Jump to content

Jak zinterpretować taki sen?


conjugate

Recommended Posts

Witam,

dzisiaj miałem dziwny sen. Zaraz po przebudzeniu sprawdziłem co on może oznaczać i doszedłem do pewnych wniosków.

Jest on pewnie standardowy :) a śniło się mi dokładnie:

 

że umarłem ale żyłem. Sen pamiętam od sceny gdzie ktoś znajduję ( jeden z moich rodziców lub przyjaciół) moje ciało leżące w pokoju ale jednocześnie mnie "żywego" tzn. cały czas ze mną rozmawiali wszyscy, widzieli mnie etc. Ja czułem, że powoli zaczynam być coraz bardziej schorowany tak jakbym czuł, że moje "drugie ciało" umiera. Spotykałem się z ludźmi próbując im wytłumaczyć, że przecież byli na moim pogrzebie i wiedzą, że nie żyję. Spotykało to się z różnym reakcjami - raczej z niedowierzaniem. Ja w śnie powoli zaczął sam wątpić w to, że nie żyję i zaczęła się rodzić myśl o chorobie psychicznej. Ostatnią scenę snu pamiętam jako pobieranie mi krwi ( gdzie już byłem dosyć zmarnowany), co dosyć bolało (?). Krew była pobierana nowoczesną strzykawko igłą ;) która wyglądała jak długopis a znalazłem ją w przyborniku do z igłami i nićmi. Po pobraniu krwi zacząłem też mieć inną myśl, zaczęła wracać nadzieją, że może żyję a to co przez co przechodzę to silna gorączka połączona z halucynacjami ????

 

No cóż tak pokrótce opisałem co mi tak główka w nocy za figle poplątała ;) będę bardzo wdzięczny za interpretację tego snu.

 

Pozdrawiam wszystkich śniących

 

Mr. Conjugate

Link to comment
Share on other sites

Problemy będą...ktoś będzie z Ciebie "wysysał" energię i chęci do życia...Możesz być w kiepskim stanie psychicznym przez kogoś....Ale to minie nadejdzie radość z tego,że jesteś...ale przed Tobą dość długa fala kłopotów ...przez kogoś...

Link to comment
Share on other sites

o, a do jakich wniosków doszedłeś?

po pierwsze - nie jest standardowy i widać tu, że jesteś dosyć skomplikowaną wewnętrznie osobą. Otóż tak, mamy dwa ciała, mamy smierć jednego. smierć to bdb. sen, bo oznacza odciecie sie od przestarzalego stylu zycia, dawnych, nieaktualnych juz dla Ciebie wartosci, sysemu wierzen, uczuc itp. Gdyby tak sen sie konczyl, wszystko byloby jasne. Natomiast Ty nadal żyjesz, co wiecej nie jestes przekonany czy tak jest czy nie, zaczynasz watpic czy jestes zdrowy psychicznie

Teraz to staje sie dla mnie czytelne (hura), otóż jakis Ty, jakieś, niesluzace Ci już oblicze Ciebie umiera, konczy sie, rodza sie nowe wartosci, nowy sposob spostrzegania swiata, byc może nowe podejscie do zwiazku, albo koniec ze starym uczuciem. Tamto coś umiera (a jest to cos, co Ci nie sluzy, wiec doskonale!) ale rownoczesnie Ty nie umiesz tej zmiany "obronic" w oczach innych, oni Ci nie wierza, że mogla nastapic taka zmiana. Choroba psychiczna to umiejetnosc przywdziania szat, ktorych ten swiat nie rozumie, kontakt z niewidzialnym, postrzeganie pozaziemskie. Przypuszczam wiec, ze ta zmiana moze miec zwiazek z rozwojem duchowym, byc moze odrzucasz dawne nawyki, ktore Cie niszczyly, stosujesz jakis celibat, albo odrzucasz neg. zwiazek, kierujac sie wyzszymi wartosciami. Ja tak rozumiem ten sen. A Ty? Aha, pobieranie krwi, utrata energii wewnetrznej - w wyniku owej przemiany.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...