Radiana Napisano 14 Czerwca 2009 Napisano 14 Czerwca 2009 (edytowane) Wiem ze w dziale jest określenie, co oznacza sen o szczurach , ale moje szczurki są inne kolorowe i puchate jak zabawki, ale żyjące, Snilo mi się , ze na stole bilardowym ,jest pełno ubrań i z pod ubrań wychodzi rózowy szczurek , ledwo zywy , wiem , ze muszę się ,jego pozbyc , zeby zginął i wpycham jego do dziury , jaka jest w tym stole bilardowym Potem pokazuje się następny szczurek żółty , jest tez inny rozowy , ale ja biorę tego zółtego Nie czuję odrazy , ale wiem , ze muszą być zabite i sobie pomyslalam , ze jak bedę mocno dmuchać w mordkę, to się udusi Szczurek jest sliczny mordka rozowa, zaczynam jego przytulać zamiast mordować i ze szczurka robi się malutkie dziecko i mysl , jak dobrze , ze nie dmuchalam , zeby udusić szczurka-Tyle pamiętam Drugi urywek snu widzę mlodego człowieka niby moj syn , ale jednak nie ,jak zjeżdza na rolkach strasznie stromy slalom , między drabinkami i pachołkami, jakimiś zakrętami , wiem , ze nie upadł , dotarł do plaskeigo poziomu , nie była to meta , tylko bezpieczny plaski teren - odetchnełam ze straszna ulgą , ze jest bezpieczny . Trzeci urywek - to obraz bardzo podobny ,jak WTC - samolot wbija się w wieżę jakby koscielną ,ja jestem w tym budynku , ale odpada tylko częśc wiezy i czekam , az następny samolot uderzy , zeby zbuzyć całą wieżę, koniec więcej nie pamiętam.Jezeli ktoś mi wytłumaczy te urywki snu - dziekuję bardzo Edytowane 14 Czerwca 2009 przez Radiana
Gość winteer Napisano 14 Czerwca 2009 Napisano 14 Czerwca 2009 Radianko Co do snu... hmmm.. symbole są ty dośyć niejednoznaczne - pomyślałam sobie że te kolorowe szczurki na stole to malutkie przyjemności do rezygnacji z których jesteś zmuszona.. jednak tego nie robisz, co więcej jeden z nich zamienia się w dziecko.. być może zapowiada się przednia zabawa.. albo uwolnienie Twojego wewnętrzego dziecka Drugi sen (konkretnie slalom) może wskazywać na sytuację w której trzeba bedzie się nagimnastykować, zręcznie ominąć przeszkody na drodze do celu To co łączy te sny, to to że zbytnio sie nastawiasz na niemiłe wydażenia, które w końcu okazują się mniej groźne niż zakładałaś (tj w wątku o samolocie i wieży) Radianko, trudno mi się jednoznacznie określić.. dobrze jeśli jeszcze ktoś wtrąci swoje trzy grosze, bo ja mogłam się zasugerować naszą wczorajszą rozmową na temat wyjazdu do Torunia.
Rekomendowane odpowiedzi