Jump to content
Aura

Przypowieść o drodze do raju

Recommended Posts

Aura

Ludzie po śmierci idą do nieba.Każdy niesie swój krzyż. Idzie ich masa, a wśród nich człowiek bardzo strudzony i przygnieciony. Rozgląda się dookoła i widzi, że inni mają krzyże: jedni do ramion, drudzy do pół pleców, a najdłuższy sięga im do bioder. Patrzy na swój, a jego, aż się w ziemie wrył. Myśli sobie WEZMĘ I GO SKRÓCĘ PO CO MAM TAK DUŻY NIEŚĆ. Jak postanowił tak i uczynił. Już teraz ma taki jak inni, niesie mu się lekko. Dochodzą do bram nieba .

Ale przed bramą jest głęboka przepaść - nie ma tam ani schodów, ni mostu. "Nasz" człowiek zastanawia się jak ma tam wejść i odpocząć. Rozgląda się po innych, a oni kładą krzyże na przepaść, a przepaść się zmiejsza i tak wchodzą Polożył swój krzyż- przepaść mu się zmiejszyła (ale do rozmiarów krzyża przed skróceniem) niestety krzyż mu spadł w przepaść i do raju się nie dostał.

 

Wiesz jaki jest morał?

NIEŚMY TAKI KRZYŻ JAKI BÓG NAM DAŁ.

NIE SKRACAJMY GO, NIEŚMY DUMNIE Z WIARĄ I NADZIEJA, BO BÓG NIE DA NIGDY WIĘKSZEGO CIERPIENIA NIŻ DALIBYŚMY RADĘ UDZWIGNĄC.

  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rona

Dziękuję, auro, za piękną przypowieść, która zmusza nas do zastanowienia nad skracaniem naszego krzyża - życia, które wydaje się nam zbyt długie, zbyt ciężkie. Dostosowujemy je więc nie zawsze zgodnie z sumieniem, nie zawsze z korzyścią dla innych...

 

Rona

 

Troszcz się o siebie, ale nie cudzym kosztem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah

Piękna przypowieść i wbrew pośmiertnej treści, bardzo życiowa.

Zawiera prawdę, którą niewielu ludzi odnajduje samodzielnie, a zbyt wielu nie pojmuje jej nigdy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah

Nadal błądzą, bo nie znaleźli drogi.

Nie potrafią odnaleźć siebie, nie wiedzą kim są i jaki jest pradziwy sens i cel istnienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Skowyt

A jaki jest sens i cel istnienia?

 

Wydaje mi się, że każdy człowiek z racji tego, że różni się od innych, powinien sam wyznaczyć cel, który pragnie osiągnąć i nadać życiu taki, a nie inny sens.

 

Ciekawe, czy znajdzie się jeszcze inny sensowny powód żywota, prócz takiego by zapewnić ciągłość gatunku.:hmmm:

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah

Witaj Skowyt,

 

Wydaje mi się, że każdy człowiek z racji tego, że różni się od innych, powinien sam wyznaczyć cel, który pragnie osiągnąć i nadać życiu taki, a nie inny sens.

 

Ciekawe, czy znajdzie się jeszcze inny sensowny powód żywota, prócz takiego by zapewnić ciągłość gatunku.:hmmm:

 

Masz rację, każdy z nas jest inny i każdy podąża swoją drogą.

Lecz ona nie kończy się na zachowaniu ciągłości gatunku w sensie życia fizycznego.

Nasza droga na ziemi, w formie cielesnej jest dość krótka.

 

Prawdziwy sens naszego istnienia dotyczy tego, kim byliśmy, jesteśmy i będziemy.

Istoty duchowej.

 

Nasza ziemska egzystencja to czas na naukę, kształcenie osobowości, poznawanie wartości uniwersalnych i szukanie drogi poznania.

Drogi do prawdy, o którą pytasz.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aura
A jaki jest sens i cel istnienia?

 

Na to pytanie to każdy musi sobie sam odpowiedzieć.

Dla każdego co inne jest wartością nadrzędną.

Ktoś oże jedynie wskazać nam drogę, ale to my sami decydujemy czy na nią wkroczymy.

Najważniejsze jednak jest by podążać w zgodzie z własnym sumieniem.

Robić tak by na końcu drogi można było sobie powiedzieć

Jestem gotowy mogę do Ciebie iść Panie. Zrobiłem(łam) wszystko co było w mej mocy by być godnym stanąć przed Tobą

Share this post


Link to post
Share on other sites
Skowyt

Jest mnóstwo religii, lokalnych wierzeń i jeszcze więcej teorii o życiu po śmierci. Skąd wiedzieć, która jest prawdziwa? I czy jest życie po życiu?

Fakt, że już pierwotni ludzie (nie pamiętam już którego okresu) wkładali do grobów zmarłych broń i potrzebne na co dzień narzędzia, że malowali sceny polowań by zaklinać zwierzęta.

