Jump to content

zerwany zloty lancuszek


patunia
 Share

Recommended Posts

snilo mi sie ze najpierw odbilam kumpeli z klasy chlopaka ( ktory nie ukrywam jest bardzo atrakcyjnym gosciem) a ona jak nas razem zobaczyla to zerwala mi z szyji moj ulubiony zloty lancuszek!!! co to znaczy??

Link to comment
Share on other sites

patuniu, ten sen może informować, że w jakimś aspekcie swojego życia zachowujesz się nie do końca naturalnie i kreujesz przed innymi wizerunek takiej Ciebie, jaką to oni chcieliby Cię oglądać, czy możesz to jakoś odnieść to rzeczywistości??

 

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • czarna124
      By czarna124
      Pare dni temu mialam sen, w ktorym bylam ja i chlopak, ktory podoba mi sie juz od jakiegos czasu, wlasciwie moglabym to nazwac juz zakochaniem:p Pamietam, ze siedzielismy, rozmawialismy, bylo fajnie. Gdy skonczylismy to sie przytulilismy i nawet chyba pocalowalismy. Niby nic takiego,ale dla mnie to byl na prawde piekny sen ;p moze ktos sprobuje wytlumaczyc co mam o tym myslec? z gory dziekuje;)
    • Zorcia
      By Zorcia
      Śniło mi się że mój rodzice mojego chłopaka ustawili mu zaręczyny i ślub, w sumie oni tak serio byliby zdolni do tego. Śniło mi się, że przyjechałam do niego na jakąś impreze rodzinną tak by ich nie spotkać a tam okazuje się, że on musi wziąć ślub z jakąś dziewczyną i jest załamany ja byłam zszokowana.. Później śniło mi się że witam się ze swoim ojcem i przychodzi do mnie i rozmawiamy i mu wybaczam wszystko i mnie przytula i chciałabym żeby tak zostało ale później przychodzi z zakupami i mówi że się szykuje na wyjazd w pracy.. W życiu zrobił mi wiele krzywdy i nikt nie wie gdzie jest od jakiś 3 lat i nie mam z nim kontaktu od 7 lat. Bardzo bym prosiła o interpretacje, z góry dziękuje
    • Nevermind_
      By Nevermind_
      Było lato. Ciepło, słonecznie, zielono. Stałam przed domem. Miałam jechać z mamą na osiemnastkę. W domu trwał remont. Przyjechał do mnie na rowerze chłopak. Znajomy. Był smutny, nie odzywał się do mnie. Ja bałam się chyba, że coś się stało, więc zgodziłam się na spacer który mi zaproponował mimo, że musiałam się śpieszyć na urodziny. Przebrałam się szybko w pokoju, w którym był stół, a wokół niego rozsypane książki. Ubrałam się w długą, czerwoną sukienkę i białe szpilki. Denerwował mnie ten strój. Gdy wróciłam do chłopaka zaproponowałam mu, aby zostawił rower, lecz nie chciał. Szliśmy polną drogą. Ubrudziłam sobie całe buty. Chłopak miał bardzo smutną minę, przez całą drogę nie odezwał się ode mnie. Ciągle uśmiechałam się i starałam zapytać czemu taki jest, ale on wzruszał tylko ramionami. Ale nie chciał, żebym go opuściła. W pewnym momencie, gdy mówiłam coś do niego przez drogę przebiegło nam stado pingwinów i za nimi dwa kangury. Chłopaka to nie wzruszyło, mnie tak. Co to wszystko miało znaczyć?
    • Basia Surdyka
      By Basia Surdyka
      Byłam w nieznanym mi miasteczku, po którym spacerowałam. Znalazłam się koło kościoła mającego 2 główne wejścia i dobiegały z niego wesołe śpiewy. Zaciekawiana tym co słyszę podeszłam bliżej i zaglądnęłam do środka jednak trzymając się z dystansem. Ci ludzie byli bardzo szczęśliwi z jakiegoś smutnego wydarzenia. Weszłam i chciałam dowiedzieć się dlaczego oni tak postępują. Było dużo, ładnie ubranych - garnitury- chłopaków, w każdym bądź razie wiek gimnazjum, taki jak mój (w tym śnie lecz nie na prawdę). Wędrując- drogi tej nie pamiętając- znalazłam się przy wąskich, drewnianych schodach. Patrząc pod nogi zauważyłam na swoich stopach białe "odświętne" buciki jakie noszą dziewczynki i ładną, słodką, różową sukienkę. Trochę bałam się wchodzić po tych schodach jednak przy moim boku znalazł się chłopak. Wspierał mnie i trzymał za rękę. Nietypowy, indywiduum co nie zadowoliło gromadkę popularnych i ich "szefa". Nic nie zrobili, dali mu kroczyć ze mną jednak odczuwalna dość mocno była ich obecność i złość. Weszłam wyżej i moim oczom ukazuje się piętro mieszkalne. Pokoje itp. I co najlepsze była tam moja "babcia" ze wsi, która miała coś do mojej osoby, czułam złe emocje i zamiary. Bała się, że mogę coś w tym miejscu odkryć, jakąś ważną tajemnicę. Była ciągle przy mnie. Weszłam do pokoju pełnego łóżek, a w 1 z nich spała nauczycielka. Położyłam się koło jej łóżka. Z racji posiadania na sobie sukienki stało się to problemem dla tamtego otoczenia. Ciocia widząc to podeszła i zsunęła mi ją naciągając do kolan. Wydaje mi się, że ten chłopiec chyba coś sobie zrobił, nie specjalnie, ale miałam coś współczującego w sobie. Gdy zrobiło się pusto, wstałam i siadłam przy oknie a wraz ze mną nauczycielka - mama. Ten budynek przesuwał się po torach jak pociąg. Wędrował. Mijaliśmy domy i małe kamery. Jakby miasteczko to było kontrolowane. W pewnym momencie tuż obok okna zaczęła przesuwać się i świecić duża kamera co dało do myślenia by ukryć się za zasłoną dla Naszego bezpieczeństwa. Kamera pilnująca parceli i osobników w niej znajdujących się. Wychodząc z pokoju znów pojawił się koło mnie rój chłopców i przodująca ciocia. Kierunek - piętro wyżej - toaleta. Tu pojawił się szok. Całe piętro było przeznaczone dla małych baby, którymi opiekowały się młode kobiety. Wszystko było takie kolorowe, ściany, drzwi, rysunki itd. Znalazłam odpowiedni znaczek i weszłam zamykając drzwi za sobą. Patrzę w bok i kogo widzę ciocię Wędrując z tym chłopcem odczułam jego przychylne nastawienie do mnie, po mimo konsekwencji nie bał się , chciał mi coś powiedzieć ale tak by nikt nie słyszał jednak było to nie możliwe ze względu na obecności tych wszystkich ludzi.
    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Śniło mi się, że przyjechał do mnie mój kolega z zagranicy. Wieczorem usiedliśmy razem z nim, moją koleżanką i moim chłopakiem u moich rodziców w pokoju i piliśmy wódkę oraz później jedliśmy pizzę. W którymś momencie zaciągnęłam tego kolegę na przedpokój, wdał się tam jakiś mały flirt, jednak starałam się, żeby nikt tego nie widział i o tym nie wiedział. Ten kolega miał też zostać u mnie na noc, z czego bardzo się cieszyłam. Pamiętam, że pojawiło się od niego takie pytanie do mnie, gdzie najbardziej chciałabym pojechać, w sensie jaki kraj odwiedzić. Chciałam oczywiście odpowiedzieć, że jego kraj, ale zapomniałam nazwy i powiedziałam "Montenegro" ((z ang. Czarnogóra) moi rodzice byli tam na wakacjach) i dopowiedziałam, "niee, czekaj to nie to, nie mogę sobie teraz przypomnieć nazwy", co aż razi, bo sytuacja jest jak prawdziwa, czasem się tak zdarza, że zapominam jak się coś nazywa itd. Oprócz tego dodam, że dialogi były w połowie polskie, w połowie angielskie. Razem z koleżanką dziwiłyśmy się, że tak szybko udaje się mojemu gościowi uczyć polskiego, a przecież to był dopiero jego pierwszy dzień w moim kraju
       
