Jump to content

dziwny sen - wizyta u fryzjera i dziwne mieszkanie/dom


Ezoteryk04
 Share

Recommended Posts

Witam miałem bardzo dziwny sen śniło mi się że poszedłem do fryzjera (do którego zawsze chodzę) na już dawno zaplanowany termin pofarbować włosy, fryzjer normalnie przygotował farbę wiedział jaki kolor chcę bo było umówione to wcześniej nałożył ją, chwile coś tam pogadał ze mną o bzdurach po czym wyszedł niby na chwilę a ja tak z farbą na włosach siedziałem więcej niż godzinę i co najlepsze w ogóle nie przyszło mi do głowy że może być już po włosach tylko tak siedziałem i czekałem w końcu się zdenerwowałem że go nie ma i wstałem sam sobie spłukałem farbę z włosów umyłem szamponem bez nakładania odzywki (o dziwo włosy wcale nie były zniszczone anie suche tylko takie jakie zawsze mam po normalnym myciu) i byłem w niezłym szoku jak zobaczyłem "efekt końcowy" koloryzacji, włosy wgl nie chwyciły farby mimo ponad kilku godzinnego siedzenia z tą farbą były takie jak przed nałożeniem tej farby. Byłem mega wściekły że nie zrobił mi się taki kolor jak chciałem i wyszedłem a on siedział przed salonem i z kimś (nie znam tej osoby ani w śnie ani w realu wgl jej twarz była jakaś zamazana..) palił papierosy. po czym jak wyszedłem i go opieprzyłem że czemu mnie olał i czemu farba nie wyszła to tylko wzruszył ramionami i powiedział ze tak czasami jest i ja w złości (ale nie takiej że byłem wkurzony tylko wewnętrznie w sobie czułem tą złość) po prostu sobie poszedłem. Następna część snu rozpoczyna się ze wylądowałem w jakimś dziwnym domu niby szpital, niby jakieś schronisko i do końca nie wiem jak to określić. Po prostu tam mieszkałem z innymi osobami których nie znam może zwidzenia lub raz nimi rozmawiałem w dużym pokoju dwu piętrowym i w każdym było dużo łóżek i białe szafy na ubrania takie jak z Ikei. I normalnie polegało to na tym ze spaliśmy każdy w swoim łóżku mieliśmy problem jak pochować ubrania do szafy bo później miało jeszcze kilka osób przyjść z nami mieszkać no i jak reszta tych osób już się wprowadziła (niby ich wszystkich jakoś znałem i normalnie rozmawialiśmy jak gdyby nigdy nic a w rzeczywistości jedne osoby może minąłem na ulicy kilka naprawdę nie znam a jeszcze inne osoby widziałem ich zdj na portalach społecznościowych) ja zacząłem przekładać wszystkie rzeczy w szafach żeby dla wszystkich było miejsce na ich ubrania w tych szafach ale o dziwo tych rzeczy było mało a szafy były duże a i tak po wsadzeniu tych ubrań dla nie wszystkich starczyło miejsca. No i był tam takich chłopak który mi się kiedyś podobał (tak jestem gejem i śnie i w realu w rzeczywistości znalazłem jego profil na portalu dla lgbt i napisałem do niego wiadomość ale mi nie odpisał a później usnąłem konto.) był bardzo opryskliwy cały czas mi dogadywał zachowywał się jak inny typ który (w rzeczywistości) mnie nie trawi właśnie przez to że jestem homo (a w śnie tego typa nie było) i ja miałem w pewnym momencie ochotę powiedzieć że zachowuje się jak kryptogej bo widziałem jego profil na portalu lgbt a tam był hetero ale sobie darowałem i później on sobie za znajomymi poszedł gdzieś a ja poszedłem na inny odział/salę gdzie było tylko jedno piętro (był tam pokój kucharek w którym pachniało jak w stołówce szkolnej obiadem, były sale chorych dla ludzi z autyzmem downem itp chorobami byli też ludzie którzy po prostu byli) i tak naprawdę nie wiem po co tam poszedłem bo coś miałem wziąć stamtąd a ostatecznie poszedłem do toalety (toaleta wyglądała jak w czasach prlu) wypróżnić się bo na moim piętrze wc było zajęte i cały czas ktoś mi wchodził do toalety coś chciał a na koniec musiałem podpisać jakiś papierek że korzystałem z ich toalety a nie na swoim piętrze i zostanie to wliczone w koszty,,, ja to podpisałem bez zbędnych pytań nawet tego nie przeczytałem a potem poszedłem do tej niby kuchni gdzie jakieś panie tam gotowały ale i też ogólnie coś tam szyły, przędziny na krośnie i jakies panie które w rzeczywistości tez z widzenia z nam pytały się mnie o jakiś dziwny pociąg do domu o której godzinie co gdzie i jak i ja sam odkładnie nie wiedziałem o której jest ten pociąg i cała to rozmowa była miło kulturalna ale jakaś dziwna i po tej rozmowie wyszedłem wróciłem na swoje piętro jak gdyby nigdy nic i na tym sen się skończył...

 

Dodam że w rzeczywistości za kilka dni mam iść do fryzjera właśnie zmienić kolor i boję się że nie wyjdzie czy ten sen z fryzjerem ma jakiś wpływ na rzeczywiste pójście do fryzjera czy lepiej sobie darować tą wizytę? (bo nie chcę mieć schrzanionych włosów :P ) Fryzjera znam chodzę do niego od kilku lat i zawsze było dobrze. A co do drugiej części snu to nie wiem bo często śnią mi się takie bzdury takie dziwne sny i nie wiem co to znaczy zazwyczaj ich nie opisuję ale do napisania skłoniła mnie ta nieszczęsna wizyta u fryzjera... :P Zazwyczaj takie sny śnią mi się nad ranem tzn śpię spokojnie całą noc coś mi się śnie ale raczej nic ważnego po czym budzę się 4, 5 lub 6 rano podniosę się, kłade i zasypiam ale to już jest takie spanie na jawie tzn mam w świadomości że w każdej chwili mogę się podnieść, otworzyć oczy normalnie i wstać a mimo to tego nie robię bo wtedy mam jakiś taki sen i w rzeczywistości traktuje to jak taki film sam nie chcę się obudzić bo jestem ciekaw co się dalej stanie mimo że śnią mi się takie bzdury i biorę w nich udział :P nie wiem czy to potrzebne ale mam 19 lat. Pozdrawiam i liczę na pomoc :D

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...