Asmodeus Napisano 7 Listopada 2008 Napisano 7 Listopada 2008 Sen który pojawił się dawno temu ale nadal kiedy przypomnę go sobie włosy stają mi na karku i czuję ten sam lęk i hm.. niepokój a z biegiem czasu zniecierpliwienie tego co ma nadejść. Stoję pośrodku przedpokoju pomiędzy drzwiami do dużego pokoju i sypialni. Przed sobą mam drzwi wejściowe do domu. Moje mieszkanie, jest dobrze, bezpiecznie. Za oknami które widzę w pokojach świeci słońce. Słyszę głosy dzieci (i wiem, że to dzieci bawiące się a nie ludzie). W pewnym momencie ktoś puka do drzwi. Spokojne pukanie. Raz potem znów. Pukanie staje się natarczywe. I nagle za oknami jest noc. I Ciemność... z dużej litery Ciemność. Pukanie przeradza się w walenie. Widzę jak drzwi zaczynają "chodzić" w zawiasach. Całe ruszają się. Ostatnie uderzenie, drzwi ustępują... Jestem na klatce schodowej. Koło okna. Na podwórku widzę słońce i znów sielnakę. Tym razem już nie jako osoba a Ja, duch, istota. Stoję na półpiętrze nad swoim mieszkaniem. Widzę koło swoich drzwi wejściowych kręcących (badających coś, chodzących) się ludzi (i wiem, że to policja). Schodzę powoli do nich. Jeden z nich mówi - Wiesz co to było? drugi odpowiada - Nie, nie wiemy. Wchodzą do mieszkania. I zamykają za sobą drzwi wejściowe. Ja dochodzę do drzwi i widzę na nich ślady ... pazurów to chyba najtrafniejsze określenie. Trzy lub cztery równoległe ślady. I wiem, że to co "pukało" weszło do środka. I czuję strach, lęk, obawę. Wtedy za oknem słońce znika i czuję jak z dołu klatki schodowej nadchodzi Ciemność - ta sama co "pukała" w drzwi. Ogarnia mnie... I tutaj sen się kończy. Analizuję go przez wiele lat. I zawsze ale to naprawdę zawsze kiedy o tym myślę, lub mówię komuś czuję to samo uczucie z końca snu. Nadejścia czegoś nieuniknionego. A jednocześnie dreszcz biegnący przez kark. Część symboli znam, część zgaduję. I wiem, że bez osobistego kontaktu ciężko będzie poznać sens snu. Może jednak, ktoś dostrzeże w tym sens. Da kolejną wskazówkę gdzie szukać. Pozdrawiam Asmodeus
kaffka Napisano 8 Listopada 2008 Napisano 8 Listopada 2008 Asmodeusie, przede wszystkim - jak dawno temu wyśniłeś ten sen, w jakim byłeś wieku? Jestem na klatce schodowej. Koło okna. Na podwórku widzę słońce i znów sielnakę. Tym razem już nie jako osoba a Ja, duch, istota. To znaczy, że tylko uzyskałeś pewną retrospekcję swego działania, a dalej byłeś w mieszkaniu, do którego walono, czy masz przeświadczenie że to, co biło drzwi, zrobiło Ci krzywdę i dlatego byłeś już duchem/istotą niematerialną? Widzę koło swoich drzwi wejściowych kręcących (badających coś, chodzących) się ludzi (i wiem, że to policja). Schodzę powoli do nich. Jeden z nich mówi - Wiesz co to było? drugi odpowiada - Nie, nie wiemy. To policja od początku waliła w Twoje drzwi? Czy w drzwi waliło nieokreślone coś, co wyłaniało się z ciemności? Policja przyszła już po fakcie? Według Ciebie policjanci byli dobrzy czy źli? Po co przyszli - pomóc, czy zrobić krzywdę? Patrząc na nich, to ich się bałeś? I wiem, że to co "pukało" weszło do środka. I czuję strach, lęk, obawę. Wtedy za oknem słońce znika i czuję jak z dołu klatki schodowej nadchodzi Ciemność - ta sama co "pukała" w drzwi. Ogarnia mnie... Nie widziałeś żadnych szans, by ci policjanci w środku Ci pomogli? Czy miałeś przeświadczenie, że ciemność zabiera wszystko i ci, którzy weszli do środka, też już są straceni? Ale przede wszystkim chcę od razu uczulić - sam mówisz, że od snu minęło już kilka lat. Niektóre szczegóły (bardzo ważne) mogły ulec przekształceniu w Twojej pamięci. Dzisiaj ten sen możemy już inaczej czytać. Ale może uda nam się znaleźć w nim główny sens, skoro tak bardzo Ci na tym zależy... Ale chcę, żebyś wiedział, że szanse nie są, niestety, spektakularne. Już bardzo późno na interpretację...