      Następnego dnia siedzieliśmy w domu. Tzn on wiadomo chciał coś robić, zwiedzać, poznawać itd. tylko mi się nie chciało. Było już południe, więc ona sam wyszedł z domu i pojechał na stadion narodowy, gdzie zrobili górę do zjeżdżania na nartach i snowboardzie (była zima, śnieg itd.) Gdy już tam był zadzwonił do mnie, że jest fajnie, żebym przyjechała. Ucieszyłam się i zaczęłam się zbierać. Zastanawiałam sie jaki sprzęt ze sobą zabrać - narty, małe narty czy snowboard. W wyborze pomógł mi mój chłopak (który nie wiem skąd się w tej sytuacji wziął) i źle mi doradził, bo powiedział, żebym wzięła małe narty (które były połowy długości normalnych, czyli na mój wzrost złe). No i już byłam tam na tym stadionie, zadzwoniłam do tego kolegi, że już jestem i się spotkaliśmy, on był na snowboardzie i już nawet zdążył poznać jakiś nowych kolegów. Ja próbowałam zjeżdżać z tej górki na tych nartach, ale ciężko było, wywracałam sie itp.
       
      Na końcu snu zrobili na tym stadionie zawody w zjazdach na snowboardzie dla profesjonalistów. Niestety ta górka do zjazdów to była fuszerka, bo źle odmierzono jej odległość od bandy, barierek i wszyscy zjeżdżający ciągle na nie wpadali, więc niewypał te zawody, ale jakoś mnie to nie zdziwiło.
       
      Ogólnie sen bardzo miły, choć może tego nie widać z tego jak tu pisze, ale wrażenia po nim były fajnie, ogromną radością było dla mnie to, że on w ogóle przyjechał, że nocował u mnie, że polskiego się szybko uczył, że moja mama go polubiła, a to, że coś między nami zaiskrzyło,t o już w ogóle szczyt wszystkiego )
       
      Czy ten sen coś oznacza? Dodam, że dość często mi się ten kolega śni, zawsze to albo ja do niego przyjeżdżam albo on do mnie. Nie ukrywam, że jest to moim faktycznym marzeniem, weszło mi to już nawet w podświadomość i nie ma bata, nie da mi się tego wybić z głowy. Chciałabym się dlatego zapytać, czy takie sny z tym kolegą w roli głównej to po prostu wyraz tego mojego pragnienia, czy coś takie sny mogą oznaczać?
×
×
  • Create New...