Jump to content

Pomost i pływający w wodzie człowiek - zbliżający się rekin


majkelo
 Share

Recommended Posts

witam,

 

jak w temacie "Pomost i pływający w wodzie człowiek - zbliżający się rekin"

było to kilka sennym marzeń jedno po drugim.

Pierwsze to ucieczka przed jak mi się wydaje smokiem. Poruszałem się w jakiś pomieszczeniach coś na styl kotłowni. Dość skutecznie się ukrywałem przed nim tak że nie był w stanie mnie złapać.

 

Ale najbardziej mi zależy na interpretacji tego sennego marzenia.

Stałem/Byłem na pomoście i widziałem jak mężczyzna płynie spokojnie w wodzie (bardzo dużo rzęsy wodnej było) i z drugiej strony zbliżał się rekin. Próbowałem krzyczeć ostrzec go ale na marne. W ogóle siebie nie słyszałem... Został zjedzony. Po czym zaczął mały chłopiec płakać, myślałem, że będzie miał żal do mnie ale tylko płakał (że stracił brata?) Po tym sam się znalazłem w wodzie pod pomostem (jako obserwator tego rekina, nie uczestniczyłem w tym) widząc jak rekin zbliża się do aligatora. Mniej więcej na tym się skończyło bo potem spać już nie mogłem ;)

 

Trzecie marzenie pamiętam tylko z tego, że przebiegłem przez całe jezioro po wodzie (były też na nim kry ale poruszałem się bez trudu po nich) i jako pierwszy dotarłem do brzegu. (była noc)

 

Dzięki za interpretacje.

pzdr

Michał

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • Ewcia000
      By Ewcia000
      Witam,
      Chcialabym prosic o interpretacje snu. Snilo mi się, że mam wyjsc za mąż, nie bylam zbytnio do tego przekonana. Ale mial byc nastepnego dnia. Rozmawialam z kims i nagle wpadla dziewczyna pokazac mi jaką sukienke wybralam( nie pamietalam najwyrazniej ), bylam zdziwiona, gdyż nie byla ona biala i z dziwnym welonem. Dziewczyna upewniala ze taka wybralam i ze nucilam wtedy jakas piosenkę. Zanucilam sobie ja w myślach i byla o cierpienu rozpaczy, skojarzylam to z tym ślubem,wiec juz wiem o co mi chodzilo i dlaczego ta sukienka jest hmm brzydka jednym slowem. Chyba cos bylo w kosciele jakis epizod ale potem jakby juz wieczorem, miasteczko w ktorym mieszkalam stanelo w plłłomieniach, wszyscy uciekali, ja tez, bylam jakby z rodziną tj maz i dziecko nastoletnie badz siostra, rozdzielilam sie z mezem, dziecko ze mna wskoczyło do wody, musialam je ratowac, nie dawalo oznak zycia i nie wiem co z nim zrobilam bo potem sama juz szukalam wyjscia z sieci rur zeby wyplynac na powierzchnie. Udalo sie trafilam do jakiegos domu i nagle bylam staruszka, i wkoncu ktos mnie odnalazl, rownie stary, przytulal mnie, ja nie rozpoznawalam tej osoby, mozeto byl moj maz. Na tym sie skończyło.
      Z gory dziękuję za interpretacje
    • greenheels
      By greenheels
      Sen trwał długo i przewinęło się przez niego wiele motywów, ten który mnie zaintrygował wyglądał tak.
      Umówiłam się z koleżankami, z którymi przyjaźniłam się ok 7 lat temu, (teraz raczej nie utrzymujemy kontaktu, a ja dziwię się, że tyle z nimi wytrzymałam, bo nie najlepiej mnie traktowały) w tym śnie również czułam się przy nich jak piąte koło u wozu, ale umówiłam się z nimi na kolację, przed tym poszłąm do domu się ogarnąć jednak musiałam zająć się siostrzeńcem, bo nikogo nie chciał słuchać poza mną ani mnie wypuścić. w między czasie przyszedł mój chłopak i mieliśmy pójść na tę kolację razem. Jednak okazało się, że jestem mocno spóźniona i wskoczyłam w suknię ślubną(nie planowałam ślubu ani w śnie ani w rzeczywistości) i mieliśmy robić zdjęcia i dzięki niej dziewczyny miały nie mieć pretensji i moje spóźnienie, miały to zrozumieć. Restauracja była jakby na wielkim pomoscie unoszącym się na wodzie i gdy tam dotarliśmy koleżanki zaczęły na mnie wrzeszczeć, że oczywiście musialam się spóźnić i one nie mają juz ochoty spedzać ze mną czasu i nie sluchały wyjaśnień więc my też je olaliśmy i mój chłopak zaczął mi robić zdjecia w tej sukni tak, zeby one widziały. Dodam, ze suknia była piękna, śnieżno biała, długa tak, że zakrywała całe szpilki i krój princessa, bez welonu.
    • araucaria
      By araucaria
      Proszę Was, pomóżcie mi zrozumieć mój sen.
       
