Jump to content

strzelanina, śmierć, więzienie, kobieta


Kane
 Share

Recommended Posts

Witam ponownie

 

Dzisiejszego porannego dnia (wcześnie rano wstać musiałem i potem położyłem się spać koło 7:00) miałem tylko 3 krótkie sny (które przerywało mi małe dziecko). Myślę, że tyle wystarczy:

 

1 sen

 

Byłem na małej polance w jakimś dużym mieście. Ta polanka była w środku dużego miasta. Chodzili po niej normalnie ludzie. Prawdopodobnie byłem dziennikarzem i zajmował się sprawami typowo kryminalnymi. Nagle na dole polanki w szeregu pojawiło się 5 osób z karabinami i zaczęło strzelać do ludzi na tej polanie. Wszyscy zaczęli w popłochu uciekać, ja schowałem się za drzewem i próbowałem ominąć kule, które mogły mnie trafić rykoszetem. Zostałem postrzelony dwa razy - w prawe udo oraz w tors. Chciałem przetrwać, aby zakończyć to sprawę. O dziwo po tym postrzale nie było ani krwi, ani prawie bólu. Przez cały czas czułem straszny niepokój.

 

2 sen

 

Był brzydki, pochmurny dzień. Mój 5-letni siostrzeniec uczył się jeździć na rowerze. Ja za nim szedłem, niczym na spacerze. Były pasy, krzyczałem za nim, aby się zatrzymał, bo auta jechały. Przejechał pomiędzy nimi. Przebiegłem na drugą stronę ulicy i zauważyłem, że ten rower jest o wiele większy od tego dziecka (wcześniej tego nie widziałem). Spadł z tego roweru i stracił przytomność. Potrząsłem jego ramieniem, przebudził się. Krzyczałem do kobiety, która szła ze mną aby wezwała pomoc. Znowu stracił przytomność. Ja czegoś szukałem w jego ubraniu. Drugi raz potrząsłem jego ramieniem, już się nie obudził. Po prostu umarł... Pomyślałem sobie, że jak zostanę ukarany, zrobię z siebie dziwaka: Zgolę sobie pół głowy i nałożę jedną soczewkę koloryzującą. Cały czas byłem lekko niespokojny.

 

3 sen

 

Byłem w więzieniu. Jakiś obskurny korytarz. Chyba zamieszki były. Nie miałem zamiaru łatwo się dać się złapać. Wszedłem do ubikacji i starej, opuszczonej kuchni w jednym. Było małe okienko przez które można było wyjść. Nie wiedziałem jak wyjść. Zobaczyłem kobietę: pół głowy niższa ode mnie, długie, czarne włosy, w czarnej spódnicy i czarnych, wysokich obcasach. Była zgrabna, opalona, miała niebieskie oczy. Wyszedłem z nią z tego pokoju na korytarz. Oparłem się na przy ścianie, a ona mnie zapytała, czy wiele miałem już kobiet. Odpowiedziałem "Możliwe...". Pomyślałem, że zagram przestraszonego. Dotknęła otwartą ręką mojego policzka, dokładnie mi się przyglądając. Faktycznie się lekko przestraszyłem, odsunąłem twarz. Ona z wygranym uśmiechem skomentowała. Do tego momentu czułem naprawdę wielki niepokój. Ja złapałem ja w pasie, podniosłem i zaniosłem do wcześniejszego pomieszczenia. Usłyszałem, że grupa ludzi biegnie. Zamknąłem te drzwi na zamek (nie kluczem, przekręcając) i słyszałem głuche dobijania do drzwi. Nie chciałem ich wpuścić. Ta kobieta chciała jak najszybszej inicjacji zanim oni wejdą. Nie byłem zbytnio przestraszony, odbierałem tą sytuację na spontanie, nawet lekko pozytywnie.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...