Jump to content

ciągle to samo mi się śni pomocy


maya83
 Share

Recommended Posts

Proszę o interpretacje moich snów za każdym razem kiedy śnię ''akcja'' dzieje się w nocy, czasem niebo jest zaczerwienione ale zawsze to noc. I prawie zawsze jestem na balkonie na jakiś wysokim piętrze i boję się, że spadnę lub spadam.

Dziś było troszkę inaczej : jak zwykle była noc i jakieś 10 piętro i kupa ludzi których nie znam (acha zawsze mi sie śnią nieznajomi nigdy nikt kogo znam - chyba że zmarli z rodziny :_smutny: ) byłam jak zwykle na balkonie z kimś tam i był --- tygrys---???? byłam daleko od barierki i sie po raz pierwszy nie bałam i to ten tygrys skoczył i się zabił. Czułam ulgę!!! Dziwny sen i w ogóle to jakieś dziwne.

Kiedy znów mi się przyśni ładny las, łąka i to będzie dzień i piękna pogoda ????

Chociaż z tym lasem to nie chciałabym bo zawsze drzewa mnie porywały :glupek2: też mało przyjemne

Proszę o interpretację i z góry dziękuję za zainteresowanie

Link to comment
Share on other sites

Proszę o radę bo zaczynam się dziwnie czuć z moimi snami. Dziś mi się śniło jakieś dziwne mięso surowe i bałam się przez sen a mojej babci śniłam się ja, ze ściełam włosy na bardzo krótkie, dodam że mam długie czarne. Niech mi ktoś pomoże bo dziwnie o tym myślę często.

Proszę!!!!!!!

Link to comment
Share on other sites

bardzo bym chciał pomóc ale niestety niemam pojęcia o snach :(

 

jesli sie ich coraz bardziej boisz i dziwnie czujesz to moze własnie dlatego ze często o tym myslisz, kiedy mi sie sni cos nieprzyjemnego to pamietam to bardzo krutko po pobudce i nieprzywiązuje zbytniej wagi do snów

moze zależy to od podejscia, bo widzisz ja niezwracam uwagi na sny, poprostu spie i sie budze, staram zapomniec jesli śniło mi sie cos nieprzyjemnego, a Ty myślisz o tym i może sie to nasila

każdy sen moze byc czegoś zwiastunem, wiem o tym i staram sie "niezwiastować" niczego, poprostu spać i budzić sie

 

pozdrawiam gorąco

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

mayu83, Sakumo ma tutaj rację, przede wszystkim nie możesz nasilać stresów dnia codziennego myśleniem o snach. O tym tez informuje sen o surowym mięsie - zdecydowanie potrzebna jest Ci teraz chwila wytchnienia i relaksu.

 

Wracając do pierwszego snu, przyznam, że nie ma on zbyt pozytywnego wydźwięku, ale zastanów się, czy nie jest on wynikiem tego, że się martwisz już napiętą sytuacją życiową.

W Twoim śnie niebo jest czerwone, więc są jakieś niesnaski, stoisz na balkonie (czasami spadasz z niego), więc chyba brak Ci pewności siebie w dążeniu do celu, i z góry przekreślasz swoje plany, bo ich realizacja wydaje Ci się nie realna. Tygrys może być symbolem osoby, która w jakiś sposób Ci wszystko utrudnia. Widzisz jak spada, więc możesz odnieść chwilowy tryumf, ale raczej nie na dłuższą metę.

To, że we śnie babci miałaś krótkie włosy, oznacza, że po prostu martwi się o Ciebie, bo wyraźnie pokazujesz otoczeniu, że masz jakieś zmartwienie.

Reasumując, przede wszystkim wrzuć teraz na luz, i pamiętaj, że sny nie dyktują Twojej przyszłości a Ty sama jesteś kowalem własnego losu.

 

 

Pozdrawiam serdecznie.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • frutis
      By frutis
      Widziałem dwa małe, młode tygryski jeden czarny drugi biały, bawiłem się z nimi lecz wciąż były to tygrysy - powarkiwały i miały ostre pazury. Przypominały bardziej jakieś pradawne tygrysy. Byli ze mną ludzie ( jeśli ma to jakieś znaczenie to wiem co to za ludzie ale myśle ze ma to najmniejsze znaczenie ) mieli dobre aparaty z długimi obiektywami, ja zrobiłem lesze zdjęcie telefonem czarnemu tygrysowi ( dodam ze fotografia to moje hobby ). Lecz to biały tygrys bardziej utkwił mi w pamięci .
    • Zaspana22
      By Zaspana22
      Witam,
       
