Jump to content

Znaczenie snu z ludźmi ktorzy gineli od kul i miotacza plomieni.


untouchables
 Share

Recommended Posts

Przestrzen tego snu to duzy plac, bardzo wysoka metalowa siatka za ktora byla wieza wartownicza. Bylem w poblizu dlugiego kanalu(przypominal kanal w garazu, w ktorym mozna naprawiac samochod. Kanal byl dosyc dlugi i jego sciana przednia byla drewniana.Obok niego byly jakby prysznice, cos co przypominalo dlugie rury ktorymi mozna bylo lac wode umyc samochod lub cos podobnego do karczerow, ale metalowe.

Bylem w tym snie wsrod ludzi ktorych chyba znalem, poznalem niedawno na pewnym szkoleniu doksztalcajacym. Nagle pojawil sie ktos w mundurze, strzelano do niego upadl lecz ruszal sie, czolgal. Nagle pojawilo sie 5 ludzi w ciemnych plaszczach, czulem ze posrod nich byla Kobieta, bardzo wyrazista, przed tymi 5cioma osobami znajdowalo sie 3 zolnierzy ktorzy biegli razem z nimi w strone tych kul, strzelano do nich lecz nie trafiano w nich. Nagle pojaiwl sie ogien jakby z miotacza podpalil tego czolgajacego sie zolnierza, zaczal wygladac jak magma rozpalona do czerwonosci, w tym czasie ogromny grad kul szedl w strone tych ludzi z ktorymi bylem, pogineli. Ja natomist ucieklem do tego kanalu i skrylem sie przed ogromnym ogniem, jednak drewniana sciana zaczela przepuszczac ogien w strone moich nog, czulem goraco i paraliz, nie moglem sie ruszyc, cos trzymalo moje nogi ale jeszcze nie parzylo.

Obudzilem sie, chwycilem za papierosa, byla 5 z minutami. Postanowilem dalej zasnac, nie wiem czy to swiadome snienie czy rzeczywiscie wrocilem do tego snu, lecz pojaiwlo sie to znowu, znalazlem jakas droge ucieczki jakis metalowy wlaz w tym kanale, dzieki ktoremu uszedlem od tego ognia. Sam nie wiem jak to mozliwe bardzo rzadko mi sie cos sni, z pomoca sennikow internetowych mam pewne trudnosci w diagnozowaniu znaczenia tego snu.

Mam obecnie trudnosci, w niedalekiej przyszlosci biore rozwod, jest to dosyc swieza i upokarzajaca mnie sprawa. Uprzejmie prosze o pomoc w rozwklaniu znaczenia tego snu. Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Dziękuję za pomoc:-)

Dzisiaj w nocy sniło mi się tornado, traba powietrzna szedłem w jej strone i sypałem jakimś proszkiem i Ona znikneła

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • mamaMi
      By mamaMi
      Byłam w dużym piecu, poruszałam sie w nim bez problemu ale na kolanach, choć nie było to dla mnie uciążliwe. Pod jedną ściana (tą największą i na wprost od wejścia) palił sie ogień. Po lewej stronie leżały zwłoki ludzkie w workach (szaro-czarnych) - bylo wiadomym, ze to ludzie. 4 może 5 osób. Nie wzbudzali oni we mnie żadnych negatywnych uczuć. Ja ich układałam (bardzo starannie i troskliwie) na ogniu i jeszcze go rozpłalałam, albo sam się rozniecał - z ogniem palącym się dużym i ładnym płomieniem nie miałam żadnego kłopotu. Traktowałam tych ludzi jak zwykle, troche duże szczapy drzewa. Kompletnie zero negatywnych uczuć. To co robię nie wybieralo na mnie żadnych negatywnych emocji - jakbym robiła porządki. Bo jeszcze rozglądalam się po tym piecu i dorzucalam jakies inne "rzeczy-śmieci". Po rozejrzeniu sie po wnętrzu pieca czułam zadowolenie, ze jest tu porzadek - i taką jakby dumę, ze to ja tu posprzątałam. Na pewno spaliłam dwoje tych ludzi bez żadnych problemów z ogniem, później ogień trochę przygasl - spojrzałam na jeszcze jeden "worek" i pomyślałam "przygaslo mi trochę jak ja GO spalę?" Ale po sekundzie uśmiechnęłam się sama do siebie i pomyślałam i poczułam (wewnątrz siebie) "na pewno mi się uda, przecież to żaden problem ".
      Zdaje się, ze jeszcze jeden lub dwa "worki" czekały na spalenie, Ale nie wiem czy je spaliłam czy nie.
      Ogólnie moje uczucia w tym śnie były pozytywne, byłam zadowolona (o zgrozo).
       
      Wychodząc z pieca weszłam na polane - szłam przez wodę do kostek, to był cały teren zalany woda, wyglądało jak bagno, niezbyt przyjemne, ale woda była raczej czysta. Choć stały w niej uschniete lub raczej spalone! drzewa. Widok ogólnie był raczej smutny. Polana wyglądała jak po pożarze - była jakaś taka smutna. Na niej leżało mnóstwo koni, wszystkie na lewym boku (widziałam same łby!) i było mi smutno, Ale okazało się , ze te konie śpią ! I w pewnym momencie wszystkie uniosły głowy i mrugnely do mnie okiem. Wtedy ja się śmiałam.
       