      Stałam nad brzegiem rzeki, przez którą przechodzili dwaj mężczyźni. Jeden z nich był bardzo wysoki, ale woda sięgała im obu mniej więcej do pasa. Woda w rzece była spokojna, ale bardzo zimna i myślałam, że to wariactwo wchodzić do tak zimnej wody. Obaj panowie bez problemu przeszli na drugi brzeg. Potem zauważyłam, że pływają tam dwa psy. Zwierzaki miały wielką frajdę - tak wyglądały. Ja nie wchodziłam do wody. Przyglądałam się wszystkiemu z brzegu, ale czułam jakieś zadowolenie, że tym mężczyznom udało się pokonać tę rzekę.
       
      Co o tym sądzicie? Co to może znaczyć?
    • Maku
      By Maku
      Witam,
       
      pierwszy sen 2 dni temu ...
      Puszysta dziewczyna bardzo chciała się przytulić ale ja nie lubię puszystych (jako koleżanki oczywiście ale nie jako własna dziewczyna) i nie chciałem się przytulać a tym bardziej nic więcej ... a ona nie zważywszy na moje nie dalej chciała
       
      drugi sen dziś ...
      po zabawie/walce na powiedzmy łódce/tratwie i zrzuceniu ludzi z nie naszej grupy i wygraniu tego ... podeszła do mnie dziewczyna z przegranej grupy, młoda piękna szczupła, była mokra i było jej zimno i przytuliła się a ja ją okryłem ręcznikiem i przytuliłem i to przytulenie bardzo mi się podobało
       
       
       
      ja wiem, że wg sennika to samotność i potrzeba bliskości i tak jest rzeczywiście bo jestem wrażliwym singlem ale może coś więcej?
    • Purple90
      By Purple90
      Obudziłem się i pragnę to zapisać.
       
       
      Śniło mnie, że byłem z kimś, dokładnie nie wiem. Podejrzewam, że to znajomi, z którymi ostatnio miałem wyprawę nad zalew. Nawet woda przypominała tą z zalewu.
       
       
      Biegłem z kimś wzdłuż akwenu wodnego, woda trochę brudna z brzegu, ale miałem ochotę do niej wskoczyć i to zrobiłem zaraz po koleżance. Woda była przyjemna. Dalej ścigałem się do końca akwenu pływając. Bardzo dobrze i szybko pływam, czuję z tego frajdę.
       
      Dopłynąłem do końca i tam jakby nastąpił odpływ, woda się cofnęła i w powietrzu wisiał jej przypływ, bardzo duży przypływ, trochę się wystraszyłem, ale ogólnie byłem opanowany. Ktoś, chyba znajomi z brzegu krzyczeli bym się ratował. Schowałem się pod jakimś małym molo. Zanurkowałem tam w momencie kiedy woda zaczęła nabierać. Przeżyłem to. Ktoś pode mnie podpłynął, tak jakby mój brak z którym mam kosę i żyjemy jak pies z kotem, nie lubimy się. Udawałem przez chwilę, że się utopiłem.
       
       
      Więcej nie pamiętam.
×
×
  • Create New...