Jump to content

plecak, klozet


kasia32
 Share

Recommended Posts

śniło mi się dziś że wybieraliśmy się w podróż z moim chłopakiem i ja musiałam nosić ogromny ciężki plecak kolana mi się uginały pod jego ciężarem. Później pojechaliśmy do jego rodziców się porzegnać, ale ja jeszcze musiałam skorzystać z ubikacji , co bardzo długo trwało na samym końcu klozet sie zatkał a jak chciałam spuknąć w dodatku pękła rura i wszystkie te brudy wylały sie na łazienkę. wiem ze byłam zestresowana bo juz mieliśmy jechac a ja tu godzinami w ubikacji.Co oznacza ten dziwny sen ?

Link to comment
Share on other sites

kasiu32, ten ciężki plecak może być symbolem ciążących na Tobie zobowiązań. We śnie korzystasz z łazienki, czyli próbujesz pozbyć się tego co niewygodne, co sprawia, że odczuwasz dyskomfort. Napotykasz jednak jakieś trudności , być może sprawa jest dla Ciebie wstydliwa, a Ty boisz się, że wyjdzie na jaw??

 

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • Wróżbita Soleil
      By Wróżbita Soleil
      Witajcie,
      jestem niedługo po obudzeniu......... Drugi raz śni mi się podobna sytuacja, lecz po tej 1 nie jestem w stanie przypomnieć sobie co mogło się stać strasznego...
      Bardzo proszę Was o pomoc...
       
      Byłem w domu, ale domu nie widziałem tylko nagle znalazłem się z młodszym o 6 lat bratem (w stadium rozwoju jeszcze dziecka, 10 latka - ma niewiele więcej) i nie wiem jak dostaliśmy się do zadaszenia, które stoi obok mojego domu naprawdę, a w śnie daleko, nie widziałem domu, zadaszenie stało na polu niedaleko pasa do lądowania - UWAGA- NIE BYŁO LOTNISKA ANI NIC TAKIEGO!!! - to pole zdawało się znajome bo jest niedaleko ulicy głównej , którą jadę do domu, a widać było jakieś budynki, które w sumie chyba są podobne do tych na drodze... ale nie jestem pewny i widziałem tylko 1, nie był to budynek a jakiś plac z białym płotem ale ten płot był z jakichś plastikowych ścianek, tak jak się kupuje w ogrodniczym ścianki do trawnika, żeby coś oddzielić taki był ten płot, naturalnie te ścianki były wysokie....
      To zadaszenie było dziwnie usytuowane właśnie tam i do tego dziwnie ustawione bo, (DOŁĄCZAM LINK DO NARYSOWANEGO OBIEKTU BO CIĘZKO OPISAĆ..) Zapodaj.Net - Darmowy hosting zdjęć i obrazków bez rejestracji! - 9a5756572193e.jpg [nie mogłem wrzucić-error 500]
       
      Jest to wiata ze ścianami z drewna ale z kolumnami i dachem porządnym; ściany z drewna, wiata pod samochody.
      Po lewej jest prawdziwa, a po prawej ta ze snu, opisałem też miejsca, w którym pojawiały się poszczególne akcje. Nie wiem dlaczego, ale chyba była wyrwa tak jakby nie było jednej ściany dlatego uchwyciłem to na zdjęciu. i nie wiem czemu, ale nie widziałem innych kolumn poza tymi, które uchwyciłem na paincie.
       
      Byliśmy w polu "Samolot" i obserwowaliśmy że leci samolot i powoli ląduje, ale nagle (jak kiedyś) patrzymy i owy samolot ma problemy, chwieje się, lata dziwacznie jakby go podmuch wiatru kołysał itd... zleciał z ponad pasa i nagle poleciał w prawo (był z lewej strony wiaty) nad podwórze o którym pisałem wczesniej, tam też się chwiał i kręcił dziwnie, jakby pilot walczył o samolot, był blisko ziemi, ale jeszcze w powietrzu , (WTEDY naszła mnie myśl, że może w nas uderzyć i bałem się o nas , że nie uciekniemy) ale patrzyliśmy dalej... znów przeleciał nad pas (Pas był nie z betonu - piasek, jak to na polu, samolot w ogóle nie pasował do terenu) i znów walczył ale WTEDY usłyszałem w śnie jakby raport z wiadomości już po uderzeniu w ziemię , że " Czy jakaś kobieta przeżyła.., Czy pilot walczył cośtam cośtam" SŁYSZAŁEM to tak znikąd , wtedy wiedziałem , że runie, samolot szybko poleciał znów na prawo, powalczył trochę, korkociąg zrobił, w tym czasie ja szybko wziąłem brata do wiaty w miejsce zaznaczone na paincie za rogiem kolumny. Mówię mu, że samolot runie. Samolot uderzył, ale to było tak jakbym nadal był przed wiatą, a przecież byłem już w niej.. Huk i 10 sek- odłamki uderzają w wiatę . I teraz akcja- drewno (deski) pouginały się i połamały, ale nie wpuściły odłamów do nas, przez otwartą ścianę oczywiście odłamy naleciały i pouderzały w wiatę. I teraz było dziwne: Niby nic się nie stało, ale sufit nad nami (wiata ma zrobione drewniane poddasze z płyt drewnianych, niewielkie, ale... zaczął pękać sufit. Szybko przemieściliśmy się w stronę samolotu , nagle zrobiło się jak po uderzeniu tornada w naszej wiacie.. ale my nie ucierpieliśmy. Brat patrzył na szczątki samolotu, ale mówię mu, żeby szybko szedł bo zaraz fryzjerka do nas przyjedzie i musimy być w domu, spod dziwnych płyt drewnianych wyciągnąłem MOJĄ TORBĘ DO SZKOŁY, I 2 PLECAKI BRATA DO SZKOŁY (??!!!) Nagle pojawiła się fryzjerka, do której chodziłem , ale zmieniłem, mama do niej chodzi. i mówi, że zrobi jakieś tam zadania jutro... Ale o co chodzi ? O jakieś płyty dziwnych zespołów itp.,... i że chyba mama albo tato ją prosili. Ale zapytałem ją, czy widziała samolot ? że tragedia za nami się stała ? I sen się skończył...
       