      Rany! Proszę o interpretację, bo to jakaś wariacja kompletna jest ((
      Jestem po bardzo złych przezyciach - związanych z egzaminami (niby jeden, ale dwudniowy) jeden z nich zdałam a drugi nie. Mąż jest bardzo rozczarowany i ma do mnie dużo pretensji. A ja czuję się jak ostatnia idiotka.
      Prisze pomóżcie!
    • Yumiko
      By Yumiko
      Nie mam pojęcia, w jakim dziale o to pytać, więc opiszę problem tutaj.
       
      Ostatnio (16.11.2014), jak już leżałam i zamknęłam oczy to zaczęłam widzieć coś dziwnego. Taką mrygającą, świetlistą kulę. Trochę mi się skojarzyła z latającym motylem. Po chwili jakby niepewnie pojawiła się druga. Otworzyłam oczy i nadal je widziałam, ale tak słabo i bardziej w umyśle niż przed oczami. Znowu je zamknęłam i zaczęło ich przybywać. Było ich chyba 4. Czułam przyjemne ciepło w całym ciele.
       
      No i chciała bym wiedzieć, co to mogło być. Kiedyś już kilka razy widziałam coś takiego, ale nie zwracałam na to uwagi, ani też nie przywiązywałam do tego wagi.
      Dodaję temat z telefonu, więc za wszelkie błędy przepraszam.
    • myrkur
      By myrkur
      Witam! Jestem na forum nowa - chcialabym Was bardzo prosic o pomoc w interpretacji pewnego motywu,ktory powtorzyl sie w moich snach jak do tej pory 3 razy.
       
      W tym snie widze duzy plac, na ksztalt takiego zabytkowego rynku, ale bez straganow itp. Jest otoczony wysokimi,ciemnymi kamienicami, bardzo ponury i szczelnie wypelniony ludzmi,ktorych nie znam. Nie wyglada tak,ale ja wiem,ze to plac w moim rodzinnym miescie. W jego rogu,naprzeciw tego kranca,w ktorym sie znajduje,widac wiodaca nieco w gore mala,waska uliczke miedzy kamienicami. Wiedzie do niej wyrazna sciezka w tlumie. Ta sciezka ludzie podazaja w strone uliczki,jedni za drugimi,ale kiedy ida rynek zaczyna sie wydluzac i rozciagac przed ich oczami. To nie wyglada tak,jakby szli w miejscu,ewidentnie po bokach jest widoczne to rozciagniecie i jakby zwielokrotnienie tej przestrzeni. Uliczka jest ciagle widoczna przed nimi i nigdy nie moga do niej dotrzec,nie moga tez zawrocic ani przestac-kiedy zaczna isc w jej strone robia to jak w transie. To rozciaganie to tylko zludzenie - z boku widac jak ludzie przemierzaja plac,znikaja w uliczce,a potem... Tego juz nie widac,ale ja wiem,ze blakaja sie po mrocznych zaulkach i zakamarkach miasta,często znajdują się nawet poza nim i nim juz później o nich więcej nie słyszy,są zaginieni. To dzieje sie w mieście codziennie o 12.00 i nikt nie może ani nie probuje temu zapobiec.
       
      Ja szlam w tym tłumie dwukrotnie,ale raz udalo mi się zawrócić,a raz mnie odnaleziono. Bylam jedyna osoba,ktora to spotkalo. Raz tylko obserwowalam tlum z bezpiecznej odległości,tak jakby nastapienie na ta ścieżkę w tłumie rownalo sie popadnieciu w trans. Co najbardziej mnie dziwi,ja w tym snie nie boje się - moze czuje sie nieco niezwykle,ale na pewno nie nazwałabym go koszmarem. Plac na ktorym stoją ludzie jest krzywy,jeden z jego rogów opada ostro w dol. Na ziemi jest bruk. Krzywe są tez okalające go brązowe kamienice,brazowawo-pomaranczowo-kremowy jest tez tlum,a niebo zoltawo-szare. Zabudowa stara,raczej malomiasteczkowa,drewniana-to drewno przypomina meble i mocno lśni.
       
      Będę Wam wdzięczna za pomoc. Bardzo rzadko zdarza mi się,aby jakiś symbol pojawial sie we snie więcej niż raz. Przepraszam za brak polskich znaków,pisałam z telefonu.
    • ewcia62
      By ewcia62
      Witam,mialam takie sny w odstepie kilku dni,najpierw wykolejony pociag ,wagony towarowe i osobowe,pod nimi lezeli ludzie.Dzisiejszej nocy sniły mi sie konie kare ,kobyła z malym źrebaczkiem,chodzace na dlugim sznurku/powrozie w kólko po podworku.Ten sznur trzymal moj zmarły dawno dziadek,widzialam tez dawno zmarla babcie.Nagle zrebak odłaczył sie od matki i uciekł przez furtke na rozległe pola.
      Moze ktos pomoze w interpretacji mojego snu.
    • kociara1star
      By kociara1star
      No wiec snilo mi sie, ze bylam w opuszczonym szpitalu. Znajdowaly sie tam schody w gore i w dol. Na dole byla impreza, muzyka, pelno ludzi, a na gorze pusto, strasznie i cicho. Mialam z chlopakiem wlasnie isc na ta impreze, ale zjawilii sie jacys ludzie i kazali wszystkim sie wynosic. Moj chlopak poszedl na gore, a ja nie chcialam isc bez niego i pobieglam go szukac. Nikt nie chcial mi pomoc. Pamietam, ze strasznie sie balam, bo bylo tam naprawde przerazajaco. Weszlam do jakiejs bawialni, ale zamiast swojego chloapaka byli tam inni ludzie... No i to byl koniec.
       
      Co ten sen moze oznczac? Bardzo prosze o tlumaczenie.
×
×
  • Create New...