Jump to content

Karolcia21
 Share

Recommended Posts

Hej,mam prośbe..czy ktoś mógłby zinterpretować mój sen....zaniepokoił mnie....śniło mi się że urodziłam synka...tylko najdziwniejsze w tym śnie było to że nie pamiętałam porodu....byłam w domu ,położyłam się spać ,rano obudziłam sie w szpitalu..mama powiedziała mi ze w nocy urodziłam.....synka....a ja wciąz zastanawiałam sie jak mogłam nie czuc skoro jeden poród mam już za sobą....a potem...nie mogłam znaleźć go:? byłam zupełnie na innym odziale,synka przy mnie nie było....dopiero pod koniec snu wydawało mi sie ze go znalazłam ale nie mogłam do niego dotrzeć:| jeśli ktoś mógłby mi pomóc ...z góry dzięki:):oczy:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • goodchoice
      By goodchoice
      Witam. Miałam tej nocy tak dziwny sen, że decyduję się poprosić o pomoc w interpretacji na tym forum.
      Otóż śniło mnie się, że idę ulicą (chyba z jakąś koleżanką) i nagle okazuje się, że jestem w ciąży i zaczynam rodzić. Odczucia we śnie nie przypominały prawdziwego porodu, ponieważ wszystko działo się bez wysiłku, jakby coś wylatywało z maszyny.
      Najpierw zamiast dziecka pojawiła się kość- szkielet ręki. Pamiętam, że powiedziałam, iż to zwykłe złamanie i, że reszta dziecka może być normalna (?). Ogólnie zamiast dziecka 'urodziłam' kościotrupa, prawie niepołączony szkielet i dwie(!) czaszki. Jeśli chodzi o wrazenia emocjonalne we śnie to miałam postawę obojętną, Dopiero gdy udalam sie do domu zaczelam płakac i miec ataki paniki, a to co urodzilam było chyba we worku na śmieci.
      Nie mam pojęcia co taki chory sen może oznaczać. Jakieś interpretacje? Proszę o odpowiedzi.
      Wskazówki: nigdy nie rodziłam, jestem w młodym wieku, i nawet nie myśle o takich tematach,
    • Nameless75
      By Nameless75
      Witam.
      Co w moich snach może oznaczać bycie potworem, demonem a nawet Szatanem?
    • agzach
      By agzach
      Ten sen byl straszny. Bylam na jakies wiosce z narzeczonym i weszlismy do sklepu zrobic zakupy. To byl zwykly rodzinny sklepik w domu tych osob tak jak czesto na wsiach mozna spotkac. Bylo tam kilka osob i my. Po czym nagle do sklepu wpadla jakas grupa miejscowych bandytow dosyc groznych i zabrali wlascicielke sklepu na zaplecze. Kobieta byla w ciazy. Okazalo sie ze ja zgwalcili a czlonka jej rodziny (nie wiem czy to byl jej maz, ojciec, brat czy syn bo nie pamietam twarzy) zatlukli na zywca. Zabrali go do samochodu dostawczego. Zapamietalam tylko ze mial niebieski podkoszulek i byl pijany bo klocil sie ze nie odda pieniedzy. Kobieta w ciazy po chwili wybiegla cala zaplakana z rozpieta bluzka bez biustonosza wiec domyslilam sie o co chodzi. Pamietam jak zwrocilam sie do narzeczonego z prosba ze musimy cos zrobic a on sie nie odezwal tylko wszystko obserwowal. Nikt z klientow sklepu nie zareagowal z obawy o wlasne zycie. Nastepnego dnia poszlismy do innego sklepu po zakupy i przed nami stalo dwoch policjantow. Slyszalam jak do siebie mowili o tym pobitym czlowieku "juz wszyscy wiedza, jest w gazecie. Zmasakrowany na maksa. Ciekawe czy znajda swiadkow". A ja mialam ochote wykrzyczec im przy wszystkich ze ja bylam swiadkiem i widzialam to i ze mnostwo ludzi bylo w srodku.. Ale balam sie o wlasne zycie ze i mnie ta mafia dopadnie. Wszystko sie we mnie gotowalo ze doszlo do tragedii i nic nie mozna bylo zrobic.. Wiedzialam ze to byly porachunki mafijne i chodzilo o pieniadze.. Pewnie jakis haracz..
       
