Jump to content

byly chlopak zegarek autobus droga


nikoska
 Share

Recommended Posts

na poczatek goraco witam wszystkich dziekuje za stworzenie tej strony:)

 

 

 

 

prosze o interpretacje dwoch snow ktore czesto sie mi snia

na przemian snia sie mi dwa sny

 

pierwszy:

jestem w domu zegnam sie z kobietami na korytarzu stoi moj byly ze swoim przyjacielem patrza na mnie ze satysfakcja bo wyglada to jakbym sie wyprowadzala schodze po schodach mam dlugie geste wlosy jest mi przykro i nagle ktos za mna rzuca zegarek na reke szybka sie zbila i zegarek zatrzymal sie na jednej godzinie jestem przerazona zawsze sie budze po tym snie zlaa potem co to moze znaczyc?

 

 

 

 

drugi:

ide droga tak jakbym szla na autobus ten autobus przejezdza czuje nie pokoj ide dalej droga jest prosta i szeroka jest zmrok i nagle zatrzymuja mnie sasiedzi tacy z ktorymi nie mam kontaktu witaja mnie czule ze mnie odwiedza i mnie pocieszaja ja im odpowiadam zdawkowa ale chce osc dalej wychodze na ta droge i sie budze o co chodzi?

 

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest Vanilia22

Witaj nikoska.

 

Zanim odpowiem na Twój sen chciałam zapytac o jedną rzecz. Czy nadal coś czujesz do byłego chłopaka? To bardzo ważne.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest Vanilia22

Witaj ponownie.

 

Dziękuję za odpowiedź. Powiem, że jest to sen zapowiadający zmiany w Twoim myśleniu i uczuciach. Podróż i wszelkiego rodzaju podróżowanie jest symbolem nadchodzących zmian. Martwisz się przyszłością (długie włosy) ale mimo to idziesz dalej. Zegarek i jego rozbicie to dla mnie oznacza koniec jakiegoś etapu. Coś się definitywnie skończyło więc nie warto do tego wracać. Problem w tym, że nie chcesz tych zmian. Wiesz, że one sa konieczne i musisz iść (nawet jak ktoś Ciebie zatrzymuje) ale budzisz się przed czasem. Zastanów się...Dlaczego tak się dzieje? Czy już sama podejrzewasz co może zdarzyć się potem? Bo widzisz. Dlatego zapytałam o byłą miłość ponieważ w Twoim śnie wyraźnie widać, że on ma za sobą przeszłość. Patrzy z satysfakcją na Ciebie. Dlaczego tak sie dzieje? Jak wasze stosunki obecnie stoją, skoro w takie sposób go widzisz? Nie musisz odpowiadać tutaj na te pytania ale zastanów się nad tym.

To chyba na tyle jeśli masz jakieś pytania nie krępuj się:)

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • Purple90
      By Purple90
      Cześć wszystkim,
       
      Pozdrawiam każdego kto dodaje posty z własnymi interpretacjami snów;)
       
       
       
      Śniło mi się, że ze znajomymi jechałem na rolkach i zaczęliśmy się*ścigać, jak czułem się niezwykle spowolniony jakby grawitacja inaczej na mnie działała. Zostałem daleko w tyle choć zwykle w rzeczywistości nie mam żadnej trudności wyprzedzić wszystkich. e.
       
       
       
      Goniąc nagle tam gdzie wcześniej była droga, był remont. Ja spróbowałem się prześliznąć po tym remoncie wzdłuż kamienicy.
      Okazało się, że ten remont to rozkopana droga na głębokość dwóch lub trzech pięter. Ja przeskakiwałem do przodu po gzymsie, wychodziło mi to bardzo zwinnie, aż natrafiłem na taki odcinek gdzie dalej nie mogłem przeskoczyć do przodu, bałem się spaść w dół, nie było jak zeskoczyć.
       
      Spróbowałem otworzyć zabezpieczone drzwi. Nawet udało mi się nie naruszyć alarmu podłączonego do drzwi. Nie wiem co tam y się działo w środku jakiś bankiet lub coś.
      Ja wszedłem do łazienki by z plecaka wyjąć buty i włożyć je zamiast rolek.
      Sen się urywa w tej scenie.
       