      Bardzo proszę o interpretację mojego snu. Zwykle nie śnią mi się tak rozbudowane i ciekawe w swej symbolice sny... Myślę, że jest ważny i nie wiem co może oznaczać. Bardzo proszę o próbę interpretacji i z góry dziękuję. Przepraszam za objętość, ale szczegóły są istotne
       
      Śniłam, że posiadam piękny, nowiutki, lśniący i wyjątkowo efektowny samochód sportowy. Było to białe Ferrari. Chyba kabriolet. Jechałam nim znanymi mi drogami, dosyć szybko (no bo TAKIM autem "można"), ale nie jak wariat. Czułam się dobrze w takim dobrym i pięknym aucie, jazda była przyjemnością - a mój zwykły lęk przed jazdą szybką czy innym autem (na jawie mam krótko prawko i nie czuję się tak na 100% pewnym i doświadczonym kierowcą) był obecny, ale przeważała przyjemność z jazdy, zadowolenie, cieszenie się jazdą tak nowoczesnym, szybkim i pięknym autem.
       
      Przejeżdżałam przez proste i znane mi skrzyżowanie, miałam pierwszeństwo przed nadjeżdżającym autem, zatem (nie bez wahań lekkich czy lęku) jechałam pewnie, ale nie za szybko przed siebie, będąc prawie pewną, że to drugie auto zatrzyma się, bo kierowca zna przecież przepisy (taką miałam nadzieję, że skoro ja ich przestrzegam to ktoś również...). Kiedy wjeżdżałam na skrzyżowanie auto - jakby specjalnie w ostatniej chwili - ruszyło, chcąc wymusić pierwszeństwo i zajechało mi lekko drogę. Przestraszyłam się, ale auto zatrzymało się i ominęłam je.
       
      Potem śniłam, że mam inne, drugie auto. Bardziej jeszcze sportowe, w kolorze czerwonym, coś jak Porsche Cayenne. Niskie podwozie, opływowe, czerwony kolor, wewnątrz też bardzo nowoczesne. Podjechałam nim pod jakiś ładny dworek, gdzie odbywało się wesele (nie interesował mnie ten fakt wtedy, nie byłam zaproszona lub nie chciałam tam być). Zaparkowałam na poboczu i spotkałam kolegę, z którym umówiłam się na piwo. Potem On chciał byśmy napili się wódki chyba i poszłam na to wesele w celu "zwinięcia" czy pożyczenia dwóch czy trzech kieliszków do wódki, bo nie mieliśmy w czym się napić. Na weselu czułam się "swojsko", gdyż było to chyba wesele mojego brata (ja nie lubię imprez i dlatego wolałam tam nie przebywać, męczy mnie to). Wzięłam jakieś kieliszki ze stołu i postanowiłam zobaczyć się z obecnymi tam rodzicami. Wiedziałam, że są tam, dobrze się bawią, są RAZEM i są raczej zadowoleni, ale chciałam ich zobaczyć i upewnić się, że wszystko ok. Mój Tato na jawie nie żyje prawie rok. Czułam i wiedziałam, że rodzice tam są, ale w końcu w tłumie gości nie znalazłam ich i stwierdziłam, że poszli spać, zmęczeni zabawą (mają swoje lata) i fajnie, że odpoczywają. Szukałam ich jeszcze po sypialniach, ale nie znalazłam. Jeszcze tłumaczyłam mojej siostrze, która była zła, że się szybko "zwinęli" (tak samo jak z Jej wesela, bo już o północy), że są starsi i potrzebują odpocząć, że byli zmęczeni i nie powinna się gniewać na nich.
       
      Szukając tych kieliszków i rodziców (znalazłam kieliszki i wiedziałam, że rodzice odpoczywają, mimo że nie widziałam ich, to byłam pewna, że są na weselu i teraz odpoczywają) trafiłam na balkon, gdzie goście weselni wyluzowani stali na balkonie z kieliszkami, drinkami i chłodzili się, patrzyli na ogród itd. Balkon był jakby zbudowany "schodkowo". Najniżej stali jacyś goście, kolejny wąski schodek wyżej inni, na górze ja. Doznałam lęku wysokości bo miałam daleko do balustrady, stałam najwyżej i ten schodek był wąski. Bałam się lekko i patrzyłam na tych gości niżej - oni tacy wyluzowani... a ja bynajmniej.
       
