karotka360 Napisano 3 Marca 2011 Napisano 3 Marca 2011 Poszłam z dzieckiem do kościoła, gdzie było mnóstwo dzieci. Na samym środku stała moja dyrektorka z podstawówki, której jak pamiętam nigdy nie lubiłam. Po pewnym czasie wyprosiła mnie z kościoła, więc stałam pod kościołem i czekałam, aż się\ wszystko skończy, niestety po zakończonej mszy(chyba rekolekcyjnej czy jakoś tak) weszłam do kościoła ale dziecka nie było.Chodziłam szukałam, pytałam inne dzieci i przez cały czas płakałam, bo nie mogłam znaleźć. Okazało się, ze dziecko zostało porwane przez przyjaciół mojej mamy. Jak mam to rozumieć??? Cytuj
Slawomir Napisano 4 Marca 2011 Napisano 4 Marca 2011 A czy twoja mama nie zarzuca ci czegoś odnośnie wychowania twoich dzieci moze to dotyczyć podejścia do spraw wiary? Cytuj
karotka360 Napisano 6 Marca 2011 Autor Napisano 6 Marca 2011 Właśnie nie.Mama często pomaga, daje rady, ale się nie narzuca, a co do wiary jest neutralna Cytuj
Slawomir Napisano 6 Marca 2011 Napisano 6 Marca 2011 Jeżeli wykluczym aspekt wiary to kosciół w snach moze oznaczać urzędy, zas nauczycielka, jakąś osobę z tym urzedem związaną. Jak piszesz czekasz na koniec mszy przed kościołem czyli może to oznaczac porostu oczekiwanie na zakończenie jakiś spraw urzedowych (piszę spraw bo jest ich więcej - świadczy o tym ilość dzieci w kościele). Jezeli weźmiemy pod uwagę że urżedniczka jest reprezętowna przez nie lubianą nauczycielkę to sprawy nie są dla ciebie przyjemne a rozstrzygnięcie odwleka sie w czasie (czekasz przed kościołem) co do rozstrzygnięcia czy na tak czy na nie to raczej na nie (poszukujesz swojego dziecka i płaczesz). Pozdrawiam: Sławomir Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.