       
       
      Tej samej nocy śniło mi się, że widzę znajomych w tym rozpoznałem jednego ze studiów, którego dawno nie widziałem, gdzieś na schodach w wystawnym budynku objąłem go ramionami . On objął mnie w ten sam sposób jakby nie chciał bym bardziej go obejmował, nie czuł się z tym w porządku. Nie czuł się ze mną na tyle zżyty.
      Budynek wewnątrz był wystawny, wchodziłem po szerokich schodach. W środku na piętrze znalazłem się w sali z czerwoną wykładziną lub dywanem. Było tam dużo dużych donic z palmami. Było zielono od liści. Gdzieś tam jakbym widział jakąś parę królewską.
      Później byłem przed budynkiem i widziałem taki szklany dach jak w złotych tarasach. Siedzieli na nim ludzie, łatwo było tam wejść, ja też tam wszedłem. Później się oddaliłem i z powrotem wszedłem przeskakując płot, który był paczkami z świetlówkami.
       
       
      Jeszcze śniło mi się jak leżę na łóżku, a ktoś chodzi po moim pokoju, wchodzi do niego a Ja nie mam siły się*podnieść ze zmęczenia i wszyscy przechodzą jak chcą i robią co chcą. Wszystko widzę z własnej perspektywy. Śni mi się to któryś raz z rzędu.
       
      Tyle
       
       
      Dziękuję za wszelkie interpretacje
    • beautygirl1309
      By beautygirl1309
      Mianowicie śnił mi się ex i jego żona. Z byłym mam ok kontakty natomiast z jego żona nie, śniło mi się że się gdzieś spotkaliśmy i ex rzucał we mnie jabłkami i się śmiał (mieliśmy romans w realu podczas jego małżeństwa)i nagle podeszła jego żona i się ogarnął. Potem na następny dzień w tym śnie znowu przyszli i zaczęłam łapać kontakt z jego żona, ona jest po ciąży i śniło mi się że jej kg zostały . nagle przybiegł duży groźny pies, zaczęliśmy uciekać i walnelam go dragiem i mu futro peklo, schowalismy się w domu. I tak kilka dni do mnie przychodzili
    • allexandre
      By allexandre
      Witam. Przeważnie staram się sama interpretować sobie sny, ale z tym średnio mi idzie, więc w skrócie, tyle ile pamiętam.
       
      Śniło mi się, że byłam z moim byłym chłopakiem na lodach, kiedy już je dostaliśmy, ogromne porcje w rożkach, część jego lodów spadła. Przyjęliśmy to z humorem i że nic się nie stało. Po spotkaniu wracał autobusem, wsiadł do niego a ja po chwili wsiadłam za nim i chciałam do niego iść, wiem tyle że nie miałam zamiaru jednak jechać tym autobusem. Szukałam go wzrokiem pośród pasażerów, ale nie znalazłam, a kierowca na mnie znacząco patrzył, wiedziałam że zamkną się drzwi i autobus by odjechał wraz ze mną, więc wysiadłam. Poszłam drogą w stron odwrotną do kierunku jazdy busa, wracałam z tego spotkania. Nagle dogonił mnie ten mój były chłopak, przytulił i powiedział, że to miło, że za nim poszłam. Chodziło o to wejście do autobusu.
       
      Tak się zastanawiam o co mogło chodzić z lodami i autobusem i liczę na Waszą pomoc
    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Witam. Ostatnio pracuję nad sobą i zagłębiam się w siebie. Wczoraj w nocy po rozmowie 'ze sobą', następnie po medytacji i próbie OBEE, miałam dziwny sen. Był bardzo wyraźny, ale nie potrafię go zrozumieć. Dodam, że wczoraj po medytacji miałam wrażenie, że to nie jestem ja, patrzyłam w lustro i jakbym nie widziała siebie, poczułam bardzo silnie taką chęć oddzielenia siebie od ciała (stąd próba OBEE, byłam całkiem blisko, ale niestety nie udało się).
       
