej ust zaczęła się krew wylewać, zaczęłam się coraz bardziej bać i poszłam po resztę ciała. W pokoju rodzice oglądali film albo mecz i nie mogłam wyciągnąć tego ciała niezauważenie. W końcu mi się udało ale bałam się że po przyszyciu głowy do tułowia ona się nie ocknie. Zaczęłam panikować i zastanawiałam się czy zadzwonić na pogotowie albo może na policję. Wiedziałam że nikt mi nie uwierzy w to że ona sama tego chciała i dostanę 25 lat. Po obudzeniu się ze snu marzyłam żeby się okazało że nie ma tej głowy u mnie w pokoju. To chyba świadczy o tym jak bardzo się bałam. Napiszcie co oznacza ten sen, bardzo się boję ;( Edytowane 27 Stycznia 2010 przez Paulinka261219
Gość Vanilia22 Napisano 27 Stycznia 2010 Napisano 27 Stycznia 2010 Witaj Paulinko Hmm rzeczywiście sen jest dość porażający ale zastanawia mnie jedno- czy Ty jako osoba jakoś związana z przyjaciółką nie jesteś od niej jakoś zależna? Bo co prawda tu jest wręcz wyolbrzymione ale zrobiłabyś dla niej niemal wszystko a potem tego żałujesz, nie wiesz co robić. Takie jest moje pierwsze wrażenie po przeczytaniu snu. Pozdrawiam:)
Paulinka261219 Napisano 28 Stycznia 2010 Autor Napisano 28 Stycznia 2010 Nie jestem zależna od niej, ale jest sprawa w której mogłaby mi pomóc.
cabby Napisano 28 Stycznia 2010 Napisano 28 Stycznia 2010 Moim zdaniem nie powinnaś jej ufać, bo jej intencje mogą nie być czyste.. I zwróć uwagę na jej zachowanie, bo rozwiązanie tej sprawy może przyjąć niekorzystny obrót..
Gość Vanilia22 Napisano 29 Stycznia 2010 Napisano 29 Stycznia 2010 Stay.... Hmm nie wiem czemu ale chętnie bym pogadała o Twojej teorii.. Paulinko ja bym się przyjrzała waszej relacji. Bo coś tu wyraźnie jest nie tak Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi