Jump to content

Prośba o interpretację: dziwny sen..


stachu
 Share

Recommended Posts

Cześć,

 

poniżej wklejam to co udało mi się zapisać po przebudzeniu.

Wiem że cały sen był bardziej "gęsty", ale może takie zapiski pomogą?

 

W całym śnie i poszczególnych jego odsłonach pojawiały się wampiry. Ich cecha charakterystyczna to, że na szyi czy też czole miały wycięty znak krzyża, to znaczy, skóra sama się tam rozchodziła (jak rana) tworząc taki kształt. Poszedłem ze znajomym do magazynu jego pracy i tam jakiś starszy pracownik czyścił zasoby magazynu, udało mi się go przekonać żeby oddał mi książki o Leśmianie i inne (poezja), które poszłyby na śmieci (chciałem je dla żony, ona je lubi). W niedalekiej kafejce byli chyba Romowie, ale też kilka wampirów (od razu wyjaśnienie: tu wampiry to nie osobniki w pelerynach które tylko piją krew, to raczej rasa łaknąca przemocy, zabijają rozrywając ludzi na strzępy i ewentualnie żywią się krwią, siłę daje im jednak samo zabicie, choć nie robią tego nagminnie, dlatego przebywają wśród ludzi, wszyscy ich jednak instynktownie unikają, ja jeden wiem zawsze czy mam do czynienia z wampirem – silna sylwetka, mocna budowa ciała, niespokojne oczy, zachowanie drapieżnika). Wychodząc zniesmaczony jakimś zachowaniem w kawiarni, usłyszałem od napotkanego człowieka, że dawniej (ok. 1900 roku) niektóre cygańskie prostytutki oddawały się klientom wyłącznie (warunek!) siedząc na rowerze (na jego ramie), a szczególnym przypadkiem było, jeżeli trzymały w każdej ręce małe dziecko w beciku. Tego było już dla mnie za wiele, ruszyłem przed siebie.

Ostatnia scena snu, to 3 osoby wędrujące przez pustynię (raczej pustkowia z twardym ubitym, ale nierównym gruntem z którego wystawały badyle, krzaki itp.), szare kolory, zmierzch lub po prostu „dark”. Postaci wędrujące to 2 kobiety (jakieś czarodziejki) i mężczyzna (chyba ja – patrzę na to jak operator kamery). Podchodzimy do leżącego mężczyzny. Ma brudną twarz i cały jest umorusany. Któraś z kobiet lub ja daje mu chyba pić czy gładzi go ręką po głowie aby zobaczyć kto to. Okazuje się, że to ten najgorszy wampir z poprzednich części tego snu (próbował mnie już co najmniej 2 razy zabić). Jego skóra rozchodzi się w znak krzyża na całą twarz (ogromny krzyż, nie taki jak poprzednio, czułem że jego moc jest gigantyczna i w zasadzie nie ma przed nim ucieczki). Teraz wiem już że jesteśmy w takim punkcie, że zabije nas bez problemu (wcześniej próbował, ale było za dużo ludzi dookoła). Wampir powstaje błyskawicznie i triumfalnie idzie do nas. My uciekamy. Zostaje tylko jedna czarownica, która najpierw ze „Staff” odpala w jego lewe kolano pocisk i odrywa mu kończynę wraz z kolanem, a później wykańcza go czarami. Czułem ulgę, bo wydawało mi się to omal niemożliwe, a poza tym wampir był najpotężniejszym ze wszystkich ze snu.

 

Dzięki i pozdrawiam.

 

Edit: przepraszam za niezgrabny tytuł, dopiero doczytałem regulamin zamieszczania postów..

Edited by stachu
Źle sformułowałem temat postu.
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...