Jump to content

Pies i potwory


kociara1star
 Share

Recommended Posts

Podczas wyjazdu za granicę miałam dziwny sen .

 

 

Szłam wąsko dróżką w lesie . Była noc . Nagle z krzaków wyłonił się owczarek niemiecki . Na początku strasznie się bałam i byłam gotowa do ucieczki , ale później się okazało , że pies jest niegroźny . Głaskałam go i nagle z krzaków wyskoczyły potwory . Nie były duże , ale dość silne żeby mnie zabić . Pies mnie bronił i jeden potwór zaczął wgryzać mu się w szyję . Było mi strasznie szkoda owczarka .. Nagle zmieniłam się w czarną panterę (moje totemiczne zwierzę) i zaczęłam z całej siły gryźć potwora i odciągać od psa . Z trudnością mi się udało , ale owczarek był bardzo słaby i bałam się , że umrze .. Czułam nienawiść do stworów za to co zrobiły psu ..

 

I koniec . Bardzo proszę o interpretację . ważne !

Link to comment
Share on other sites

Czy to takie ważne? No nie wiem ;) Tu jest tylko napisane, że w chwili gdy będziesz bardzo chciała pomóc komuś, nawet obcemu, kto bardzo chciał pomóc tobie i okazał Ci serce... Będziesz zdolna do nadludzkich czynów i przełamiesz własny strach, uprzedzenia i takie tam.

Szczerze? Zwykle wole nie wygłaszać osobistych opinii, ale tym razem to zwyczajnie informacja, że masz niespożyty potencjał, choć już Ci znany. Użyjesz go w słusznej sprawie, choć może o drobinę za późno. Nic nadzwyczajnego. Właściwie to zastanawiam się, jakie masz mniemanie o sobie, że dostajesz informacje o tym, że na prawdę możesz coś zmienić i poważnie podziałać. Więcej wiary i zdecydowania. A rannego do weterynarza i przyłóż mu jałowy opatrunek do rany ;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Hej. Miałam dziś niesamowity sen, proszę o pomoc w interpretacji!
       
      Śniło mi się, że byłam w lesie, las był duży, nieco ponury, z szerokimi wydeptanymi drogami oraz ogromnymi drzewami, pokrzywionymi, powyginanymi, też jakimiś takimi nieco ponurymi, ale przede wszystkim były olbrzymie, silne, stare. Szłam lasem na imprezę, która miała się odbyć gdzieś w środku lasu, w pobliżu też szło parę osób, więc czułam się bezpiecznie, w sensie widziałam, że oni też się tam wybierają, nie byłam więc sama w gąszczu drzew itp, powoli się już ściemniało, choć ogólnie było dość szaro.
       
      Zeszliśmy w głównej drogi i przedzierając się przez drzewa chcieliśmy iść w głąb lasu, ale nagle stało się coś dziwnego, nastąpił z głębi lasu wybuch! Sporą część drzew, ludzi, sprzętu wyrzuciło niedaleko nas, każdy zaczął uciekać ile sił w nogach, ratuj się kto może... Drzewa, które miały przecież tak grube trzony, tak mocne korzenie wyleciały z środka tego lasu jak za jakąś magiczną, niesłychaną siłą, zresztą na jednym wybuchu nie poprzestało, uciekając z lasu kolejne drzewa były jakby 'wyrzucane'. Biegłam sama, ale nie byłam przerażona, raczej opanowana, skoncentrowana by wybiec poza teren lasu.
       
      W końcu wybiegłam, na skraju lasu była mała polana i zaraz wielki budynek starej, opuszczonej szkoły, to był już w sumie obskurny pustostan. Sporo osób postanowiło się tam ukryć, nikt nie wiedział co się właściwie stało, chcieliśmy choć chwilę odpocząć w budynku, mieliśmy nadzieję zostać tam na noc, byliśmy na skraju jakiegoś małego, dziwnego miasteczka, wszystko wyglądało jak w jakimś horrorze albo thrillerze...
       
