Jump to content

Sen - apokalipsa, śmierć, króliki, szkoła, diabeł.


Czarodziejkazksiężyca
 Share

Recommended Posts

Witam, proszę o interpretację snu, który ostatnio miałam. Mianowicie,

widziałam w nim nieco apokaliptyczną sytuację zawalenia się na dom pełen

ludzi podniebnej drogi, która przygniotła moją siostrę. Ona zginęła i ja okropnie

krzyczałam z rozpaczy. Następnie zostałam podrapana na plecach przez

ciemnoniebieskiego królika, po czym wracałam autobusem do domu ze szkoły. W końcu przebywałam w mieście oblężonym przez Złe Moce i grałam w dziwną

grę z diabłami, polegającą na słuchaniu przeze mnie ich, wypominających mojewady. Ten sen trochę mnie przestraszył i był bardzo złożony. Proszę

o jakiekolwiek wskazówki dotyczące jego interpretacji, gdyż niestety, mam

skłonności do zamartwiania się na zapas, również jeśli chodzi o aspekty

nadnaturalne. Dodam także, iż bardzo martwię się o siostrę, będącą osobą

dość lekkomyślną i nierozważną, obawiam się, że ulegnie wypadkowi,

zwłaszcza teraz, przed naszą wyprowadzką do większego miasta. Proszę więc

o pomoc i z góry dziękuję.

Link to comment
Share on other sites

Wiesz wydaje mi się, ze ten sen to projekcja twoich obaw jeśli chodzi o przeprowadzkę. Kończy się jeden etap w Twoim życiu a zaczyna nowy w nowym miejscu. Martwisz się czy siostra poradzi sobie w nowych warunkach. A także sama obawiasz się jak to będzie w nowym otoczeniu bo jesteś osoba wrażliwą. Na poczatku zawsze jest ciężko ale później wszystko się układa... Więcej optymizmu...

 

Pozdrawiam (:

Link to comment
Share on other sites

Symbol śmierci (również w tarocie) zapowiada koniec jakiegoś etapu i początek nowego. Tak jak w rzeczywistości śmierć oznacza zakończenie życia i rozpoczęcie nowego, tak sen ten każe nam nie tylko nie płakać za strata czegoś, ale i cieszyć się z przyjścia nowego. I oczekiwać go. Bo często jest tak, że cierpiąc i tęskniąc za tym, co nam uciekło - nie doceniamy tego, co nadeszło.

To może być utrata miłości - ale i nowy etap w życiu pełen zwariowanych emocji;

- zmiana pracy, ale i poznanie nowych ludzi i pozyskanie nowych umiejętności;

Ale tez może to być bardziej przyziemne zjawisko: np. wyzbycie się jakiejś zlej (lub dobrej) cechy i nauczenie się żyć w inny sposób;

to może być zerwanie z jakimś światopoglądem i wpojenie w nowy.

Można tak wyliczać bez końca.

 

 

*Zawalenie się na Twoją siostrę drogi symbolizuje Twoją obawę, że jej 'życiowa ścieżka', którą wybrała - ją przytłoczy.

*Podrapanie przez królika świadczy o tym, że twoja bojaźliwość nieprzyjemnie odbije się na Tobie. to jak bardzo oberwiesz mówi stan tych ran (czy były głębokie, czy bardzo bolały...)

*Jeśli chodzi o te diabły - nie jesteś gotowa, by zaprzątać swoją głowę sprawami 'nadnaturalnymi'. po prostu przestań o nich myśleć, a już napewno nie tak intensywnie jak dotychczas. Skutki mogą być znaczące dla Twojej pdychiki (ale to ty sama możesz sobie krzywdę zrobić). To nie działa tak, że nagle 'złe moce' przyjdą po Ciebie i Ci coś zrobią. wierz mi.

 

Generalnie sen ten daje Ci lekcję - uspokój się, nie nakręcaj swojego niepokoju - to nie prowadzi do niczego dobrego...

Nie martw się, to nie jest sen 'proroczy'. Nie przewidziałaś śmierci swojej siostry. Po prostu Twoje wnętrze, lęki wyszły na wierzch, żeby Ci pokazać, że zactracasz się w zmartwieniach.

