Jump to content

Chomik, pająk, mocz oddany na rękę.


aaaniha
 Share

Recommended Posts

Witam.

Śniło mi się, że byłam z mężem i córą na spacerze z naszym chomikiem, który biegał sobie po ulicy (było pusto - brak samochodów). Nagle chomik skręcił na trawnik, żeby zrobić siusiu, ale robił to dziwnie bo stanął na dwóch przednich łapkach a tylne podniósł do góry i tak sikał (pomyślałam, że nie chce się pomoczyć). Moja dorosła córka podeszła do niego i wyciągnęła rękę - krzyknęłam, żeby uważała bo chomik sika, ale nie zdarzyła cofnąć ręki i nasikał jej na nią. Potem idąc dalej powiedziałam córce, żeby najlepiej zapięła chomikowi smycz (zupełnie jakby to był pies) bo może jechać jakiś samochód i potraci chomika. Mieliśmy przy sobie czerwoną smycz, którą w realu rzeczywiście posiadamy - jest to smycz naszego psa. Nie zdążyliśmy tego zrobić i nadjechał jakiś samochód, chomik biegł i nagle okazało się, że to nie chomik ale taki średniej wielkości pająk. Pobiegłam za nim i szybko wzięłam na rękę, ale przy tej ucieczce zdążyły ucierpieć jego dwie tylne nóżki. Postanowiliśmy wracać, a ja niosłam ostrożnie pajączka na ręku mając nadzieję, że mu przejdzie.

Dodam, że właśnie mąż jest bez pracy, jesteśmy w trakcie sporu o należne nam pieniądze (pieniądze dość duże - wstępna faza u prawnika, która skończy się sądem w najbliższym czasie) oraz mamy dwie nieudane transakcje internetowe, gdzie walczymy o zwrot wpłaconych przez nas środków (małe sumy).

Córka natomiast ma jakieś problemy w pracy.

 

Czy ktoś potrafi zinterpretować ten sen?

Link to comment
Share on other sites

pająki najczęściej wiążą się z deficytem finansowym, kłótniami między najbliższymi. to że pająk był na smyczy i doznał kontuzji może oznaczać że uda się waszej rodzinie dobrze przejść przez wasze perypetie które obecnie przeżywacie. mocz- może dotyczyć problemów w pracy które wynikają z nie odpowiedniego zachowania. według mojej babci może tez mówić o problemach z miłością;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • Biurowy
      By Biurowy
      Byłem jakby u siebie, ale pokój był zupełnie inny, wysoki sufit i prawie bez mebli, było jedynie łóżko i półka na książki. Pokój jakby był przeznaczony do remontu, malowania. Gdzieś pojawiła się postać niskiego człowieka, prawie jak hobbita, to był diabeł, nie bałem się go zupełnie. Chciał mnie przestraszyc w jakis sposób, ale nie bałem sie go, odczułem nawet w jakis sposób przyjazne podejście do niego. Ja go widziałem ale poza mną nikt inny. Rozmawiałem z moim tatą, a szatan ciągle mnie rozpraszał mówiąc coś w tym samym czasie, zagłuszając moje myśli i słowa. W jakiś sposób panowałem nad diabłem, nie pozwalałem mu źle się zachowywać, traktowałem go jak kolegę, bez lęku. Nie mogłem odgonić go w imię Jezusa, bo powiedział, że zajmuję się tarotem i odmawia mi takiego prawa. Sytuacja przenosi się na klatke schodową w bloku z cegły. Diabeł stał na "balkoniku klatki" bawił się pająkiem spuszczając go na sieci w dół i w górę za plecami mojego taty, który tam stał (był chyba tez mniejszy pająk tam). Pająk był duży i niejadowitym, jak tarantula. Nie wzbudzało to we mnie lęku, dodatkowo było parę innych małych pająków. Spuszczał je na klatce schodowej na pojedynczej pajęczynie, a ja kazałem mu przestać i przestawał. Obecność diabła mi nie przeszkadzała, nawet traktowałem go jak kolegę, którego tylko ja widzę. Chociaż wiedziałem, że bardzo trudno go będzie upilnować, mi nie przeszkadzał bo nie czułem żeby mógł mieć władzę nade mną, wręcz przeciwnie to ja miałem nad nim w pewien sposób.
       