Faktem jest również, że nikt dotąd nie udowodnił istnienia boga, ani duszy.:_paluszkiem:

Zakładając, że faktycznie istnieje świat astralny i eteryczna substancja takie jak dusza (nie mówię, że ich nie ma), sądzę, że najbardziej prawdopodobna jest reinkarnacja. Istnienie samodzielnych bytów jak bóstwa i demony jest dla mnie trochę naciągane.

 

Mógł bym się rozpisać na kilka stron, ale myślę, że będę miał ku temu okazje.:icon_smile2:

 

 

Jak się wstawia cytaty, bo ni umim?:zalamka:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mikell

Skowyt

 

 

 

Mhm, to ja sie wtrace, od najprostszych zaczne...

 

Piszesz np. (bez kropki) [.quote=mikell]plaplapla[./quote] i wyswietli sie

plaplapla
. Albo po prostu przy czyims poscie daj na dole "cytuj".

 

Teraz od poczatku,

 

Kazda religia jest inna, wyznaje innego Boga, inne cuda, lecz wszystkie darza do tego samego. Tak naprawde jest jeden Bog, a ludzie roznie go interpretuja, dlatego zostaly stworzone rozne religie. Wybierz ta, ktora Ci sie wydaje najlepsza, po prostu pomysl jakich ludzi bys najbardziej kochal na miejscu Boga (moze i stawianie siebie na jego miejscu jest troche nieodpowiednie). Lub po prostu wybierz religie, ktora Ci powiezyli rodzice, z jakiej Cie wychowywali.

 

Pierwotni ludzie mieli swoje wiezenia, my takze mamy swoje. Wszystko zalezy od tradycji, myslisz ze dlaczego teraz sie ubiera ludzi w odswietne ciuchy do trumny? Przeciez ludzie nie mysla, ze Sw. Piotr przyjmuje tylko tych ladnie ubranych, to tradycja.

 

Co do pytania tego, ze nikt nie udowodnil istnienia duszy, ani Boga. Co do duszy, w Biblii nie ma fragmentow mowiacych o swiecie astralnym, dla mnie to, czym sie poruszamy w astralu, jest po prostu nasza dusza, poruszamy sie prawdziwym ja, dla mnie...

 

A teraz jezeli chodzi o Boga, mam pytanie. Zapewne chodziles do szkoly, czy wiezysz w szkole? Odpowiesz ze nie wiezysz w nia, bo wiesz ze ona istnieje. Z Bogiem bylo by to samo, nie mozna wiezyc w cos, co sie widzialo, dlatego Bog czeka na innych po smierci. Na tym polega religia.

 

Swiat astralny - istnieje, uwiez ze istnieje... Jak nie wiezysz, sprobuj sam.

reinkarnacja - odzucam to, poniewaz jestem katolikiem. Dusza po smierci wedruje do nieba, lub piekla, a w Biblii nie ma fragmentow mowiacych o ponownej drodze.

Bostwa - "jest jeden Bog", fragment jakiejs tam modlitwy, to akurat jest totalna bzdura.

 

Demony - katolik musi wiezyc w duchy, demony, to znaczy powinien, poniewaz pochodza one od Szatana, a on jak wiadomo jest potwierdzony w Biblii. Z reszta, zapytaj sie kogos doswiadczonego, kto udziela sie w dziale "Magia" (ezoteryka), taka osoba na pewno Ci cos powie o demonach.

 

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Skowyt
Tak naprawde jest jeden Bog, a ludzie roznie go interpretuja, dlatego zostaly stworzone rozne religie

Zauważ, że w każdej religii jest inny system wartości, a to przekłada się na moralność np. taki afgańczyk z radością wysadzi amerykańca, bo poczuwa, że to jego święty obowiązek.

Jak to możliwe, że jeden wspólny bóg może być tak różnie i kontrastowo postrzegany?

 

Wspomniałeś, że wszystko zależy od tradycji, a ja dodałbym jeszcze kulturę regionu. Kultura i religia tworzą jedną wspólną mentalność narodu, albo jak kto woli obyczajowość. Zauważyłem, że doktryny religijne mają największy wpływ na moralność np.

-cudzołożenie, w katolickich państwach, w krajach arabskich jest grzechem. Eskimosi inaczej podchodzą do tych spraw, obrazisz faceta jak nie prześpisz się z jego kobietą.

-zabicie człowieka, bo obraził Twoją religię to fanatyzm, w islamie (albo jego odłamie, nie zagłębiałem się) to godny pochwały uczynek.

 

 

A teraz jezeli chodzi o Boga, mam pytanie. Zapewne chodziles do szkoly, czy wiezysz w szkole? Odpowiesz ze nie wiezysz w nia, bo wiesz ze ona istnieje. Z Bogiem bylo by to samo, nie mozna wiezyc w cos, co sie widzialo, dlatego Bog czeka na innych po smierci. Na tym polega religia.

Podobało mi się to co napisałeś o wierze w Boga. Mószę przyznać, że zabiłeś mi ćwieka. Długo myślałem i wiesz co... myślę, że masz rację.

