Jump to content

Uicekając przed złem. - Proszę o interpretację.


panna_slonecznikowa
 Share

Recommended Posts

Witam. Jestem całkiem nowa, a na forum trafiłam przypadkowo. Prosiłabym o interpretację mojego jakże dziwnego i dręczącego snu.

 

Biegłam przez las z jakimś chłopakiem. Nie był mi obcy, bo ufałam mu, on prowadził mnie przez ten las, ale nie widziałam jego twarzy i nie potrafię stwierdzić czy znam go dobrze w rzeczywistości, czy nie. Dobiegliśmy do jakiegoś domu, wyraźnie rozpadającego się. Weszliśmy po kilku trzeszczących stopniach do środka. Znalazłam się na piętrze, w obcisłej białej sukience, w której ledwo mogłam się ruszać. Ruszyłam powoli do przodu, po ciemno brązowych deskach, między którymi były ciemne dziury. W pewnym momencie zaczęłam mijać rząd dziewczyn, które również były w białych sukienkach. Doszłam do końca, gdzie stała moja przyjaciółka. Stanęłam przed nią, ona poprawiła mi sukienkę i ustawiła obok siebie. Przede mną stanęła kolejna dziewczyna w białej sukience. Nie wiedziałam co mam robić. Gdzieś z tyłu pojawił się mój kolega z klasy i zaczął na mnie krzyczeć, ale nie wiem co. Wtedy moja przyjaciółka zaczęła poprawiać sukienkę tej dziewczyny stojącej przede mną. Zaczęłam uciekać. Zbiegłam po rozlatujących się ciemnych schodach i znalazłam się w przedziwnym miejscu. Teraz patrzyłam w roli obserwatora. Biegłam po jakimś piasku, nadal w tej sukience, uciekając przed maszynami rolniczymi typu traktor itp. Potykałam się i wywracałam, a sukienka była brudna. Potem obudziłam się wystraszona. Oprócz tego przez cały ten sen rzucałam się po łóżku i nie mogłam się wybudzić.

 

Jest jeszcze jeden sen który mnie nurtuje. Stoję w jakimś ciemnym pomieszczeniu i trzymam w dłoni zapisaną kartkę. Gdy chce ją przeczytać, budzę się, a moja ręka jest ułożona tak, jakbym trzymała kartkę. Zastanawiałam się, czy czasem ktoś nie chce mi czegoś przekazać. Do tego wszystkie sny, jakie ostatnio sprawdzałam w senniku oznaczały niebezpieczeństwo. Proszę o interpretację. Będę wdzieczna. :)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Witaj panno_slonecznikowa,

 

Twój sen dotyczy prawdopodobnie Twojej psychiki.

Nie chcę interpretować go zbyt pochopnie, bez analizy. Ale dziś przygotuję interpretację dla Ciebie.

 

Nie czuj się urażona, że nikt nie zajął się Twoim snem, ale osoby, które na Ezoforum interpretują sny robią to w swoim czasie wolnym.

Dobrze, że się nie zraziłaś i ponowiłaś swoją prośbę :usmiech:

 

Pozdrawiam

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Panno_slonecznikowa,

 

Wygląda na to, że jesteś trochę zagubiona.

Chłopak, który Ci towarzyszy, to Twój intelekt i wola, w które najwyrażniej zwątpiłaś.

Twoja podświadomość wzywa Cię do wykazania większej aktywności, bardziej świadomego kształtowania swojego życia.

 

Oczekujesz akceptacji otoczenia i tej potrzebie podporządkowujesz swoją psychikę. Ukrywasz swoją prawdziwą osobowość. Po prostu ją dusisz.

 

Twoja biała obcisła sukienka podkreśla konieczność odkrycia przez Ciebie Twojej natury, uwydatnienia jej.

Jesteś zdolna przeciwstawić się tej stagnacji, posiadasz odpowiednią siłę woli, aby wyjść z tej sytuacji.

 

Przeszkadza Ci brak pewności siebie. Boisz się, że nie będziesz pasowała do jakiejś grupy, społeczności. Wciskasz się w konformizm i wypierasz swoje emocje. Dopasowujesz siebie do innych i innych do siebie.

 

Dostrzegasz jednak niebezpieczeństwo utraty własnej autentyczności, chcesz temu zapobiec, uciekasz.

Towarzyszy Ci niepewność.

