Jump to content

Sen o pająkach, duchach potrzebie zaśnięcia i ojcu.


Guest serafina
 Share

Recommended Posts

Guest serafina

Bardzo proszę o pomoc w interpretacji snu.

 

Snilo mi sie ze jesetm w na działce w domku letniskowym, który mamy w najbliższym czasie z mężem przebudowywać i tam zamieszkać. Chce się położyć spac a tu ciągle się cos dzieje, cos trzaska, cos lazi a ja sama. Chce sie polozyc spac i zasnac zeby nie sluchac czy to jakies duchy czy co a nie moge sie położyć bo na kocu siedzi pająk a ja sie bardzo boję pająków, ale mimo wszystko chcę go usunąć a on ucieka skacze i nagle odlatuje. Czuję ze mi gdzieś usiadł i w pewnym momencie zdejmuje go z oka. Patrzę na koc a tam coraz więcej pajęczyna i pająków, takich nie dużych ale oplatają koc i łóżko i po światło świecą się te pajęczyny jakby popiołem czy czymś posypane. Ja postanawiam przykryć to wszystko dodatkowymi kocami bo chcę zasnąć a tu nagle na ganku otwierają się wejściowe drzwi, które były zamknięte. Boję się że to jakieś duchy, ale z racji tego że naprawdę chcę już zasnąć idę tam, spoglądam w okno mówiąc jakąś modlitwę żeby je odpędzić, już jest rano, patrzę przez drzwi a tu idzie mój tato. Wygląda trochę dziwnie, tak jakby był jakiś nawiedzony ale z drugiej strony czuję małą ulgę i się budzę.

--

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Hej.
      Śniło mi się ostatnio, że byłam na basenie, czy aquaparku z moją kuzynką. Przed wejściem na salę z wodą chciałyśmy jeszcze pójść do toalety, była ona obskurna, taka jak żywcem wzięta z lat 80-90tych, zaniedbana. Pech chciał, że nagle okazało się, że dostałam okres, więc nie dość, że byłam zakłopotana to jeszcze w szoku (mam problemy hormonalne i nie miesiączkuje juz dłuższy czas, co ciekawe dokładnie wieczór przed tym snem mówiłam mamie, że przeczuwam kiedy to wróci, chodzi tu bardziej o wpływ mojej psychiki na ciało, uważam, że jak dojrzeję i się trochę bardziej usamodzielnię to wszystko wróci do normy). W toalecie było mało papieru toaletowego, żeby jakkolwiek się ogarnąć, więc z trudem, ale jakoś się udało, kuzynka też pomogła mi użyczając niezbędnych przyborów
       
      W końcu poszłyśmy na basen, zjeżdżałyśmy ze zjeżdżalni i po wyjściu z jednej z nich zobaczyłam stojącego na środku sali mojego ojca z bratem - kolejny szok i poczucie pecha - od dziecka nie mam kontaktu z ojcem i właśnie ostatnio obsmarowałam go na psychoterapii, z wujkiem kontakty ok, choć też wiem, że nie był święty i trochę go obwiniam za dzisiejsze problemy jego dzieci.
       
      Proszę o pomoc z interpretacją, pojawiło się dużo ważnych symboli, których nie potrafię zrozumieć i połączyć
      Pozdrawiam
    • allexandre
      By allexandre
      Nie pamiętam wielu szczegółów, bo nie zapisałam sobie tego snu i miałam go tu nie zamieszczać, ale jestem ciekawa jednego elementu, którego nie mogę rozgryźć. Śniło mi się to dziś i co jakiś czas to do mnie wraca.
      No więc... sen wyglądał tak:
      Spotkałam się z byłym chłopakiem, spędziliśmy razem trochę czasu. Nie wiem dokładnie co się działo, ale doszło do tego, że się przytuliliśmy, potem zaczął mnie całować. Wszystko by było ok, gdyby nie fakt, że miałam przez cały czas zamknięte usta. Całował, chciałam żeby to robił, ale się nie angażowałam.
      Potem pamiętam, że byłam w jego domu pierwszy raz (całkiem wymyślone miejsce, jak większość w moich snach). Spotkałam jego mamę, której z resztą nigdy nie poznałam. Tak jak i w rzeczywistości, ten chłopak miał dziewczynę. Jego mama powiedziała jasno, że jestem lepsza od niej. Wieszała wtedy pranie, wykonywała codzienne czynności. Czułam się tam trochę jak u siebie. Potem nagle pojawiła się jego dziewczyna. Nieoczekiwanie, miało jej nie być. Pierwsze wiedziałam, że ten chłopak chce żebym wyszła stamtąd (z domu) sama, ale jednak mnie odprowadził. Nie wiem co było dalej.
      Głównie chodzi mi o to całowanie, moje zamknięte usta.
      Jakieś pomysły?
      W skrócie sytuacja z życia - ten chłopak ma obecnie dziewczynę, ale spotkaliśmy się niedawno temu, po prostu rozmawialiśmy. Kiedyś byliśmy blisko, później nasze drogi się jakoś rozchodziły. Wiem, że ma do mnie słabość, z wzajemnością. Może to pomoże w odczytaniu tego symbolu. Może to głupie, ale nie wiem o co mogło chodzić mojej podświadomości. Domyślam się, że wolałabym być na miejscu jego dziewczyny, stąd wzięła się część snu, gdzie jego mama wolała mnie, ale jeśli chodzi o pocałunek, proszę o pomoc.
    • PanPremier
      By PanPremier
      W październiku zeszłego roku wraz ze znajomymi wynajęliśmy mieszkanie. Jest nas troje, mamy po 21 lat, studiujemy. Mieszkanie nowe, blok wybudowany kilka lat temu. Od przeprowadzki wszyscy mamy podobne problemy:
      - ciągle jesteśmy zmęczeni;
      - nie możemy zasnąć albo wstać rano (łóżka ustawione są w trzech różnych miejscach i w każdym śpi się równie beznadziejnie);
      - często chorujemy (po przeprowadzce kolega przeszedł ciężką chorobę układu pokarmowego);
      - prawie wszystkie rośliny zwiędły;
      - przeprowadziliśmy ze sobą chomika, który na początku był bardzo ruchliwy, a teraz głównie śpi;
      - w mieszkaniu ciągle giną różne przedmioty, sprzęty się psują.
       