 

Pozdro i dzięki za pokazanie tych cytatów!:icon_biggrin:

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah

Skowyt,

 

Zauważ, że w każdej religii jest inny system wartości, a to przekłada się na moralność np. taki afgańczyk z radością wysadzi amerykańca, bo poczuwa, że to jego święty obowiązek.

Jak to możliwe, że jeden wspólny bóg może być tak różnie i kontrastowo postrzegany?

 

To o czym napisałeś to fanatyzm religijny. W religii katolickiej możesz go porównać do krucjat, czy polowania na czarownice.

Zjawisko to jest chore w całości, a u jego podstawy leży walka o władzę.

 

Pierwotny system wartości jest taki sam we wszystkich religiach i w większości filozofii.

 

Jeżeli porozmawiasz z muzułmaninem, który nie angazuje się w żadne wojny polityczne, czy religijne, to usłyszysz o miłości bliźniego, grzechu zabijania itd.

 

I w tym miejscu powinieneś odróżnić wiarę od religii.

Religie są jedynie systemami, sposobami na wskazanie drogi, którą powinien podążyć człowiek szukający prawdy o sobie.

Natomiast wiara jest to już samo szukanie, dążenie do poznanie prawdy, sensu i celu istnienia.

 

Spróbuj porównać różne religie i znaleźć ich wspólne cechy, a zobaczysz, że dążą do jednego.

 

Pamiętasz nauki Papieża JPII?

 

***

A co do eskimosów i ich gościnności, to moim zdaniem są mniejszymi egoistami w pojęciu materialnym.

Zdradą jest złamanie przysięgi, mam na myśli wierność małżeńską.

Natomiast, jeżeli tego typu współżycie odbywa się za przwoleniem wszystkich stron, to nie możemy wówczas mówić o zdradzie.

 

Pozdrówka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mikell
Zauważ, że w każdej religii jest inny system wartości, a to przekłada się na moralność np. taki afgańczyk z radością wysadzi amerykańca, bo poczuwa, że to jego święty obowiązek.

Jak to możliwe, że jeden wspólny bóg może być tak różnie i kontrastowo postrzegany?

 

Moze. Znow tlumacze na podstawie szkoly, (przepraszam, ale to chyba jedyne o czym mysle) w kazdym kraju, jest inny system szkolnictwa. W jednym bardziej stawiaja na jezyk, w drugim na historie regionu i kraju, podobnie jest z interpretacja Boga. Zauwaz ze w kazdej religii zyl ktos, kto byl ich przewodnikiem. W Chrzescijanstwie to Jezus, u starozytnych grekow i rzymian liczyla sie ta ich mitologia, w Egipsie Ozyrysy itd., a w Islamie Mahomet (czy jak mu tam lecialo). To oni ustalili religie, a jak nie to ktos, kto spisal/wymyslil ich losy, wiec jezeli Mahomet powiedzial ze inne religie sa zle i trzeba innych wyznawcow zabijac, a wg. nich to jest swiete, wiec to robia. Z reszta, wpisz w wikipedii "latajacy potwor spaghetti", zrozumiesz, ze nie we wszystko ludzie moga wiezyc, a w religie ta, ktora jest uwazana za najlepsza, falszywie wiezy najwieksza liczba ludzi.

 

Poznalem wiele ludzi (w internecie), ktorzy zajmuja sie ezoretyka i praktycznie na jej potrzeby przestaly plaszczyc sie jakiemus Bogowi. Wg. ich istnieje stworca, Bog, ktos kto jest nad nami, lecz nie maja zamiaru sie plaszczyc zadnemu bozkowi stworzonemu przez ludzi. Ja z racji tego, ze wychowali mnie katoliccy (czy jakos tak) rodzice, sam jestem katolikiem.

 

Wspomniałeś, że wszystko zależy od tradycji, a ja dodałbym jeszcze kulturę regionu. Kultura i religia tworzą jedną wspólną mentalność narodu, albo jak kto woli obyczajowość. Zauważyłem, że doktryny religijne mają największy wpływ na moralność np.

-cudzołożenie, w katolickich państwach, w krajach arabskich jest grzechem. Eskimosi inaczej podchodzą do tych spraw, obrazisz faceta jak nie prześpisz się z jego kobietą.

-zabicie człowieka, bo obraził Twoją religię to fanatyzm, w islamie (albo jego odłamie, nie zagłębiałem się) to godny pochwały uczynek.

 

Wlasciwie DLA MNIE tradycja to wszystko, co wywodzi sie z danego regionu, kraju, a nawet kontynentu i rasy czlowieka.

 

Jeszcze raz odwolam sie do powyzszych slow, tzn. tych ktore ja napisalem, tylko i wylacznie dlatego ze Mahomet im tak powiedzial (albo oni sami sobie tak ubzdurali, jeszcze raz przepraszam, nie znam sie), to oni tak robia, bo uwazaja ze to jest sluszne.

 

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
dirty-rich

ale to nie fair, dlaczego on miał taki duży?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...