Jump to content

bardzo prosze o interperetacje:)


hajtkojowo
 Share

Recommended Posts

mój sen polegał na tym,ze z dziewczyna,ktora bardzo kocham i jestesmy ze soba juz od ponad roku czekamy na dworcu pkp w miescie w ktorym mieszkam,cel-jechac do pobliskiego miasteczka,gdyz potrzebuję się tam dostac by zalatwic rozmowe kwalifikacyjna w sprawie pracy.po chwili oczekiwania wychodzimy na peron,czekamy chwile i nie zauwazamy,ze pociag ktorym mamy jechac stoi juz na peronie(nie dowiedzielismy sie o kotrej dokladnie odjezdza ten pociag),zaczynamy biec w jego kierunku,lecz on odjezdza.nie wiadomo skad pojawia sie na 'siatce' oddzielajacej tory mala skrzyneczka,a na niej przyciski-zaczynam wystukiwac cos,lecz slysze,ze ktos(najprawdopodobniej pracownik dworca) krzyczy bym nie dotykal,lecz ja wstukuje jeszcze cos pare razy i pociag ktory oddalil sie znacznie od dworca,nagle wraca,jadac do tylu! wskakujemy do pociagu,ktory niespodziewanie zaczyna powoli toczac sie odjezdzac,znajdujemy miejsce w wagonie,jest sporo roznych ludzi.siedzimy tak chwilke rozmawiajac przy tym,nagle moja dziewczyna wyciaga bilet,pokazujac mi go i w zartach chwalac sie podpisem(autografem) kolegi(ktorego bardzo lubimy),lecz mnie ogarnia mala jakby zazdrosc.jedziemy i wysiadamy na docelowej stacji.miasto wyglada dziwnie,przypominajac jakby wloskie male uliczki. nagle orientujemy sie,ze idziemy w zlym kierunku,wiec wchodzimy do busa,ktory akurat obok nas sie zatrzymuje.przejezdzamy chwilke droga,wysiadamy na przystanku,jestesmy na drodze obok ktorej widzimy tylko jeden dom.nie wiadomo skad pojawia sie rower mojego taty(fioletowy skladak,na ktorym i ja czesto jezdze) wsiadam na niego,lecz nagle podchodzi do nas 3 mlodych,nie pozytywnie nastawionych mezczyzn,kradnac mi rower i droczac sie ze mna,ja denerwuje sie,bo nie chca mi za zadna cene oddac roweru.z tego co pamietam dokuczaja tez mojej dziewczynie. nagle z nikad pojawia sie 4-kolowy quad na ktorego wsiadam i maly dzieciecy,stary rowerek(bardzo przypominajacy skladaka,lecz malego) na ktorego wsiada moja dziewczyna,po czym gonimy razem uciekajach z rowerem mojego taty mezczyzn.zatrzymujemy ich,ja odbieram im rower i odzywam sie najprawdopodobnie obrazliwie do nich,gdyz w trojke podchodza do mnie w celu udezenia mnie,dwoch z nich udaje mi sie opanowac,lecz trzeci,bez koszulki podchodzi ku mnie z wiadomymi zamiarami i sen sie nagle urywa,budze sie...

 

bardzo prosze o interpretacje,choc opis jest bardzo dlugi,za co z powazaniem WIELKIE SORRY! :)

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...