Jump to content

Koszmar! Pomozcie...


Sandrusia6
 Share

Recommended Posts

Usnelam sobie przed poludniem i mialam koszmar! Pomozcie zinterpretowac. Wiec zaczelo sie tak. Ogladalam z mezem mieszkanko, dwa pietra wyzej. Bylo malutkie, mniejsze niz nasze, ale zdecydowalismy ze jest ladniejsze i chcemy sie tam przeprowadzic. Przynieslismy lozko. Na podworku u nas byla impreza. Bylo bardzo duzo ludzi. Poszlismy i my. Moj maz ze swoim wspolnikiem gdzies pojechal, po chwili wrocili autem mallutkim autem. Mowie do meza, choc do domu, zmeczona jestem, on nie chcial i wsiadl do auta, polozyl sie na siedzeniach. Jego kolega (wspolnik) zaczal sie wyglupiac i odniosl auto do gory, spadlo! Moj maz pokazywal zeby juz tak nie robil, ale ten kolega znowu podniosl te auto i przewrocil do tylu. Moj maz, nie ruszal sie, wyciagnelismy go, nie zyl! Cala jego klatka piersiowa byla rozwalona, mialam w reku kawalek serca i kawalek kosci i desperacko robilam renimacje. Ten kolega ciagle mowil mi ze on juz nie zyje,przyniosl bordowy (moze brazowy) worek, ja kazalam mu dzwonic po karatke. Na pogotowiu kazali dzwonic za 15 minut! Plakalam, ze to nie moze byc prawda, chce zeby to byl sen, chce sie obudzic!

I w tym momencie synus mnie obudzil, Boze jeszcze troche i zwariowalabym! ;) Co oznacza ten sen?

Link to comment
Share on other sites

Guest winteer

Sandrusia6

Czy czasem nie jest tak że ten wspólnik działa na szkodę Twojego męża?

Jeśli nie - to widocznie są to Twoje obawy i lęki, że w wyniku jakiejś błędnie podjętej decyzji może dość go problemów.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...