Jump to content

Śmierć....


S. J. Black
 Share

Recommended Posts

Od miesiaca, co tydzień śni mi się, ze ktoś z mojej najblizszej rodziny umiera. Mam tego dość! Ponizej mniej wiecej opiszę te już 4 sny:

SEN 1:

 

Byłam z moja matką i siostrą na spacerze. Moja siostra była jeszcze ze swoim synkiem , który ma roczek. Nagle ja i mama zatrzymałyśmy się, a siostra szła dalej. W pewnym momencie do D (mojej siostry) podeszła osoba w czarnym płaszczu, z nożem w ręku. My stałyśmy jak sparalizowane, a moja matka powiedziała "to normalne". W tym czasie postać w płaszczu zabiła moja siostrę i jej dziecko. Podeszła do mnie i powiedziała "przed prawdą nie uciekniesz". Spod kaptura było widać tylko szyderczy uśmiech. Jestem pewna, ze owa postac była kobietą i była mojego wzrostu.

 

SEN2:

 

Dom. Wszystko wygladało jak po bijatyce. Czułam niepokój. Szukałam po całym domu matki. Nigdzie jej nie było. Potem przyszła moja siostra. Mówiła, ze ona się wszystkim zajmie, wiec ja mogę odpocząć. Bez namysłu poszłam spać (tak, w snie poszłam spac). Gdy się obudziłam, siostry nie było. Dom wyglądał jeszcze gorzej, a w salonie na srodku leżała w pół spakowana walizka. Nie wiedziałam co mam robić, więc wziełam pierwszy lepszy telefon i dzwonie do ojca.. nie odebrał. Tu sen sie urywa.

 

SEN3:

 

Krótko.

Byłam w szkole i uciekam przed kimś, kto chce mnie zabić. W dłoni miał chyba nóż, czy inne niebezpieczne narzędzie. Nie widziałam twarzy tej osoby, tylko ten sam szyderczy uśmiech co wcześniej. Nie mogłam jej uciec, dopadła mnie.. Tu sen sie urywa.

 

SEN4:

Śniło mi sie to dzisiaj.

Ojciec zachorował na smiertelną chorobę. nie ma lekarstwa, wiec ja postanawiam, ze przeczytam wszystkie ksiazkijakie mam pod reką o medycynie, aby nie umarł. Siostra i matka mówily mi, ze jestem szalona i mam sie "pogodzić z losem". Wyszły z domu. Ja dalej szukałam. Nic nie znalazłam. Zaczełam czuć sie coraz gorzej. W koncu znow przyszła owa postać w płaszczu i powiedziała "chodź ze mną". W tym momencie wróciły moja matka i siostra. Postać znikneła. Zaczełyśmy się kłócic. Poszło o wszystko. Pamietam jeszcze, ze kłóciłam się z siostrą o pokój, ktory był kiedyś jej. "Ten pokój był mój, mam prawo do niego wchodzić!" a ja "Masz rację, był!" i zatrzasnełam drzwi. Potem je otworzyłam, wyszłam z mojego pokoju..nikogo nie ma, dom znów wyglada jak po katastrofie. Upadam. sen się urwał

 

Jestem pewna, że te sny sa powiązane, bo od miesiąca nie śni misię nic innego. Może ta postać to moje tzw. "alter-ego"...N

Nie ukrywam, ze czesto mam negatywne uczucia do rodziny, bo moja matka to alkoholiczka, ojcec jest pracoholikiem i tyranem a siostra tchórzem i egoistką. Mamteż drugą siostrę, ale ja chyba szanuje najbardziej. Nie śniła mi się ani razu. Proszę, powiedzcie o co w tym chodzi, bo już nie mogę wytrzymać!

Link to comment
Share on other sites

Jak widac, sama sobie odpowiedzialas na swoje sny. Sa one odzwierciedleniem tego co przezywasz w pelnej swiadomosci, w ciagu dnia. Twoja podswiadomosc 'potwierdza' Twoje zmagania z rodzina i szukaniem zainteresowania oraz pomocy (wziełam pierwszy lepszy telefon i dzwonie do ojca.. nie odebrał), której nie mozesz znikad otrzymac. Sen o matce oznacza przestroge.

'Dom. Wszystko wygladało jak po bijatyce' - moze oznaczac 'balagan' w Twoim zyciu.

'...pół spakowana walizka' - w duszy, masz zamiar zmienic swoje zycie, ale nie jestes pewna w 100%.

 

Moze sie myle, ale to jest tylko moja wlasna interpretacja. Zycze powodzenia :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...