      Wydawałoby się, że sytuacja się uspokoiła, nad ranem część osób postanowiła wyjść się przejść w okolicy, a część spróbować wrócić do domów, gdy nagle kolejny wybuch! Tym razem las ogarnął wielki pożar, te wielkie drzewa znów wylatywały na ogromne odległości jak rzucone, uciekałam byle by nie zostać jednym z tych drzew zabita. Część osób trzeba było obudzić w budynku i kazać im uciekać, gdy byłam na pierwszym piętrze po innych w jakiś sposób pożar dostał się już do budynku, to była dosłownie kwestia minuty. Nie mieliśmy szans zejść schodami, ostrzegłam innych i sama wybiegłam przez wybite wielkie okno, nawet zbyt długo się nie zastanawiałam, czułam tylko ten skok adrenaliny. Na dole już każdy biegł w kierunku miasteczka, byle do ulicy i złapać jakąś pomoc. Okazało się, że w miasteczku trwała ewakuacja.
       
      Ja razem z paroma innymi osobami, które uciekały w pobliżu złapaliśmy przy ulicy starszego faceta, który w ramach pomocy postanowił nas 'ewakuować' swoją dorożką z 2 pięknymi, silnymi, czarnymi końmi, poza tym na ulicy szalały w popłochu samochody, w oddali było widać wielki pożar, cały budynek starej szkoły był już w płomieniach, pomyślałam o osobach, których nie zdążyłam ostrzec, czy obudzić...
      Staliśmy przy dorożce, była ograniczona liczba miejsc... Teoretycznie jak policzyłam max mogłoby wejść 10-12 osób na ścisk, ale spojrzałam na tą dorożkę i na te biedne konie, pomyślałam, że to przecież będzie ogromny ciężar, że umęczymy te zwierzęta, a z takim obciążeniem też nie wiadomo na ile one dadzą radę w ogóle dowieźć nas do najbliższego miasta. Postanowiłam więc, że zabieramy tylko 8 osób, reszta się zgodziła, powiedzieli, że spróbują złapać jakieś auto na podwózkę, było nas po prostu za dużo, a liczył się czas. Odjechaliśmy i udało nam się dojechać do dużego miasta.
       
      Sen bardzo mocny... Co oznacza?
    • beautygirl1309
      By beautygirl1309
      Mianowicie śnił mi się ex i jego żona. Z byłym mam ok kontakty natomiast z jego żona nie, śniło mi się że się gdzieś spotkaliśmy i ex rzucał we mnie jabłkami i się śmiał (mieliśmy romans w realu podczas jego małżeństwa)i nagle podeszła jego żona i się ogarnął. Potem na następny dzień w tym śnie znowu przyszli i zaczęłam łapać kontakt z jego żona, ona jest po ciąży i śniło mi się że jej kg zostały . nagle przybiegł duży groźny pies, zaczęliśmy uciekać i walnelam go dragiem i mu futro peklo, schowalismy się w domu. I tak kilka dni do mnie przychodzili
    • Arinn
      By Arinn
      Jest to sen długi i brutalny na końcu. Postaram się go jak najbardziej skrócić. Proszę o interpretację.
       
