Jump to content

Lew i znaki


woltarius
 Share

Recommended Posts

Miałem sen, śniło mi się że byłam gdzieś na wsi i udeżyłem się w głowę uciekając przed czymś dobiegłem do

gospodarstwa w którym było zoo z różnymi zwierzętami, jeden z lwów zaczął mnie gonić ale jego właściciel go

powstrzymali, potem zaprzyjaźniłem się z tym lwem i właścicielami córką, potem się przebudziłem i gdy zasnołem

ponownie to śniło ni się jakieś miasto (chyba chinskie albo gdzieś w tybecie dokładnie nie wiem) w

którym był coś w rodzaju świątyni w której stał stół ze zwojami z dziwnym pismem ludzie potchodzili

i brali te zwoje po czym rozwijali i wrzucali do ognia (pomyślałem że to są życzenia) jeden z ludzi podszedł

do mnie i ja za nim poszedłem pokazał mi że mam wziąść jeden zwój rozwinąć i wżucić w płomienie, wziołem zwój

rozwinołem i nie zdążywszy wrzócić do ognia zobaczyłem unoszący się kawałek kartki z czterama czy pięcioma

chińskimi lub może tybetańskimi znaczkami, ludzie zareagowali ( a to był dzień jakiegoś swieta) jak by jakieś

bustwo objawiło się nam jak co roku, po czym podchodząc do tej unoszącej kartki przyciągnołem ją do siebie

siłą woli i chciałem żeby się spaliła lecz ona się opierała i nie chciała się spalić, ale po chwili znikła.

Wszyscy z nie dowierzaniem popatrzyli że tak kartka unosząca się to było jakieś oszustwo, nie prawdziwa, i

zaczeli sie cieszyć że uwolniłem ich od "klątwy"(bo chyba to było jakieś fatum) kiedy wszyscy weszli do świątyni

ucztować, ja popatrzyłem na niebo zobaczyłem unoszące się okrągłe ale i również poszarpane skały, przyciągając

jeden znich zobaczyłem że one są małe (ale były też i duże) małe i kruche a przy tym lekkie jak styropian, nagle

inne głazy zaczeły spadać i zrozumiałem że zabużeyłem układ tych głazów wiszących nad ich miastem i wszystkie tak

spadały jak by w określonej kolejności, "wszyscy się schowajcie w domach, te głazy nic wam nie zrobią sa lekkie

jak styropian ale lepiej się schować" - powiedziałem.

Potem i ja wszedłem do światyni.

Jak już wyszedłem po jakimś czasie to zobaczyłem że te głazy jednak zniszczyły część miasta, leciały na ludzi i

w ostatniej chwili zdążyłem zatrzymać je siła woli. Próbowałem chronić ludzi przed ******ącymi kawałkami głazów

i odbudować siłą woli zniszczoną część miasta lecz nie wyszło mi bo się przebudziłem.

Po ponownym zaśnieciu śniło ni się zniwu to gospodarstwo zoo lecz uciekajac przed zwierzętami (bałem się ich) zobaczyłem że

ludzie nie chca mnie już tam "nie ma zaco"- powiedziałem i poszedłem sobie.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...