      Co ten sen oznacza? Strasznie sie martwie i prosze o pomoc w rozwiazaniu tej zagadki sennej
    • decadencemoth
      By decadencemoth
      Dzień dobry
      Od dłuższego czasu borykam się z rozwikłaniem zagadki znaczenia mojego snu. Proszę o pomoc bądź wskazówki w zrozumieniu symboli oraz znaczenia snu.
       
      W ciepłą, bezchmurną noc ocknęłam się na brzegu pięknego, spokojnego jeziora. Pełnia księżyca oświetlała liczne egzotyczne krzewy okalające brzeg owej sadzawki. Przechodząc wzdłuż linii brzegowej zauważyłam klatkę, w której uwięzione były trzy kobiety. Niestety nie pamiętam jak do tego doszło, ale w kolejnej scenie postacie te były już wolne. Byłam zdumiona i zaintrygowana. Nawiązując z nimi kontakt zaproponowano mi wejście do jeziora. Nie bałam się głębi wody i związanego z tym niebezpieczeństwa. Weszłam do wody i ku mojemu zdziwieniu zaczęłam rodzić. Nie trwało to jednak długo, szybko znalazłam się na brzegu z nowo narodzonym dzieckiem.
      Gdy stanęłam na brzegu z dzieckiem w rękach spojrzałam w niebo. Na atramentowej tafli sklepienia widziałam znaki i liczby. Kilkakrotnie ktoś mówił mi, że mój syn Vincent urodził się 7 października w roku sokoła, pod drugą gwiazdą. Pamiętam też, że w miejscowości, w której się znajdowałam obowiązywał kult świętego kraba.
      Kolejna scena dotyczy natomiast bezpośredniej interakcji z moim pierworodnym, który nie wyglądał jak noworodek, zaś jak co najmniej 2-letnie dziecko. Potrafił on również mówić, i to jak! Jego głos był delikatnym i jasnym dźwiękiem anielskim. Emanował on boską uzależniającą energią. Byłam pełna miłości do niego, czułam, że nigdy go nie opuszczę i że już zawsze będziemy razem. Jednakże wiedziałam, że ta mała istota jest wielka duchowo, wiedziałam, że przewyższa mnie w każdym niefizycznym aspekcie. Czułam, że został on obdarzony ponad naturalną wiedzą, doświadczeniem i inteligencją. W prezencie podarowałam mu małą, kulistą skałę wulkaniczną. Dziecko przyjęło mój prezent i w tym momencie mój sen dobiegł końca.
       
      Gwoli wyjaśnienia nigdy nie rodziłam oraz nie mam dzieci. Dodatkowo intuicyjnie czuje powiązanie tego snu z mitologią starożytnego Egiptu.
       
      Proszę o pomoc i z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
      Pozdrawiam
    • beautygirl1309
      By beautygirl1309
      Mianowicie śnił mi się ex i jego żona. Z byłym mam ok kontakty natomiast z jego żona nie, śniło mi się że się gdzieś spotkaliśmy i ex rzucał we mnie jabłkami i się śmiał (mieliśmy romans w realu podczas jego małżeństwa)i nagle podeszła jego żona i się ogarnął. Potem na następny dzień w tym śnie znowu przyszli i zaczęłam łapać kontakt z jego żona, ona jest po ciąży i śniło mi się że jej kg zostały . nagle przybiegł duży groźny pies, zaczęliśmy uciekać i walnelam go dragiem i mu futro peklo, schowalismy się w domu. I tak kilka dni do mnie przychodzili
×
×
  • Create New...