      Śniło mi się, że pogodziłam się z moją kuzynką, z którą nie utrzymuję kontaktu od około dwóch miesięcy. Chciałam jej pokazać fajne miejsce, więc poszłyśmy do miasta. W pewnym momencie podszedł do nas starszy mężczyzna i chciał. żebyśmy pomogły mu zniszczyć dom starców. Nie zgodziłam się, ale moja kuzynka chciała mu pomóc. Próbowałam ją powstrzymać, ale zaczęli uciekać. Goniłam ich, ale musiałam się zatrzymać, bo na przejściu dla pieszych było czerwone światło, przez co zgubiłam ich. Zaczęłam szukać ich po całym mieście i pytałam ludzi, czy nie widzieli przed chwilą dziewczyny z rudymi włosami, która była z starszym mężczyzną. Niestety, nikt ich nie widział. W końcu doszłam na jakieś pustkowie i trafiłam do opuszczonego budynku. Siedziały w nim jakieś dziewczyny. Zaczęłam z nimi rozmawiać o tym, co się stało. Dziewczyny postanowiły mi pomóc i poszły ze mną ich szukać. Po pewnym czasie doszłyśmy do domu starców i poszłyśmy tam szukać mojej kuzynki. Okazało się, że w środku była jakaś wielka impreza. Co chwilę spotykałam znane mi osoby. W pewnym momencie spotkałam mojego dziadka. Gdy powiedziałam mu co się stało, poszedł szukać z nami. Gdy ich znaleźliśmy, dziadek złapał mężczyznę i kazał nam iść do babci i zadzwonić na policję. Mojej kuzynki z nim nie było. Szłam z dziewczynami przez las, w pewnym momencie zgubiłyśmy drogę. Doszłyśmy do jakiegoś przystanku autobusowego. Pytałyśmy się ludzi, w którą stronę trzeba iść, aby dotrzeć tam gdzie chcemy. Każdy mówił coś innego. Chciałam iść w lewo, ale dziewczyny powiedziały, że więcej osób mówiło, że mamy iść w prawo, więc tam pójdziemy. Nadal chciałam iść w lewo, ale dziewczyny powiedziały, że idą w prawo i koniec. Nie chciałam iść sama, więc poszłam z nimi. Po długiej drodze, której nie będę opisywać, trafiłyśmy do jakiejś jaskini. Wtedy złapał nas wielki olbrzym i odciął jednej z dziewczyn rękę. Chciałam jej pomóc, ale wiedziałam, że się nie uda, więc schowałam się za kamieniami. Olbrzym zabił wszystkie dziewczyny, potem znalazł mnie i też chciał zabić, ale udało mi się zabrać mu nóż i go zabić. Wyszłam z jaskini i spotkałam dziadka. Powiedział, że już zajął się wezwaniem policji. Poszliśmy razem do babci, bo dziadek znał drogę. W międzyczasie dziadek zadzwonił do babci z komórki. Babcia powiedziała, że moja kuzynka do niej przyszła i opowiedziała o tym, co się stało. Chciała pomóc mężczyźnie dom starców, bo ten obiecał jej, że będzie wtedy lepsza i fajniejsza ode mnie. Później kontynuowaliśmy drogę. Wtedy złapały nas dziwne potwory i zabiły dziadka. Kiedy chciały zabić też mnie, ze strachu zapytałam się ich, czy nie mogę się do nich przyłączyć. Powiedziały, że mogę, zmieniły mnie w potwora i razem zabijaliśmy ludzi. Tutaj sen się skończył.
    • pudukhepa
      By pudukhepa
      Śnił mi się las, przez który przebiegała ruchliwa szosa. Będąc w tym lesie zobaczyłam na szosie dwa małe zwierzątka. Z daleka wyglądały jak szczeniaki, więc podbiegłam do nich i próbowałam je przenieść w głąb lasu, z dala od drogi, po której jeździło bardzo dużo samochodów. Ale mając je już na rękach zdałam sobie sprawę z tego, że to małe niedźwiadki. Okazało się, że towarzyszyła im matka i chociaż z początku zachowywała się spokojnie, to gdy już odłożyłam niedźwiadki na ziemię, niedźwiedzica zaczęła mnie atakować - a ja próbowałam przed nią uciec. Generalnie nie była bardzo duża, gdy poruszała się na czterech łapach to była wielkości psa, ale mimo wszystko bardzo się jej bałam. A potem, pod koniec snu w tym lesie pojawił się drugi niedźwiedź - tym razem o wiele większy, potężniejszy, bardziej agresywny i do tego polarny. Nie mam zielonego pojęcia co może oznaczać niedźwiedź we śnie, czy ktoś mógłby mi pomóc?
      Pozdrawiam
    • patrycja97
      By patrycja97
      Dla mojego chłopaka śniło sie, że byłam w ciąż6 i chyba gdzieś sobie poszłam, on i znajomi mnie szukali i znalezli w lesie, w którym sama urodziłam zdrowe dziecko. Co taki sen miałby oznaczać?
×
×
  • Create New...