      Potem śniłam, że w lekkim chaosie wesela itd. zgubiłam swój kluczyk do mojego czerwonego porsche. Kluczyk nie miał breloczka i był malutki jak kluczyk do kłódki. Mógł zginać wszędzie, wypaść mi i trudno będzie go znaleźć bo jest taki malutki. Patrzyłam na tablice rozdzielczą, kierownicę auta i miejsce na kluczyk, chciałam ruszyć, ale zgubiłam kluczyk. Stresowałam się tym.
    • PaniKapitan
      By PaniKapitan
      Śniły mi się walczące ze sobą dwa tygrysy, jeden był zwyczajny a drugi biały. Nie widziałam który zwyciężył ale później spotkałam tego białego , wydawał się byc spokojny jakby było już po wszystkim.
       
      Czy mogę kogos prosić o interpretacje tego snu?
    • julie1011
      By julie1011
      Hej, jest to mój pierwszy post, a zarazem pierwsza prośba o zinterpretowanie snu. Byłabym wdzięczna za pomoc.
       
      Opiszę go.
       
      Nagle znalazłam się na hali gimnastycznej wraz z całym moim rocznikiem. Wszyscy mieli coś w podobie do gorsetu na sobie, nawet ja. Była rozstawiona siatka do piłki siatkowej. Nauczycielem był jakiś bardzo stary facet, gruby,potężny ale nie od razu jakiś przerośnięty, zwykły człowiek. Nigdy nie miałam takiego nauczyciela. Stałam wraz z grupką chłopaków i słuchałam nauczyciela. Nagle pewien kolega ( nazwę go M ) zaczął mnie podnosić. M ręce miał na mojej talii i po prostu podnosił mnie i chwilę później stawiał na ziemi, i tak cały czas. ( W realnym świecie jesteśmy zwykłymi znajomymi i praktycznie nie rozmawiamy, a jeśli już to w jakiejś większej grupce. ) Dowiedziałam się że chciał sprawdzić czy jestem ciężka, nadal mnie podnosił i stawiał na ziemi. Przede mną stał inny kolega ( nazwę go P, mamy o wiele lepszy kontakt niż ja i M, często razem rozmawiamy, możemy przeglądać nawzajem swoje telefony, ale nie dzielimy się sekretami, zwykłe koleżeństwo ), więc złapałam się P który stał przede mną bo nie chciałam żeby M mnie podnosił. W końcu wygrałam i tak się jakoś złożyło że nauczycielka ( w realnym świecie nie może na mnie patrzeć, a nawet odwraca głowę oraz krzywi się gdy ze mną rozmawia ) rozdawała kromki białego chleba. Musiałam skoczyć żeby wygrać tę kromkę. Biegłam i nie mogłam się zdecydować gdzie skoczyć ( trochę jak slalom to wyglądało ) i gdy już skoczyłam to skoczyłam ponad siatkę, i miałam ją przeskoczyć jednak w ostatniej chwili upadłam po tej samej stronie z której wystartowałam. Wygrałam kromkę białego chleba. Gdy go jadłam bardzo bardzo kruszyłam.
       
      I to tyle.
       
      Z góry wam dziękuję. :*
    • colourful9609
      By colourful9609
      Witam, pierwszy raz proszę kogoś o interpretacje snu. Obudziłam się dzisiaj w nocy i byłam przerażona, dlatego chciałabym wiedzieć co oznaczał mój sen.
       
      Na początku śniło mi się że umarł mój bliski znajomy. Byliśmy w jakimś mieszkaniu z balkonem. Wiem, że był on przerażony i smutny. Ubrany był w białą koszulę. Poszedł na balkon z jakąś moją znajomą (nie pamiętam już jaką). Na początku przewiesił się przez poręcz. Każdy myślał że nic nie zrobi...on natomiast skoczył i popełnił samobójstwo.
      Później śniło mi się (tej samej nocy) że byłam z moim chłopakiem u niego w mieszkaniu. Wszystko było dobrze, do momentu w którym chłopak nie wyszedł na balkon. Stojąc tam, do jego gardła wleciała cma którą się udusił. Pamiętam, że w tym śnie byłam przerażona, płakałam cały czas. Później byliśmy w kilka osób w jakimś pomieszczeniu, wydawało mi się w śnie że to był pogrzeb, ale my tylko siedzieliśmy i wspominaliśmy. Położyłam się na podłodze i znowu zaczęłam płakać. Następnego dnia udałam się do jego domu (w którym mieszkał z rodzicami) i zapytałam się jego rodziców czy mogę wejść do jego pokoju i pozabierać swoje rzeczy. Oni się zgodzili, poszłam więc do pokoju. Wzięłam swoje rzeczy a razem z nimi jego sweter i kalendarz tak ''na pamiątkę''. Wychodząc chciałam podziękowac jego rodzicom za wszystko, ale w momencie zabierania rzeczy obudziłam się z zalanymi oczami.
       
      Czy ktoś mógłby mi powiedzieć co taki sen oznacza? Z góry dziękuję
×
×
  • Create New...