 

Liczę, że ta 'śmierć' zapowiadała Twoją zmianę myślenia. Oby tak było. ;)

Pozdrawiam, Lil.

Edited by Lilith
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • Guest truskawka
      By Guest truskawka
      Znaczenie karty Diabeł:
       
      Symbolika karty:
       
      Przywiązanie do wartości materialnych, zaniedbanie rozwoju duchowego, skupianie się w życiu tylko na przyjemnościach, uzależnienie od kogoś, czegoś, pożądanie, uwiedzenie, namiętność, otwartość na eksperymenty w seksie, brak zahamowań, bogactwo, uznanie, sława, szukanie w życiu wrażeń, pokusa lub jej uleganie, spotkanie towarzyskie zakrapiane alkoholem, duży gniew, kipiące emocje, związek oparty na zaspokajaniu potrzeb cielesnych, kłamstwo, ukryte intrygi, nieczyste intencje.
       
      Karta w pozycji odwróconej:
       
      Głęboka zależność od pewnej osoby/grupy osób, która nie ma dobrego wpływu, mocne uzależnienie od alkoholu lub/i innych używek, z którego ciężko wyjść, nadużywanie władzy, wykorzystywanie swojej pozycji do niecnych celów, oszustwo, ryzykowne przygody, czarna magia, zło, agresja, przemoc, niepohamowana wściekłość, brak kontroli nad emocjami. Diabeł może również oznaczać gwałt, przemoc fizyczną, prostytucję, nienawiść, brak skrupułów, brak wartości moralnych, różnorodne praktyki seksualne, uznawane za odbiegające od normy, nadmierny popęd seksualny. Ponadto karta może symbolizować bycie w związku, w którym jest się wykorzystywanym i poniżanym. Uleganie niskim instynktom.
       
      Źródło: strona internetowa: Strona główna - Tarot - Arkana Wielkie
       
      Archetyp - pokusa, zło, grzech
      Znaczenie ogólne - zniewolenie, pokusa, zależność, brak umiaru, destruktywne siły, zdrada własnych zasad, niepohamowanie
      Praca - zależność od kogoś, brudne interesy, sprzedaż swej duszy za pieniądze, nadużywanie władzy
      Relacje/uczucia - uwiedzenie, związek destruktywny, rzutowanie nawzajem na siebie ciemnej strony, dewiacje seksualne, chorobliwa nieufność i zazdrość, destruktywna walka o władzę
      Świadomość - spotkania z własnym cieniem
      Sfera ducha - sprawdzenie stałości własnych zasad
      Cel - władza, manipulowanie innymi
      Cień - karta to jest cieniem sama w sobie
      Odwrócona - wyleczenie, opamiętanie, odzyskanie wolności
       
      Źródło - H. Banzhaf: "Klucze do Tarota"
       
      XV Diabeł (w pozycji odwróconej!)
       
      Choroby zakaźne zagrażające życiu przenoszone drogą pokarmową lub przez krew, np. AIDS, tyfus, cholera, trąd, gorączka krwotoczna, malaria itd.
      Wszelkiego rodzaju stany zapalne, czyli wszystkie sytuacje, w których organizm broni się „na linii danego narządu” poprzez wywołanie stanu zapalnego – miejscowe podwyższenie temperatury, zwiększenie liczby limfocytów i monocytów (komórek-kilerów) oraz uwalnianie substancji wspomagających obronę organizmu.
       
      Poważne dewiacje seksualne – nekrofilia, gerontofilia, pedofilia, zoofilia.
       
      Choroby weneryczne – kiła, rzeżączka.
       
      Znaczenie karty w naturoterapii:
      • lek homeopatyczny – Sulfur,
      • zioło – lobelia,
      • kamień – obsydian.
       
