Jump to content

Sen o burdelu


lachupakabra
 Share

Recommended Posts

Mialam dziwny sen i prosze o wyjasnienie. Śniło mi się że wraz z chłopakiem i kolega jego jechalam autobusem , w pewnym momencie chlopak wysiadl i poszedl do domu publicznego "Rosi" ja i jego kolego musielismy uciekac bo mielismy narkotyki - amfetamine. A autobus zaczela sprawdzac policja, nas nie zlapali. zalylam narkotyk potem znalazlam sie w parku gdzie pozeglanal sie z tym kolega. weszlam do burdelu i odnazazlam mojego chlopaka ogladajacego striptizerke mala i pulchna jak zabawia sie z jakims facetem, w pewnym momencie zalozyla mu obroze na szyje. sen zsie zmienil bylam w pokoju na pietrze w tym burdelu bylo lozko stolik i sciany obite czerwonym aksamitem wszedl chlopak i zaczelismy sie namietnie kochac, sen snow sie zmienil wychodzimy z burdelu on bez problemu, mnie zatrzymuje jakas rosjanka i kaze podpisac jaks umowe w ktorej sie pyta o cos czego ni rozumiem mowie ze nie. potem sie pytam co to znaczy i mowi mi cze ona sie pytala czy mialam orgazm. a to mowie ze ma poprawic bo tak. i wtedy pozwala mi wyjsc. Czy tu cos znaczy ten sen?

Link to comment
Share on other sites

Guest winteer

lachupakabra

Czy czasem nie odnosisz wrażenia że zrobiłaś czegoś, czego żałujesz i obawiasz się konsekwencji pomimo, że starałaś się zniwelować skutki swojego postępowania (zażycie narkotyku)?

Jakie masz relacje z chłopakiem? czy jest coś, co niepokoi Cię w Waszym związku?

Link to comment
Share on other sites

No tak, jest pewna rzecz ktora duzo pokomplikowala---> wyprowadzka z domu po klotni a w maju mam mature. A relacje sa swietne, czasem tylko tak malutko sie boje ze jest za dobrze ze cos sie popsuje, ze odejdzie a ja go bardzo kocham, myslisz ze to dlatego?

Link to comment
Share on other sites

Guest winteer

To zależy czy sprowokowałaś tę kłótnię. A co do Waszych relacji - wygląda na to że coś Cię właśnie niepokoi, ale na zasadzie wywoływania wilka z lasu.

Link to comment
Share on other sites

no tak, bo wyszlo na jaw ze oklamalam mame w jakies drobnosce, i unioslam sie honorem ze nie bedzie mi mowic co mam robic. Czyli ze nie powinnam zaprzatac sobie glowy ty zamartianiem sie o moj zwiazek?

Link to comment
Share on other sites

Czyli ze nie powinnam zaprzatac sobie glowy ty zamartianiem sie o moj zwiazek?

 

Tak jak pisze winteer - nie wywołuj wilka z lasu, bo nic tak nie przyciąga nieszczęść jak negatywne myślenie.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...