Jump to content

Zwariowany sen.


blueeng3l
 Share

Recommended Posts

Witam, dzisiejszej nocy śnił mi się zwariowany sen. a więc zacznę od początku.

Siedzę sobie z koleżanką na dworze, i pokazuję jej, że mam dwa zepsute zęby bodajrze jak pamiętam to były 3 gorna i 4 gorna, wiec mowie tej kolezance, że jadę do dentysty. Wsiadam na rower i jade, w pewnym momencie rower ten zamienił się w konika małego. i tak mi szybko biegnie, i wyskakuje zza płotu niedzwiedz. Przestraszylam się go, ale w pewnym momencie mój najlepszy prrzyjaciel wola niedzwiedzia po imieniu do siebie i ten odchodzi odemnie. Zeszłam z konia i okazało się , że trafiłam w miejsce gdzie kobieta mnie uczy strzelać z łuku, i tak strzelam strzelam. i mówię do jakieś koleżanki, ze przecież jesteśmy w wojsku. Po zajęciach się zmywam i przechodze kolo samolotów wojskowych. Spotykam tam mojego kuzyna, a on mi wręcza jakąś paczkę. i otwieram tą paczkę i sen się skończył, obudziłam się.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • madamme190
      By madamme190
      Witam, jestem tu nowa. Znalazlam forum poprzez sennik, jednak nurtuje mnie, jak zinterpretować mój sen. Nie pamiętam go zbyt dobrze, ale postaram się przedstawić jak najwięcej szczegółów. Dodam, że aktualnie jestem pokłócona z rodzicami, nie utrzymujemy kontaktu.
      Otóż to mój sen:
       
      Śniło mi się, że jestem w domu swoich rodziców, rozmawiam z mamą. Następnie wychodzimy na zewnątrz, idziemy drogą obok której jest las (faktycznie jest), nagle obracam się za siebie, widzę stado koni na łące. Odwracam się w kierunku, w którym szłam z mamą i widzę przed sobą ogromniastego czarnego konia, który galopuje w moim kierunku, zaczynam mu rzucać kości pod kopyta, jednak się nie zatrzymuje. Chwytam go za szyję,jest bardzo narowisty, ciągle trzymając go za szyje siadam mu na grzbiet/początek szyi, a koń się przewraca. Uciekam na początek lasu, gdzie jest moja mama, która siedzi na wielkiej tłustej krowie, ja próbuję na nią wejść lecz spadamy obie z krowy, ja i mama byłyśmy przerażone, chciałysmy jak najszybciej uciec. Następnie sni mi się chatka, domek, niby pusty w środku, zaniedbany, szary, ponury, z brudnymi oknami. Wokół niego ogród kwiatowy, różnokolorowe kwiaty, mnóstwo kwiatów, spacerowałam między kwiatami. Nagle spostrzegłam że tyle samo ile jest kwiatów, jest nagrobków, bardzo duzo nagrobków. Poczułam wtedy strach we śnie, czytałam napis na nagrobku była wyryta data, i nie wiem skąd ale wiedziałam że to grób dziewczynki, i było coś w rodzaju epitafium, pisało "Jeśli mi pomożesz, odwdzięczę ci się". Nagrobek nie był z granitu, marmuru, był jak te najuboższe nagrobki, zaniedbany, stary. Nie było na nim nic, a po przeczytaniu epitafium we śnie, na nagrobku lezało bokiem metalowe wiadro, a w wiadrze mnóstwo kolorowych płatków kwiatów. We wcześniej wspomnianym domku, siedziałam niby z mamą i jakąś kobietą, pamiętam że była elegancką brunetką. A w ogrodzie widziałam we śnie raz mężczyzne z grabiami przypominającego ogrodnika.
       