      Źródło: "Tarot a zdrowie" - Alla Alicja Chrzanowska, Andrzej Piotr Załęski
       
      Egoizm, egotyzm. Uzależnienie od innych. Materializm. Brak wyobraźni. Brak intuicji. Brak wyczucia. Sukces zyskany w sposób uwłaczający godności, nielegalną drogą. Nienawiść do ludzi, do otoczenia. Emanacja niszczycielskiej energii, czarna magia. Niemożność wyzwolenia się spod wpływu kogoś potężnego, silnego. Tyrania. Totalitaryzm. Utrata wolności. Autodestrukcja. Uległość. Pasywność. Płaski racjonalizm. Brak szerszej perspektywy. Rabunek, kradzież, strata. Zła przygoda. Nieszczęście. Nieudane małżeństwo. Brak wian7 w wyższe wartości. Zniecierpliwienie. Sadyzm, okrucieństwo, fanatyzm, reakcyjność. Rasizm.
       
      Odwrócony: Nieład, nieporządek. Złe wpływy. Magia niszczycielska, czarna magia. Satanizm. Nadużycie siły. Komplikacje zdrowotne, rozstanie, rozerwanie więzów. Zrzucenie ciężaru odpowiedzialności na kogoś innego. Wybawienie z opresji. Rozpoznanie właściwej drogi. Nieoczekiwane wyjaśnienie sytuacji. Wyzwolenie z egoizmu. Rozbicie „wewnętrznej skorupy".
       
      Źródło - Suliga Jan Witold "Tarot. Karty, które wróżą"
       
      Pokusa jest wielka, aby otworzyć drzwi, które raczej powinny pozostać zamknięte. Gra może być niebezpieczna. Silne erotyczne impulsy, magnetyzm, czasami nawet moralny szantaż.
       
      Źródło - Znaczenia Wielkich Arkanów w Tarocie 78 Drzwi
    • Guest truskawka
      By Guest truskawka
      Znaczenie karty Śmierć:
       
      Co oznacza:
       
      Koniec cyklu, ważne, nieuchronne przemiany, przejście z jednego etapu w drugi, które może okazać się niełatwe. Całkowita zmiana w życiu, przeprowadzka, która może wiązać się z bardzo wyraźną zmianą trybu życia, utrata ważnej osoby, zdecydowane odcięcie się od pewnych wydarzeń. Strata, zmiana, która nie będzie łatwa, ale może być drogą do zaznania w życiu czegoś zupełnie nowego, lepszego. Totalna transformacja, definitywne zakończenie długotrwałego związku, odcięcie się od przeszłości.
       
      Karta w pozycji odwróconej:
       
      Wydarzenia, które mogą wstrząsnąć, bolesne straty, ostrzeżenie przed bardzo niemiłymi zdarzeniami, niebezpieczeństwo, zagrożenie. Dotkliwa porażka, uparte trzymanie się przeszłości, żałoba, trudności w pogodzeniu się z tym, co było, rozwód, utrata ważnego stanowiska, poważne straty materialne, wielka klęska.
       
      Źródło: strona internetowa: Strona główna - Tarot - Arkana Wielkie
       
      Archetyp - śmierć
      Znaczenie ogólne - zakończenie czegoś, ostateczne rozstanie, pożegnanie, naturalny koniec, początek procesu transformacji
      Praca - zakończenie pracy lub jakiegoś projektu, koniec pewnego odcinka na drodze zawodowej, zwolnienie, przejście na emeryturę, bezrobocie
      Relacje/uczucia - koniec związku lub tylko zakończenie jakiejś (nieprzyjemnej) fazy w nim, rozstanie, pożegnanie
      Świadomość - uświadomienie sobie tego, że wszystko kiedyś się kończy
      Sfera ducha - rozstanie z dotychczasowym wyobrażeniem o sobie i świecie
      Cel - odejście, zwolnienie miejsca dla czegoś nowego
      Cień - pozorna śmierć, strach przed śmiercią
      Odwrócona - długotrwałe unieruchomienie, gwałtowny koniec
       
      Źródło - H. Banzhaf: "Klucze do Tarota"
       
      XIII Śmierć (w pozycji odwróconej!)
       
      Karta ta nie mówi o konkretnej chorobie, ona oznacza ogólnie chorobę, czyli jest jej sygnifikatorem i to tylko w pozycji odwróconej!
       
      W pozycji prostej oznacza brak problemów ze zdrowiem, dobrą kondycję organizmu albo szybką i pełną rekonwalescencję.
       
      Znaczenie karty w naturoterapii:
      • lek homeopatyczny – Aconitum,
      • zioło – wilcze łyko,
      • kamień – ametyst.
       