      Jestem bardzo specyficzny wobec wszystkich zjawisk paranormalnych, jednak to mieszkanie tak mnie wykończyło, że jestem gotów uwierzyć już we wszystko. Z góry mówię, że żaden z nas nie widział nic dziwnego (żadnych podejrzanych dźwięków, lewitujących przedmiotów, etc.; nie mamy też koszmarów sennych). Jesteśmy wierzący, na początku roku był u nas ksiądz, który poświęcił mieszkanie. Mamy też krzyż na ścianie. Rozważałem też opcje takie jak ulatniający się trujący lakier z mebli i je wykluczyłem. Nikt nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć co z tym mieszkaniem jest nie tak.
       
      Kilkadziesiąt metrów dalej jest cmentarz (współczesny). Czy to mogłoby mieć znaczenie? Naprzeciwko niego budują kolejny blok.
       
      Czy to możliwe aby nowe mieszkanie było w jakiś sposób przeklęte? Czy może to tylko zbieg okoliczności?
       
      Mieszkamy tutaj do końca kwietnia, więc pytam już z czystej ciekawości. Jutro chyba zapytam sąsiadów czy może wiedzą dlaczego poprzedni właściciele się wyprowadzili (oprócz tego, że kupili nowe mieszkanie). Wcześniej głupio było mi o to pytać, ale teraz jest mi już wszystko jedno. Nienawidzę tego mieszkania.
       
      Z góry dziękuję za odpowiedź.
    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Witam, śnił mi się ostatnio ogromny, czarny pająk, którego strasznie się bałam, chciałam przed nim uciekać, ale jak się okazało on latał i mnie gonił Przez cały sen próbowałam uciec. Co to oznacza?
    • Biurowy
      By Biurowy
      Byłem jakby u siebie, ale pokój był zupełnie inny, wysoki sufit i prawie bez mebli, było jedynie łóżko i półka na książki. Pokój jakby był przeznaczony do remontu, malowania. Gdzieś pojawiła się postać niskiego człowieka, prawie jak hobbita, to był diabeł, nie bałem się go zupełnie. Chciał mnie przestraszyc w jakis sposób, ale nie bałem sie go, odczułem nawet w jakis sposób przyjazne podejście do niego. Ja go widziałem ale poza mną nikt inny. Rozmawiałem z moim tatą, a szatan ciągle mnie rozpraszał mówiąc coś w tym samym czasie, zagłuszając moje myśli i słowa. W jakiś sposób panowałem nad diabłem, nie pozwalałem mu źle się zachowywać, traktowałem go jak kolegę, bez lęku. Nie mogłem odgonić go w imię Jezusa, bo powiedział, że zajmuję się tarotem i odmawia mi takiego prawa. Sytuacja przenosi się na klatke schodową w bloku z cegły. Diabeł stał na "balkoniku klatki" bawił się pająkiem spuszczając go na sieci w dół i w górę za plecami mojego taty, który tam stał (był chyba tez mniejszy pająk tam). Pająk był duży i niejadowitym, jak tarantula. Nie wzbudzało to we mnie lęku, dodatkowo było parę innych małych pająków. Spuszczał je na klatce schodowej na pojedynczej pajęczynie, a ja kazałem mu przestać i przestawał. Obecność diabła mi nie przeszkadzała, nawet traktowałem go jak kolegę, którego tylko ja widzę. Chociaż wiedziałem, że bardzo trudno go będzie upilnować, mi nie przeszkadzał bo nie czułem żeby mógł mieć władzę nade mną, wręcz przeciwnie to ja miałem nad nim w pewien sposób.
       
      Jak to rozumieć?
×
×
  • Create New...