 

Napotykasz na przeszkody. Nawyki, uprzedzenia, ukryte schematy myślenia i postępowania, które hamują Twoją spontaniczność i rozwój osobowości.

Powinnaś je przełamać.

 

Kilkakrotnie się wywracasz. Jest to ostrzeżenie przed przeszkodami i kłopotami, które mogą doprowadzić do porażki.

 

Drugi sen interpretowałabym jako Twoją niepewności, co do decyzji związanych z Twoją ustaloną przyszłością.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Hej. Miałam dziś niesamowity sen, proszę o pomoc w interpretacji!
       
      Śniło mi się, że byłam w lesie, las był duży, nieco ponury, z szerokimi wydeptanymi drogami oraz ogromnymi drzewami, pokrzywionymi, powyginanymi, też jakimiś takimi nieco ponurymi, ale przede wszystkim były olbrzymie, silne, stare. Szłam lasem na imprezę, która miała się odbyć gdzieś w środku lasu, w pobliżu też szło parę osób, więc czułam się bezpiecznie, w sensie widziałam, że oni też się tam wybierają, nie byłam więc sama w gąszczu drzew itp, powoli się już ściemniało, choć ogólnie było dość szaro.
       
      Zeszliśmy w głównej drogi i przedzierając się przez drzewa chcieliśmy iść w głąb lasu, ale nagle stało się coś dziwnego, nastąpił z głębi lasu wybuch! Sporą część drzew, ludzi, sprzętu wyrzuciło niedaleko nas, każdy zaczął uciekać ile sił w nogach, ratuj się kto może... Drzewa, które miały przecież tak grube trzony, tak mocne korzenie wyleciały z środka tego lasu jak za jakąś magiczną, niesłychaną siłą, zresztą na jednym wybuchu nie poprzestało, uciekając z lasu kolejne drzewa były jakby 'wyrzucane'. Biegłam sama, ale nie byłam przerażona, raczej opanowana, skoncentrowana by wybiec poza teren lasu.
       
      W końcu wybiegłam, na skraju lasu była mała polana i zaraz wielki budynek starej, opuszczonej szkoły, to był już w sumie obskurny pustostan. Sporo osób postanowiło się tam ukryć, nikt nie wiedział co się właściwie stało, chcieliśmy choć chwilę odpocząć w budynku, mieliśmy nadzieję zostać tam na noc, byliśmy na skraju jakiegoś małego, dziwnego miasteczka, wszystko wyglądało jak w jakimś horrorze albo thrillerze...
       
      Wydawałoby się, że sytuacja się uspokoiła, nad ranem część osób postanowiła wyjść się przejść w okolicy, a część spróbować wrócić do domów, gdy nagle kolejny wybuch! Tym razem las ogarnął wielki pożar, te wielkie drzewa znów wylatywały na ogromne odległości jak rzucone, uciekałam byle by nie zostać jednym z tych drzew zabita. Część osób trzeba było obudzić w budynku i kazać im uciekać, gdy byłam na pierwszym piętrze po innych w jakiś sposób pożar dostał się już do budynku, to była dosłownie kwestia minuty. Nie mieliśmy szans zejść schodami, ostrzegłam innych i sama wybiegłam przez wybite wielkie okno, nawet zbyt długo się nie zastanawiałam, czułam tylko ten skok adrenaliny. Na dole już każdy biegł w kierunku miasteczka, byle do ulicy i złapać jakąś pomoc. Okazało się, że w miasteczku trwała ewakuacja.
       
      Ja razem z paroma innymi osobami, które uciekały w pobliżu złapaliśmy przy ulicy starszego faceta, który w ramach pomocy postanowił nas 'ewakuować' swoją dorożką z 2 pięknymi, silnymi, czarnymi końmi, poza tym na ulicy szalały w popłochu samochody, w oddali było widać wielki pożar, cały budynek starej szkoły był już w płomieniach, pomyślałam o osobach, których nie zdążyłam ostrzec, czy obudzić...
      Staliśmy przy dorożce, była ograniczona liczba miejsc... Teoretycznie jak policzyłam max mogłoby wejść 10-12 osób na ścisk, ale spojrzałam na tą dorożkę i na te biedne konie, pomyślałam, że to przecież będzie ogromny ciężar, że umęczymy te zwierzęta, a z takim obciążeniem też nie wiadomo na ile one dadzą radę w ogóle dowieźć nas do najbliższego miasta. Postanowiłam więc, że zabieramy tylko 8 osób, reszta się zgodziła, powiedzieli, że spróbują złapać jakieś auto na podwózkę, było nas po prostu za dużo, a liczył się czas. Odjechaliśmy i udało nam się dojechać do dużego miasta.
       
