Jump to content

Mutant, Bestia i sen we śnie


lichtensztin
 Share

Recommended Posts

Witam! Jest to mój pierwszy post na tym wspaniałym forum którego istnienie odkryłem dopiero dzisiaj. Po śnie któy ostatnio mnie zaszczycił postanowiłem poprosić Was-szanownych forumowiczów o interpretacje snu. Od jakiegoś czasu interesuje się śnieniem świadomym - to taka informacja nie wiem czy przydatna ale lepiej powiedzieć o wszystkim.

SEN

Miejsce-Las. (pogoda pochmurna, las iglasty bo ściółka była z wyschniętych igiełek dookoła rosły pojedyńcze duże paprocie) --- uciekam przed wielkim mutantem. Jest to postać która już raz w życiu mi się przyśniła gdy miałem lat ok 9 (teraz mam 20) w śnie w którym dinozaury opanowały świat. Jest to postać z olbrzymimi nogami i tłowiem z głową jakby niedopasowanym do tych nóg. Uciekam związany szeroką białą szarfą z moim bratem i jakimś trzecim człowiekiem. Biegniemy razem i gdy orientuję się że tuż przed nami jest drzewo którego nie możemy ominąć udaje mi się oddziellić i uciec na bok. @ biegnie dalej razem a ja skrywam się koło paproci i widzę jak oni się oddalają. W pewnym momencie im również udaje się rozdzielić i wtedy orientuję się że oprócz tego mutanta prześladują nas również inne stworzenia. Jakby połączenie tygrysa ze szczurem. Postura dużego kota umięśniony a przy tym łysy ze świecącymi oczami i obleśnym ociekającym dziwną śliną pyskiem. Przez moment sądzę że pod tą paprocią jestem bezpieczny gdyż było to miejsce na lekkiej górce dobrze osłonięte. W pewnym momencie czuję że za mną stoi taki właśnie stwór. Rezygnując z ucieczki czuję jak podchodzi do mniei wącha. Pojawia się nadzieja że jednak uniknę śmierci. Wtedy orientuję się że to sen. Wiem że mógłbym tą bestię złapać i rzucić nią na kilometr ale nie robię tego bo boję się że ona panuje nade mną i za nic nie chcę by złapała mnie swoimi zębami. Gdy bestia coraz bardziej "włazi na mnie" ja przykucnięty ona stoi już prawie twarzą w twarz, ociekający śliną pysk wygląda obrzydliwie budzę się. Jednak jest to pobudka w śnie. Budzę się z ulgą jak to bywa po takich snach. Idę do łazienki. W drzwiach łazienka ma po jednej i drugiej stonie umywalkę. Przy jednej z nich jest moja "siostra" (mam siostrę która ma 6 lat) ta ze snu miała ich tyle co ja, ubrana "lekko", duży uwydatniony biust, nieprzyjemny szyderczy uśmiech. Później do mnie dociera że trzymają ją jak jakąś boginie jacyś ludzie. Wzbudza to mój niepokój. Podchodzę do drugiej umywalki. Zamiast myć zęby postanawiam je tylko przpłukać. Nabieram wody w usta i wypluwam wodę czerwoną od mojej krwi. Zamykam oczy i widzę od wewnątrz moje krwawiące powieki. W tym momencie orientuję się że moja siostra to jakiś zły demon a ja sam staję się ofiarą opętania szatana. -------->

W tym momencie budzę się naprawdę

 

Nie wiem czy taki szczegółowy opis był potrzebny ale wolałem napisać wszystko co pamiętam. Jeżeli ktoś ma jakiś pomysł na interpretację to z góry dziękuje.

 

Pozdrawiam wszystkich bardziej lub mniej śniących!

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...