      Źródło: "Tarot a zdrowie" - Alla Alicja Chrzanowska, Andrzej Piotr Załęski
       
      Przejście z jednego etapu życia w drugi. Odnowienie. Odrodzenie. Ostateczne odcięcie się od starych problemów, powstawanie nowych. Śmierć. Koniec cyklu. Brak zabezpieczenia. Niepewność sytuacji. Możliwość nagłej, nieprzewidzianej zmiany. Chaotyczność. Lęk, później uspokojenie. Wyzdrowienie. Wyzwolenie. Nowe perspektywy. Niezależność. Wizjonerstwo. Niekonwencjonalność.
       
      Odwrócona: Stagnacja. Brak harmonii. Poważny wypadek. Starość, stary człowiek. Nieuleczalna choroba. Niewola, uwięzienie. Kłopoty nie do rozwiązania. Depresja psychiczna. Rutyna. Strach przed śmiercią, kalectwem. Samobójcze myśli.
       
      Źródło - Suliga Jan Witold "Tarot. Karty, które wróżą"
       
      Strach, który może kryć się za tymi drzwiami pochodzi tylko i wyłącznie z tego, że niełatwo jest chcieć zmienić starą sytuację. A każdy koniec wiedzie do nowego początku. Taka jest natura rzeczy.
       