      Sen bardzo mocny... Co oznacza?
    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Witam, śnił mi się ostatnio ogromny, czarny pająk, którego strasznie się bałam, chciałam przed nim uciekać, ale jak się okazało on latał i mnie gonił Przez cały sen próbowałam uciec. Co to oznacza?
    • ogi
      By ogi
      Mialam bardzo dziwny sen, to bylo w noc przesilenia. Snilo mi sie, ze bylam w starym, duzym domu. Byl bardzo ladny i przytulny ale jednoczesnie dosc zakurzony. Siedzialam przy malym stoliku z kolezanka , z ktora nie widzialam sie od podstawowki i z jeszcze jakas dziewczyna, ktorej nie znam w prawdziwym zyciu. Robilysmy jakies robotki reczne i spiewalysmy piekna ale dosyc smutna albo inaczej - wzruszajaca piosenke. Zobaczylam, ze sa schody ktore prowadza w gore na strych wiec tam weszlam. Na strychu przy biurku siedzial odwrocony plecami mezczyzna. ODwrocil sie do mnie iokazalo sie , ze jest to moj byly chlopak , a w zasadzie to mezczyzna skladajacy sie z prawdziwych mezczyzn, z ktorymi bylam w zwiazkach lub na ktorych mi zalezalo. Mial dluga brode i wygladal na bardzo zmeczonego. Powiedzial, ze pracuje tam od dawna i nawet nie pamieta kiedy ostatnio jadl, wiec chcialam upiec mu kurczaka na obiad Zeszlam na dol i chcialam wyjsc do sklepu ale przed domem byli policjanci, ktorzy pochylali sie nad zwlokami przykrytymi przescierdlem i robili jakies raporty. Przestraszylam sie strasznie tych zwlok i nie chcialam wyjsc, zeby na nie nie patrzec. Ten chlopak powiedzial mi, zebym wyszla zatem tylnymi drzwiami, tak tez zrobilam. Wybieralam najlepsze owoce i warzywa zeby jedzenie bylo jak najlepsze. Kiedy wrocilam do domu, stala tam mala dziewczynka. Miala dlugie blond wlosy, byla sliczna i na oko miala 8/9 lat. Przypomnialam sobie, ze to jest moja lub corka lub dziewczynka , ktora kiedys chcialam adoptowac. Przypomnialam sobie, ze uciekalysmy przed jakimis ludzmi i zostalysmy rozdzielone. Przytulilam ja i poczulam, jak mocna ja kocham i zaczelam plakac. Plakalam z milosci, ze szczescia ze ona znowu mnie znalazla i tez ze smutku, ze o niej nie pamietalam. Obudzilam sie naprawde mokra od lez.
      Prosze o pomoc
    • pudukhepa
      By pudukhepa
      Śnił mi się las, przez który przebiegała ruchliwa szosa. Będąc w tym lesie zobaczyłam na szosie dwa małe zwierzątka. Z daleka wyglądały jak szczeniaki, więc podbiegłam do nich i próbowałam je przenieść w głąb lasu, z dala od drogi, po której jeździło bardzo dużo samochodów. Ale mając je już na rękach zdałam sobie sprawę z tego, że to małe niedźwiadki. Okazało się, że towarzyszyła im matka i chociaż z początku zachowywała się spokojnie, to gdy już odłożyłam niedźwiadki na ziemię, niedźwiedzica zaczęła mnie atakować - a ja próbowałam przed nią uciec. Generalnie nie była bardzo duża, gdy poruszała się na czterech łapach to była wielkości psa, ale mimo wszystko bardzo się jej bałam. A potem, pod koniec snu w tym lesie pojawił się drugi niedźwiedź - tym razem o wiele większy, potężniejszy, bardziej agresywny i do tego polarny. Nie mam zielonego pojęcia co może oznaczać niedźwiedź we śnie, czy ktoś mógłby mi pomóc?
      Pozdrawiam
    • patrycja97
      By patrycja97
      Dla mojego chłopaka śniło sie, że byłam w ciąż6 i chyba gdzieś sobie poszłam, on i znajomi mnie szukali i znalezli w lesie, w którym sama urodziłam zdrowe dziecko. Co taki sen miałby oznaczać?
×
×
  • Create New...