      A więc śniło mi się, że obcięłam włosy. Sama sobie, o tak, nie wiem dlaczego, ale sama byłam w szoku, że to zrobiłam. Od zaaaawsze miałam długie blond włosy, całe życie zapuszczam, to mój duży atut i nigdy bym ich nie ścięła! A we śnie byłam z kimś (nie wiem z kim, stał na boku), wzięłam nożyczki takie chyba fryzjerskie, metalowe i ciężkie i po prostu chwyciłam włosy po prawej stronie i ciach. Robiłam to patrząc w lustro. Po tym jednym obcięciu byłam sama w szoku dlaczego to zrobiłam, płakałam. Nagle się obejrzałam miałam już całe włosy ścięte. Mniej więcej na wysokości ramion (teraz mam włosy prawie do pasa, więc różnica ogromna!), chociaż były one krzywo pościnane tzn z prawej strony były do ramion, ale po lewej stronie włosy miałam prawie jak chłopak, grzywka w dodatku tez obcięta i to jakoś beznadziejnie. Całe włosy były ogólnie jakieś krzywo obcięte, bez żadnego zamysłu, niesforne, każdy w inną stronę. Płakałam i próbowałam się jakoś pocieszyć, że coś da się z tym zrobić, że da się to jakoś uratować i jednocześnie sama się zastanawiałam dlaczego to zrobiłam :/ Płakałam cały czas, próbowałam te włosy jakoś ułożyć, żeby to po ludzku wyglądało, ogarnąć jakąś tą grzywkę, nastąpiły jakieś próby uczesania się grzebieniem. Tłumaczyłam sobie, że zawsze miałam proste włosy, a teraz jak będą takie krótkie to nabiorą lekkości i będą falowane tak jak kiedyś, próbowałam chyba je jakoś zapleść, żeby właśnie takie falowane jak od warkocza były, tzn w sumie nie widziałam tego zaplatania, ale nagle moje włosy były właśnie takie falowane albo może to było moje wyobrażenie siebie w falowanych we śnie, sama nie wiem. Tak czy siak, próbowałam jakoś wyglądać, efekt końcowy nie był zły, ale i tak byłam załamana "Bo gdzie moje długie włosy?! Zawsze miałam długie! Przecież miałam włosy do pasa, jak ja mogłam tak zrobić?!"
       
      Co oznacza ten sen?
    • Tolerate
      By Tolerate
      Witam, tej nocy śniło mi się coś takiego:
       
      Byłam w mojej starej szkole (podstawówce) w długim korytarzu. Razem ze mną były tam osoby z mojej klasy z liceum. Wszyscy szykowali się do wycieczki. Pamiętam, że miałam żółty plecak, ale od "strony pleców" był czarny. Jako, że stałam na samym końcu, to zobaczyłam, że przyłączyła się do nas jakaś inna grupa, chyba z jakiejś innej szkoły. Wsiedliśmy wszyscy do autobusu.
      Po jakimś czasie zatrzymaliśmy się na przerwę, żeby kupić jedzenie. Weszliśmy do jakiegoś supermarketu. Budynek sklepu był dwukondygnacyjny, były tam trzy ruchome schody. Pierwsze prowadziły na parter, drugie i trzecie na pierwsze piętro. Wszyscy z mojej wycieczkowej grupy użyli tych drugich, a ja weszłam na trzecie. Kiedy się zbliżałam do góry, zobaczyłam, że zaraz za schodami była ogromna sterta warzyw (były na ziemi, tworzyły taką jakby niską ścianę, która sięgała mi do kroku). Kiedy dojechałam schodami na górę, próbowałam przejść ponad tymi warzywami, ale mi się nie udało. Chyba zaczepiłam o któreś nogą i sterta się rozwaliła. Spojrzałam w lewo i zobaczyłam ochroniarza. Powiedział: "Posprzątaj to, jak nie chcesz mieć rozprawy w sądzie." Nic nie odpowiedziałam, nie posprzątałam, powoli kierowałam się do wyjścia, ale ochroniarz cały czas szedł za mną. W końcu się go spytałam:
      - Ma pan dobrego prawnika?
      - Tak.
      - Jak bardzo dobrego?
      - Bardzo dobrego.
      Zobaczyłam drzwi, wyszłam przez nie. Ochroniarz stanął w progu. Zatrzymałam się, odwróciłam i powiedziałam: "Ja mam lepszego. Siebie.". Poszłam w kierunku mojej grupy.
      Znowu zatrzymaliśmy się na jedzenie, tym razem weszliśmy do jakiejś restauracji. Był w niej korytarz (bardzo podobny do tego, który był na początku, w szkole), na jego końcu były schody, które prowadziły do sali. Szłam tym korytarzem, znowu byłam na końcu i usłyszałam jakiś głuchy hałas. Odwróciłam się i zobaczyłam, że drzwi od restauracji same się zamykały. Instynktownie pobiegłam w ich kierunku, ale zdążyły się zatrzasnąć. Nikt z mojej grupy tego nie zauważył, ja stałam i nie wiedziałam, co zrobić. Podszedł do mnie jakiś mężczyzna (chyba pracował w tej restauracji), uśmiechnął się, wziął mnie za rękę i zaprowadził do schodów.
×
×
  • Create New...