Jump to content

Babcia, kradzież, potwór, portal.


Karmatos
 Share

Recommended Posts

Witam, bardzo interesuje mnie znaczenie ostatniego snu. Mianowicie: Ja z rodzicami i bratem poszliśmy do babci(bardzo blisko, mama taty). W pewnym momencie wrócilimy z bratem do domu, zauwarzyliśmy że w garazu nie ma aut(mamy dwa), dwóch motorowerów(mamy trzy) i zniknęła także szafka na części. Jeden z motorowerów nie miał koła(dzień wcześniej je wymontowałem). Wyszedłem przed brame i na ulicy która była bardzo wyschnięta, widziałem ślad jakby opony mojego motoroweru. Wymyśliłem z bartem aby zrobić w tyle garażu dziure(miedzy płotem a garzażem jest troche miejsca) i schować w mniej rowery alby nikt ich nie ukradł. Poszedłem na chwilke do domu po powrocie kdy dziura już była zrobiona wszytsko tam schowalismy oboje poszliśmy do domu. Pamietam że byłem bardzo zły gdyż miałem zamiar w tym tygodniu zacząć remont mojego motoroweru. Usłyszałem chałas na dworze wybiegłem i zauwarzyłem wielkiego potwora(ogra? Ogromny potwór o kolorze skóry ciemnego pomarańczu, czarne oczy, wielka głowa, i bardzo umięśnione ciało), w prawej rece trzymał wielki topór wyglądał jak zardzewiały. Uciekając przed nim przebiegłem pod daszkiem on sie przewrócił i upuscił topór, zabrałem go(pamiętam że był bardzo cieżki) i zabiłem go nim. Wróciłem do domu, o dziwo brata w nim nie było. Koło łóżka rodziców pojawiło sie takie jakwy wielkie czerwono niebieskie oko(portal). Koło tego oka leżał dużo wiekszy niż normalnie mój pies warczał na mnie szczekał(w rzeczywistośći jest bardzo łagodny), po chwili mnie zatakowała, miała czerwone oczy, musiałem sie bronić i ją zabić, pamiętam że bardzo ciezko było, bo bardzo ja lubię. Kiedy już mi sie to udało widziałem ze jej oczy zrobiły sie czarne, zamglone. Zaraz po tym zaczęły wychodzić różne potwory(ludzie z głowami świń, potwory takie jak na dworze)otaczały mnie ale mimo prób nie mogły mnie zranić. Zabijałem je, widziałem bardzo dużo krwi, ja miałem ręcę, koszulke, spodnie we krwi. Plułem krwią, tych stworzeń. Z tego oka wybiegło całkiem inne od reszty stworzenie, zraniłem je z rękę, wybiegło z tego oka i schowało sie w łazience byłem pewny ze zabiłem je tak jak inne. Kiedy to sie skończyło, odwróciłem sie przodem do stołu, widziełm przy nim babcie(mame mamy) wujka(brata mamy) i mame z bratem. Cały pokój był we krwi, wszytsko było nią brudne. Oko zniknęło, w drzwi od łazienki cos uderzyło, wziałem maczetę(bardzo lekka w porównaiu do tego toporu) opartą o stół i z łazienki wybiegł ten stwór, zraniłem go w drugą rękę, złapał mnie za barki przycisnął do ściany, na jego rękach widziałem rany które mu zadałem, bardzo krwawił. Okazało sie że tym stworem był tata, wyglądał normalnie tylko miał długie włosy. Bardzo mnie przepraszał, mówił że on już wiecej nie będzie, ze przeprasza. Był bardzo wystraszony, i czuł się czegos winny. Potem mnie przytulił. Koniec.

 

Bardzo rzadko coś mi sie sni, a jeżeli już to jest to raczej przyjemne, a tu coś takiego. Co to może oznaczać?

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...