      Bardzo proszę o interpretacje, ponieważ się niepokoje.
    • pudukhepa
      By pudukhepa
      Śnił mi się las, przez który przebiegała ruchliwa szosa. Będąc w tym lesie zobaczyłam na szosie dwa małe zwierzątka. Z daleka wyglądały jak szczeniaki, więc podbiegłam do nich i próbowałam je przenieść w głąb lasu, z dala od drogi, po której jeździło bardzo dużo samochodów. Ale mając je już na rękach zdałam sobie sprawę z tego, że to małe niedźwiadki. Okazało się, że towarzyszyła im matka i chociaż z początku zachowywała się spokojnie, to gdy już odłożyłam niedźwiadki na ziemię, niedźwiedzica zaczęła mnie atakować - a ja próbowałam przed nią uciec. Generalnie nie była bardzo duża, gdy poruszała się na czterech łapach to była wielkości psa, ale mimo wszystko bardzo się jej bałam. A potem, pod koniec snu w tym lesie pojawił się drugi niedźwiedź - tym razem o wiele większy, potężniejszy, bardziej agresywny i do tego polarny. Nie mam zielonego pojęcia co może oznaczać niedźwiedź we śnie, czy ktoś mógłby mi pomóc?
      Pozdrawiam
    • dagmarka54
      By dagmarka54
      Witam chciałam się dowiedzieć co może oznaczać mój sen.
       
      Szłam po ścieżce na działkach i nagle wybiegł z wysokich trzcin/zarośli niedźwiedź, który mnie ominął i zaczął gonić jakieś dwie osoby , które szły za mną ( były ze mną).
       
      Można powiedzieć że był to taki pół sen, ponieważ kiedy niedźwiedź wyskoczył ja się strasznie przestraszyłam, aż czułam jaka spięta i zdenerwowana leżę
    • sp01
      By sp01
      Śniło mi się że w chlewie mieliśmy przywiązanego czarnego konia. I nagle ten koń zerwał się i pobiegł na ulice potem został potrącony przez samochód. Po chwili głowa martwego zwierzaka wpadła do ogrodu (przeleciała przez płot, a raczej na taki betonowy chodnik między domem a ogrodem. Ja obserwowałam tą sytuacje, przebywałam wtedy na podwórku bo była ładna, słoneczna pogoda.
       
      Potem przeskok. Nagle ja i ta głowa konia znalazłyśmy się w kuchni tzn głowa leżała, pamiętam moją myśl ze snu, że położył to tam mój ojciec z którym zresztą jestem skłócona i nie rozmawiam (może to ważne do interpretacji) na podłodze tuż przy wejściu do pokoju, do którego ja próbowałam wejść i przechodziłam po końskiej głowie, ubrudziłam się krwią, która była bardziej brązowa niż czerwona. Pamiętam uczucie że muszę zmyć tą krew. Na koniec przyszła mama i pamiętam, że była zdziwiona całą sytuacją.
    • wojorzel
      By wojorzel
      Przy brzegu atakował niedźwiedź mnie i dziewczynę (sympatia) siedzących w kajaku dwuosobowym. Waliłem w zwierza wiosłem i go odpychałem, dzięki temu kajak odpłynął dalej od brzegu. Wtedy z całej siły wiosłowałem by jeszcze dalej uciec od niedźwiedzia. Na tym się skończył sen.
       
      Już miałem sny z niedźwiedziem wcześniej -zabarykadowanie się w chatce gdzieś w lesie, niedź. próbował się przebić do środka, a ja awaryjnym wyjściem uciekłem.
       
      Następny sen: na ulicy w mieście gonił mnie niedźwiedź, przez pewien czas uciekalem ulicą i wpadłem do pomieszczenia, gdzie był ochroniarz, minąłem go, a po chwili wpadłem do basenu oglądając się czy nie ma tego zwierzaka-nie pojawił się-pewnie ochroniarz zajął się nim.
       
      Co to znaczą te sny? Czy mają one związek z życiem prywatnym z kobietą?
       
      Dziękuję z góry za interpretację snów!
×
×
  • Create New...