Jump to content

Pasące się krowy, pływające konie!


Rodzynka
 Share

Recommended Posts

Witam,

 

Strasznie dziwny dziś miałam sen. Śniło mi się, że wyprowadzałam na pastwisko krowy(a ze mnie na jawie straszny mieszczuch :ok_na: ), było ich 43, wszystkie rudo-kasztanowe. Pasły się w zagrodzie otoczonej szarym, betonowym murem, gdzie rosło gęsto i bogato bardzo wysokie rdzawego koloru zboże, tak wysokie, że jedynie gdzieniegdzie mogłam dojrzeć łeb krowy.

Potem sen się zamazuje, wiem tylko, że gdzieś poszłam, coś załatwić, jak wróciłam krowy "pasły się" w wodzie, ta sama zagroda, lecz wysokie fale, tak wysokie jak wysokie było zboże. Chodziłam między nimi przeskakując co wyższe fale, lecz nie byłam mokra wcale i poruszałam się bez problemu-nie jak we wodzie. Dojrzałam martwą krowę, pływający bezwładnie grzbiet. Po czym nagle spod wody wynurzyła się jej głowa - już głowa konia, żywego zresztą. I krowy - jako konie swobodnie wypływały z pastwiska.

 

Niedawno wstałam i nadal jestem w szoku.

Bardzo proszę o interpretację tego przedziwnego i zapewne coś znaczącego snu. Pozdrawiam wszystkich! :menu:

Link to comment
Share on other sites

moim zdaniem jest to sen bardzo dobry, wróżący dla ciebie szczęście i wygodne życie. Wystrzegaj się tylko nieuczciwego człowieka/oszusta/ który chce czegoś od ciebie, być może pozbawić pracy. Osiągniesz dobrobyt a w przypadku choroby- wyzdrowienie.

 

=================================

Kolorowych snów.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...