      Jak to rozumieć?
    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Witam, śnił mi się ostatnio ogromny, czarny pająk, którego strasznie się bałam, chciałam przed nim uciekać, ale jak się okazało on latał i mnie gonił Przez cały sen próbowałam uciec. Co to oznacza?
    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Witam. Kilka dni temu śniło mi się, ze byłam w swoim łóżku tak jak spałam i nagle przed moim nosem pojawił się niebieski pająk. Nie był on jakiś bardzo duży i był w złote kropki. Boję się pająków w prawdziwym życiu i we śnie też zareagowałam obrzydzeniem i chęcią ucieczki. O dziwo pająk zaczął się na mnie rzucać a dokładniej na moją twarz i mnie w nią ugryzł raz czy dwa. Odganiałam go, aż nagle się obudziłam.
       
      Co oznacza taki sen?
    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Śniło mi się, że mój chłopak spał u mnie na nierozłożonym łóżku (czyli na połówce wersalki). Stopy mu wystawały za łóżko więc miał je położone na taborecie, na którym z kolei była jakaś poduszka i różowy kocyk (bardzo podobny do tego, który miałam w dzieciństwie, jak nie taki sam). Trzeba tu też dodać, że chłopak spał do góry nogami w sensie normalnie jak ja śpię na tym łóżku to mam stopy bliżej okna a głowę od ściany, a on na odwrót - głowę bliżej okna a stopy od ściany. No i ja tak stoję i patrzę na niego jak śpi i on miał stopy włożone w ten kocyk, żeby mu zimno nie było. I nagle zauważyłam, że na tym kocyku, czyli jakby na jego stopach był ogromny pająk, taki wielkości całej dłoni, owłosiony i brązowy! To było straszne, chciałam go obudzić, żeby mu o tym powiedzieć, ruszyłam się w stronę chłopaka i po cichu mu powiedziałam, że ma pająka na stopach, ale on to chyba olał i nagle ten pająk się poruszył i gdzieś pobiegł. Ja wpadłam w panikę, zaczęłam chyba krzyczeć, bo strasznie boję się pająków, a ten nie dość, że był takim gigantem to jeszcze bardzo szybko biegał po całym pokoju ( Chłopak się zerwał z łóżka jak tamten pająk się tylko poruszył, bo chyba to poczuł. I więcej nie pamiętam.
       
      Co oznacza ten sen?
    • frogi
      By frogi
      Drugi raz w tym miesiącu śnią mi się karateki... najpierw byłam ninja i pamiętam tylko ze snu jak frunęłam w powietrzu tak jak pokazują w filmach. Nie oglądam filmów karate. Chociaż interesuje się kulturą japońską. Dzisiaj śniła mi się nauka karate, czy kung fu no nie wiem nie rozróżniam. Pozy o znalazłam jedna taka, po lewej tej w powietrzu w pierwszym snu, a w drugim śnie uczyłam się tej po prawo:
      http://thumbs.dreamstime.com/z/karate-9917885.jpg
       
      Poza tym mam jeszcze kilka snów, które non stop powtarzają się... mszy, szczury i chomiki. Non stop albo otaczają mnie. Ganiam je po pokoju, bo uciekają z klatek. Ostatnio szczyciłam się, że posiadam nowy gatunek gryzonia. Dziwna rzecz, ponieważ nie boję się gryzoni jak inne kobiety. Wprost lubię te zwierzęta i wcześniej w domu miałam koszatniczki i świnkę morską, a w przyszłości planuje kupić szynszylę. Gryzonie to moje ulubione zwierzęta. Wcześniej byłam na zootechnice, bo było to moje hobby. W snach gryzonie nigdy nie gryzą mnie (raz tylko śnił mi się sen kobiety, która zamieniała się w szczura i ugryzła mnie, ale to bardzo dawno jeszcze byłam dzieckiem), to był straszny sen, gdzie uratowałam dziewczynę zamieniającą się w sarenkę, która była córką szczurzycy.
       
      Trzeci, gdzie po kościele ganiałam małego białego pieska. Coś takiego - http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSfm9W8zsiWq0A6Hetf8P5yiS5dPMfP0f6q47jkN7HRzvvHneA4
      Pamiętam że się zesikał... a tak to nie mogłam go złapać
×
×
  • Create New...