Jump to content

Ponawiam - Szkoła, spóźniena


Audrey_C
 Share

Recommended Posts

Przepraszam, że wysyłam jeszcze raz, ale bardzo zależy mi na odpowiedzi. Być może zniechęciła Was długość...? To wcale nie tak dużo do przeczytania. :>

Przyśniło mi się, że jestem z rodziną na zakupach niedaleko miejsca (mojej szkoły), w którym kilka razy w tygodniu mam treningi siatkówki, tego dnia również go powinnam mieć. Spoglądam na zegarek, a jest godzina 16:13 (a na zewnątrz jest już całkiem ciemno), trening mam na 16:30. Biegnę więc szybko w stronę budynku patrzę na płot, chcę przez niego przejść, ale rezygnuję i biegnę na około, wbiegam do środka, ale jest za późno - koleżanki z drużyny już weszły na salę i zaczynają rozgrzewkę, w korytarzu stoi mężczyzna, którego chyba znam, ale nie mogę obecnie skojarzyć, kim dokładnie jest. Zrezygnowana idę do domu (staram się być na każdym treningu, trener jest wyjątkowo dokładny i trzeba dogłębnie się usprawiedliwić po nieobecności). Budzę się, ale jest środek nocy, więc zasypiam. Znowu znajduję się przed szkołą. Całość ją przypomina, wygląda jak zawsze, ale dodatkowo, zamiast wejścia na korytarz, prowadzący do owej sali, na której mam treningi znajdują się inne drzwi - od sali do muzyki. Jestem przekonana, że zaraz mam tam lekcję, więc zostawiam obok plecak/torbę (nie pamiętam, ale wydaje mi się, że to jednak był plecak) i idę przed główne wejście, bo jest piękna pogoda. Dzwoni dzwonek a ja biegnę, żeby wejść do sali w przekonaniu, że zaraz mam muzykę. Całość wydaje się trochę podejrzana, bo nikogo z mojej klasy nie ma przed ową salą. Wchodzę nieśmiało do środka i na krześle widzę mężczyznę, który jest moim nauczycielem muzyki (dziwne, ale był nim były nauczyciel plastyki mojej mamy, którego miałam kiedyś okazję poznać; bardzo go lubię, bo jest tak artystyczną duszą jak ja) i pytam, czy nie ma przypadkiem teraz ze mną lekcji. On ze zdziwieniem na twarzy mówi mi, że niestety nie, ale mam mu podać jakąś informację (nie pamiętam co dokładnie), a powie mi, gdzie mam teraz lekcje. Okazuje się, że mam obecnie j. polski w sali z numerem mojej nauczycielki polskiego, ale dla odmiany tego języka uczy mnie nauczyciel polskiego mojej siostry. Dociera też do mnie myśl, że jest czwartek a ja spakowałam książki na poniedziałek. Nie jestem pewna, ale chyba znowu się budzę i powtórnie zasypiam.

W międzyczasie (nie mogę skojarzyć, w którym momencie) rozmawiam z dziewczyną z ciemnymi włosami, 'typową skandalistką i buntowniczką'. Po rozmowie uświadamiam sobie, że mimo niewielkich (preferuję muzykę, której ona słucha itp. ale nie jestem tak przebojowa i odważna jak ona) różnic jakie nas dzielą ją polubiłam. Później idę w stronę szkoły (cała historia dzieje się na rogu ogrodzenia, które ją otacza) i ciągnę po ziemi ciężką torbę, która ma dużo za długi pasek a należy do mojej byłej przyjaciółki (przyjaźniłyśmy się w podstawówce, w gimnazjum nasza przyjaźń przestała w zasadzie istnieć, ale to inna sprawa). Wcześniej, albo później (tego też nie mogę skojarzyć) idę po wąskich schodach z ową torbą, niemalże z nich spadam.

Kolejna część, która dzieje się w nieznanym mi czasie to bieganie po szkole. Nie mogę wtedy znaleźć miejsca, które szukam... Błądzę po korytarzach, pomocy udziela mi w końcu woźna, dziękuję jej, ale po chwili dociera do mnie to, że właściwie nijak mi pomogła, bo dalej nie mogę odnaleźć tego, co próbuję znaleźć.

Wszystkie części tego bardzo długiego snu związane są ze szkołą, a przynajmniej dzieją się w niej/w jej pobliżu.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...