Asmodeus Napisano 8 Listopada 2008 Autor Napisano 8 Listopada 2008 Wyśniłem go z 10 do 12 lat temu czyli w pięknym wieku 18 lat kiedy "budzimy się". Nie, nie było mnie w mieszkaniu już. Nie miałem świadomości czy coś się stało mi w mieszkaniu w pierwszej części. To nie policja waliła w drzwi. W opisie pominąłem jeden szczegół. Pukanie przerodziło się w walenie kiedy spojrzałem przez "judasza" wizjer. Zobaczyłem Ciemność. I znów ta duża litera jest trafna. Spojrzenie i widok tego co jest za drzwiami wywołało walenie. Wtedy wycofałem się znów na środek przedpokoju i zobaczyłem, że za oknami jest noc. Policja nie była zła ani dobra. Raczej neutralna. Zwykli detektywi, badający miejsce zdarzenia. To nie ich się bałem. Kiedy kończy się sen policja w mieszkaniu nie może pomóc bo a) dzieję się to za szybko b)to co jest za drzwiami, w mieszkaniu przestaje być istotne. Co do szczegółów, masz rację że minęło już wiele lat ale nadal czuję ten sen w sobie. Nie mam detali kiedy zamykam oczy a całe odczucia. Ten detal (bardzo ważny) z wizjerem uciekł mi z powodu późnej nocy i zmęczenia. Pozdrawiam Asmodeus
Asmodeus Napisano 10 Listopada 2008 Autor Napisano 10 Listopada 2008 Nie szkodzi, że tyle to trwało, każdy z nas ma swoje życia i nie siedzi ciągle tutaj n a forum:) liczy się odpis... no, może gdyby nastąpił on po 4mc byłbym lekko urażony Twoja interpretacja jest dobra. I też nad tym podobnie myślałem. Choć na początku dopatrywałem się znaczeń głębszych (ale przecież nikt nie byłby tak nierozsądny aby dawać mi znaki w taki sposób a i moja osobista ciemna strona dość nieźle ze mną współgra, od jakiegoś czasu [no może wtedy to ona "pukała do drzwi" kto wie]) i stres dorosłości jaki był w latach młodości odcisnął swoje piętno. W tym co piszesz jest prawda bo akurat te znaki (Dom, niezapowiedziany gość, policja/detektywi (policja do dziś chyba nie jest w snach jako dobry objaw:P - żarcik), ciemność i lęk) można odczytać i zanalizować. Drobne detale to to co nie daje mi spokoju - lęk/niepokój na widok śladów wydartych pazurami na drzwiach i ten lęk jest nadal we mnie (taki miły atawizm:D) oraz uczucie wzbierającej Ciemności w klatce schodowej. TO jednak temat na długą dyskusję i to raczej z psychologiem:D I niestety nie pamiętam czy było wtedy w moim życiu coś godnego stresu matury. Cały tamten okres był pasmem stresu i śmierci w rodzinie. Pozdrawiam I dziękuję za pomoc. Asmodeus PS. Mam też inne pytanie odnośnie snów ale to dam w nowym temacie.
Rekomendowane odpowiedzi