      Źródło - Znaczenia Wielkich Arkanów w Tarocie 78 Drzwi
    • kira_god
      By kira_god
      Śniło mi się, że potrącił mnie mój przyjaciel i umarłem. Ale nie skończył on na tym, dopadł go jakiś szał i rozjechał jeszcze kilku innych ludzi. Ja go cały czas śledziłem już jako duch. Później wsiadł do autobusu i zabił kierowcę i kontrolera biletów jakąś bronią. Cały czas też to robił przez łzy. Ja powtarzałem, żeby już przestał i nie pogarszał sprawy. Uprowadził ten autobus i zaczął uciekać, aż gdzieś w coś uderzył, odwrócił się i zauważył mnie. Spytał "I co teraz? Co się w ogóle odj***ło?" a później mnie przeprosił. Powiedziałem, że nie musi mnie przepraszać i wtedy się rozejrzałem i zobaczyłem pełno duchów, wszystkich tych innych, którzy zginęli. I powiedziałem "Dzięki za dotrzymanie towarzystwa." (tak jakbym dziękował mu za to, że teraz mam te wszystkie duchy wokół siebie) a po chwili wszystkie duchy zniknęły a on wziął jakieś auto i pojechaliśmy do jakiegoś domu, który wychodzi na to był jego domem (nie widziałem tego budynku na oczy w realnym życiu). Ktoś jeszcze z nami był, ale nie pamiętam kto. Doszliśmy do wniosku, że najlepszym wyjściem z tej sytuacji będzie jak się zabije, żeby nie pójść do więzienia i zaczęliśmy pisać liścik samobójczy, ale wyszliśmy jeszcze, żeby zapalić papierosa. Wtedy poczułem jakieś dreszcze jakby jeszcze coś miało się stać i się obudziłem.
    • maryginger
      By maryginger
      Nie pamiętam, jak dokładnie mój sen się zaczął, lecz pamiętam, iż byłam w domu - w salonie. Dowiedziałam się o zdradzie bliskich (rodziców, sióstr) - tak naprawdę oni chcieli tylko mojej śmierci. Śmiali się szyderczo ze mnie. Chcieli mnie zabić, lecz ja do tego nie chciałam dopuścić i sama w zasadzie przecięłam się - dość szybko umarłam. Stałam się duchem, zdając sobie z tego sprawę. Początkowo widziałam dziwnie - ich twarze były trochę, jakby prześwietlone w negatywie. Mimo, iż byłam duchem - bałam się ich, uciekałam do innych pokojów. Ciągle, w podróżach do innych pokojów, widziałam dębowe drzwi - aczkolwiek faktycznie takich nie ma w moim domu, a pokoje które później widziałam też nie były z niego (nie znałam ich w rzeczywistości, a rzekomo odzwierciedlały mój dom). Końcową częścią tego snu, jaką pamiętam, było to, że jako duch starałam się lecieć na zewnątrz, lecz miałam problemy z lataniem.
      W drugiej części snu, pamiętam, iż znalazłam się na ulicy. Był tam mężczyzna, który podawał się za Chrystusa - i ja, wraz z grupką innych osób, uwierzyłam, iż nim jest. Nawet sobie żartował. Aczkolwiek, później okazało się, że to był happening grupy religijnej. W międzyczasie, akcja z tej ulicy przeniosła się na moje podwórze (ale w śnie nic się nie zmieniło) i stał się wieczór, a ja siedziałam nieopodal osób ze szkoły. Zwróciły się one w moją stronę i zaczęły śmiać się z mojego koca, którym byłam okryta, że był brudny. Zdenerwowałam się i wzięłam jednego z chłopaków (mam wrażenie, że go znam, lecz ręki sobie uciąć nie dam), zaciągnęłam ze sobą do domu i popchnęłam na ścianę w kuchni. Zrobiłam mu awanturę, a później jak on miał pretensje, wykrzyczałam mu, że to wina tego, że mam problemy natury psychicznej. Załamałam się tym wyśmianiem i zdecydowałam, że wezmę coś do cięcia się i popełnię samobójstwo w jakimś ustronnym miejscu (chciałam chyba na cmentarzu). Kiedy szykowałam się w pokoju do tego odejścia (szukałam tego narzędzia do zabicia się), przyszła do mnie siostra i starała się, jakby mnie odwieść, lecz nie mówiła tego wprost. Powiedziała też, iż mama rozmawiała z tym chłopakiem i on mnie rzekomo przeprosił, a ona mu oddała złotą bransoletkę, gdyż myślała że to jego (która w rzeczywistości wygląda, jak większa wersja pierścienia z LOTR i bardzo ją lubię) - a ja na to, że to była moja bransoletka. W każdym razie wyszłam z domu, aby dojść na cmentarz i już wyraźnie się ściemniało - myślę, że można powiedzieć, że to był zmierzch. Założyłam też strój Spider-Mana (?) i później ten strój sam walczył ze swoim antagonizmem. Nie wiem, czy ten element był ważny, lecz chwilę później znów tam szłam, lecz chyba nie sama i zatrzymał mnie pewien mężczyzna, który był moim przeciwnikiem, lecz nie bardzo pamiętam, czego ode mnie chciał (być może to było ludzkie uosobienie tego Venoma). W każdym razie, zabrał mnie i jeszcze kogoś (chyba dwie osoby) na jakąś kolację, gdzie był kompot i makaron, lecz ja uciekłam stamtąd - tyle, że nie pamiętam, czy dlatego, że przed nim, czy dlatego, że chciałam dopełnić swoje postanowienie.
      Wypisałam wszystko co pamiętam, gdyż kiedyś czytałam, że każdy element w śnie ma znaczenie. Wydaje mi się, wręcz czuję to, że ten sen ma bardzo duże znaczenie dla mnie i to czego dowiedziałam się z poszczególnych pojęć w sennikach - mi nie wystarcza. Bardzo bym była wdzięczna za interpretację!
    • WojciechL
      By WojciechL
      Czesc wszyskim to moj pierwszy raz NA TYM FORUM huehue, ogolnie chcialbym prosic o interpretacje snu , otoz snilo mi sie dzis , (nie pamietam calego snu ) ale pamietam ze chyba znalazlem kota ktory byl czarny, nie wiem czemu ale chyba chcialem go zabic (ogolnie to kocham zwierzeta ) ale wlozylem sobie jego glowe do buzi I w myslach zastanawialem sie czy mam ja odgrysc, w koncu jednak to zrobilem , odgryzlem mu glowe wyplulem ja , a pozniej zwracalem jakies jego wnetrznosci albo kawalki mozgu (ciezko stwierdzic) wraz z jakas flegma, ropa? Cos w tym guscie w kazdym razie z jakas ciecza myslac I bojac sie we snie ze jestem chory
      ....
       
      Jezeli jest ktos kto moglby mi pomoc w interpretacji bylbym bardzo wdzieczny! Dzieki
×
×
  • Create New...