      mam mętlik w głowie, bo nie rozumiem o co chodzi, kiedyś było to mniej rozbudowane, ale nie zareagowałem.. widziałem po prostu katastrofę samolotu, z której przezyłem z mamą chyba, ale wszystko z nami ogólnie było OK... tylko ja nie brałem w niej udziału, a ją obserwowałem..
       
      Dodam, że to samolot pasażerski, dzisiejszy był dwupiętrowy.
       
      Nie rozumiem nic..
      Proszę o pomoc ...
    • irreversible
      By irreversible
      Witam,
       
      od jakiegoś czasu, w różnych odstępach czasowych śni mi się, że wchodzę do paskudnej, brudnej toalety. Już chce skorzystać ale wszystko jest brudne, zalane, a sedesy są wysoko, a mnie bierze obrzydzenia od samego patrzenia, a co dopiero od korzystania. Sen powtarza mi się już któryś raz i na samą myśl robi mi się niedobrze...
      Bardzo proszę o pomoc z interpretacji.
    • temida69
      By temida69
      Prosba o interpretacje.
       
      siedze na lekcji . nagle zaglądam do plecaka i widze tam kota - patrzy sie na mnie . Wstaje i wyrzucam go za drzwi . Kiedy wracam nauczycielka wysnuwa jakies podejrzenie do klasy kaze wyjąc kartki i odpowiedziec na bazsensowne pytanie , które musiałem odpisac juz od kolegi siedzącego obok ( miałem wrazenie , ze oskarzenie to było skierowane głównie do niego. podczas przepisywanie pytania nauczycielka grzebie mi w plecaku.
    • Kerth123
      By Kerth123
      Witam !
       
      Miałem dzisiaj bardzo dziwny sen i nie potrafię go zrozumieć. Mianowicie miałem taki sen gdzie poszedłem to szkolnej toalety ( obecnej szkoły ) i tam spotkałem kolesia z którym miałem parę "nieprzyjemności" m.in. przezwiska , obrazy , a czasem nawet i bójki. Sprawa jest o tyle dziwna , że on był moim "kumplem" z klasy ale z gimnazjum. A w śnie wyglądało to tak jakby chodził do tej samej szkoły co ja. Pobiliśmy się w toalecie i pobiłem go bezproblemowo. Potem poszedłem pod salę pewną i wszyscy mnie traktowali w tym śnie jakbym dowodził jakąś grupę co napada na innych uczniów. Z tym kolesiem z gimnazjum pogodziliśmy się już dawno i potem mieliśmy zdecydowanie lepszy kontakt , a dodatkowo nigdy nie przewodziłem żadną grupą , którą tłucze innych uczniów. Nie potrafię tego w ogóle zrozumieć. Proszę o pomoc , gdyż to nie daje mi spokoju.
       
      Pozdrawiam - Kerth123
    • Rusałka
      By Rusałka
      Witam,
       
      prosiłabym kogoś o interpretacje moich snów, ponieważ wiem, że coś się może wydarzyć. Zawsze sobie coś wyśnię...
       
      Pierwszy wątek to sny o toaletach i moim byłym chłopaku. Ilekroć on mi się śni to jestem u niego w domu w toalecie (ZAWSZE jest ta sama, ale w ostatnim śnie nie było jednej ścianki oddzielającej kabiny i było widać przy podłodze jej resztki). Dzisiaj byliśmy w mojej i obieraliśmy jakieś warzywa (!) i byliśmy bardzo zakochani w sobie.Wiem, że to kretyńsko brzmi, ale dlaczego zawsze jak on się śni to i te toalety? W ciągu tygodnia już dwa sny o tej tematyce a wcale za dnia nie myślę o nim.
       
      Drugi sen to taki w którym stałam na moim podwórku i trzymałam w ręce koniec wędki ale nie widziałam drugiego końca bo żyłka zwisała z nieba i patrzałam w nie (bardzo błękitne) i próbowałam zlokalizować drugi koniec ale nic oprócz błękitu nie widziałam. Pociągnęłam w dół żyłkę i poczułam że jest naciągnięta.
       
      Proszę o odpowiedzi
×
×
  • Create New...