Jump to content

Szpital, miłość, budynki, pogotowie, kwiat,


Dyku
 Share

Recommended Posts

Śnił mi się szpital jak byłem tam z mamą i pielęgniarka jakieś wyniki mi robiła jak powiedziała że mam zostać w szpitalu to zacząłem uciekać z niego schowałem się w jakimś pokoju jak poszła w inną stronę to uciekłem w stronę schodów. To było w nocy. Miejsce mi znane, był to szpital w moim mieście, czas to tegoroczne wakacje jak i dalsza część snu. Później w dzień znalazłem się w gimnazjum budynek znany i miejsce trochę mniej, namawiano mnie bym poszedł na te badania. Szedłem z koleżanką w której kiedyś kochałem się. Przechodząc koło jakie kogoś budynku alarm włączył się, koleżanka powiedziała żebym bliżej płotu szedł, budynek był dość daleko, ze szkoły wychowawczyni coś krzyczała i kilka innych nauczycieli. Później znalazłem się w jakimś budynku gdzie były więzione przez jakiegoś faceta dziewczyny. Była tam moja miłość (Kasia) i chciała bym ją wyciągnął. Inne dziewczyny skakały na linkach, trampolinach. Szedłem do jakiegoś pomieszczenia, było tam łóżku i jakaś dziewczyna, ten facet wszedł i namawiali mnie do tych badań ja powiedziałem że zaraz pójdę lecz on wziął igłę i rzucił się na mnie, ja ratowałem się ale złapali mnie i wbił mi tą igłę na łóżku ale ta część co wkłada się do strzykawki była w moim palcu. Teraz była noc, ja tej igły nie miałem. W pobliżu tego budynku działo się, niedaleko był krawężnik gdzie Kasia napisała "Czy nie gniewam się że ten facet ją przetrzymuje" ja jej odpisałem na tym krawężniku "Nie gniewam się, Kocham Cię". Później ona przyszła i szukała listu, w pobliżu byli jej rodzice i spytała się "Gdzie ten list" denerwując się lekko, ale przeczytała na krawężniku. Później ten facet kazał wezwać pogotowie, koło jakiegoś budynku ten facet niby Kasi coś robił ale pogotowie ratowało kwiat. Później ja uciekłem za budynek (jakby garaże) i tam byli moi rodzice samochodem (Renault Megane, czerwony) i pojechałem. Teraz był już dzień ulica mi znana, centrum miasta koło kościoła tata jechał i pogotowie jechało z otwartymi drzwiami i zobaczyłem że tam Kasia jest i ja pobiegłem tam do niej gdyż karetka zatrzymała się. W tym momencie koniec snu był gdyż chyba obudziłem się.

 

W śnie była kolorystyka realistyczna, noc - przeważały kolory ciemne (niebo czarne), dzień - przeważały kolory jasne (niebo niebieskie).

Edited by Dyku
Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...