Jump to content

płacz,smiejace dziecko i pewien ośrodek


doty
 Share

Recommended Posts

dzis snilo mi sie cos okropnego....moze to wyda sie wam błache ale ja sie obudzilam z placzem....

a wiec: snil mi sie moj dwu letni bratanek, usmiechnieta buzka, taka mala szczebiotka ....mial w raczce jakis samochodzik....prowadzilam go przez jakis korytarz ,kolo nas szla nieznajoma mowila cos ze bedzie mu tu dobrze....a ja sie dusilam od placzu....tak bardzo go nie chcialam tam zostawic....weszlismy do jakiejs sali ,wlozylam go do lozeczka....pamietam ze maluszek ciagle sie usmiechal ze ma nowa zabawke....dalam jakies slodycze tej nieznajomej ,proszac zeby mu to dala pozniej.....pamietam jak okropnie mi bylo wyjsc z tej sali....mimo ze maluch nie plakal ja sie zachodzilam od placzu....pamietam jak szlam przez ponory korytarz i ciagle plakalam.....tedy sie tez obudzilam.....i wiecie ja skads znam ten osrodek gdzies juz go widzialam....czy snilam?????....wygladal jak jakis zlobek czy dom dziecka?????.....

 

usmiechniete dziecko jeszcze bym sobie wytlumaczyla....ale co oznacza reszte snu??????

 

poz. doty

Link to comment
Share on other sites

Doty, powiedziałabym, że boisz się wszelkich zmian, jakie może przynieść ze sobą życie. Czasami należy iść na kompromis i spojrzeć na wszystkie problemy z perspektywy drugiej osoby - nie sądzić za kogoś i nie wyrażać za niego jego zdania - a nuż ma inne?

Pozdrawiam ciepło.

Ps. Następnym razem uzupełniaj tagi, proszę!

Link to comment
Share on other sites

Anetko i tu masz racje boje sie....mimo ze przytomnie patrze na świat to sie czasem panicznie boje....czegos co moze zmienic moje życie....nawet na lepsze poniewaz wiem ze zaraz musze oddac z nawiazka....staram sie z tym walczyc , naprawde nie jest mi łatwo...

 

poz. doty

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...