Jump to content

czy to cos zlego?


ja-_po_co_wiecej

Recommended Posts

generalnie rzecz biorąc często mam dziwne sny, ale dzisiejszy to było przegięcie...

śniło mi się ze wisi nade mną śmierć (wiem jak to brzmi...) leżałam bokiem i wydawało mi się że ona się nade mną pochyla. Ta śmierć po kilku sekundach się odchyliła i poczułam (!) że coś się za mną kładzie (nie żartuje, kołdra się do mnie zbliżyła jakby coś obok mnie leżało). Przestraszyłam się ale powiedziałam coś w stylu "wypierniczaj" i nagle stwierdziłam że jednak się tego czegoś nie boję bo...to mój chłopak!

To było dziwne uczucie bo wiedziałam że nie śpię a jednak nie mogłam się obudzić. W końcu podniosłam się i dotarło do mnie że On dzisiaj u mnie nie spał. Wstałam po 5 i czekałam na Niego bo bałam się że coś może Mu się stać, na szczęście jest cały i zdrowy, poszedł do pracy.

Podsumowując: śniła mi się śmierć, która zniknęła a za mną położył się mój chłopak. Czy ktoś wie co to znaczy?

Wiem że dziwnie to brzmi (szczególnie to że naprawdę coś za mną leżało) ale proszę o pomoc bo nie wiem co o tym myśleć...

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...