Jump to content

Chłopak w autobusie...


LadyStarlight86
 Share

Recommended Posts

To był taki zwykły sen, jednak chciałabym wiedzieć czy ma jakieś znaczenie, przesłanie...

 

To śniło mi się jakieś 3 nocki temu, więc podam tylko taki mały kawałek, bo reszta wyleciała mi z głowy...;/

 

Wracałam rowerem do domu. Byłam bardzo zmęczona i w mniej więcej w połowie drogi zepsuł mi się rower, rzuciłam go na pobocze i zaczęłam kopać ze złości... W pewnym momencie, gdy tak wyładowywałam się na tym nieszczęsnym góralu, podjechał autobus. Wysiadł z Niego mój przyjaciel i powiedział, że wracają właśnie z meczu, treningu. Razem z Jego kumplem włożyli mój rower do autokaru. A ja jakoś tak wypatrywałam czy w tym autobusie siedzi moja sympatia (razem z moim przyjacielem grają w tym samym klubie piłkarskim). zauważyłam Go, jak siedział na miejscu pod szyba i patrzył na mnie takim dziwnym wzrokiem. Znam ten Jego wzrok, połączenie przerażenia ze zdziwieniem i nutką smutku...

 

Od tej feralnej nocy ciągle prześladuje mnie ten Jego wzrok...;/ Czuję się idiotycznie, bo sytuacja, w której się znajduje mnie trochę przerasta... Czy to oznacza coś złego?;/ Mam nadzieję, że to jednak pozytywny znak...

 

Proszę o jakieś wskazówki... Bardzo mi na tym zależy...:) Dzięki z góry ;^

Link to comment
Share on other sites

LadyStarlight86, chyba jesteś osobą nieco konformistyczną, i jeżeli coś idzie nie po Twojej myśli, łatwo się denerwujesz. Myślę że jazda autobusem tutaj jest dla Ciebie sygnałem, że zbyt bardzo polegasz na zdaniu/opinii innych ludzi. Powinnaś stać się bardziej niezależna w myśleniu.

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • kira_god
      By kira_god
      Śniło mi się, że potrącił mnie mój przyjaciel i umarłem. Ale nie skończył on na tym, dopadł go jakiś szał i rozjechał jeszcze kilku innych ludzi. Ja go cały czas śledziłem już jako duch. Później wsiadł do autobusu i zabił kierowcę i kontrolera biletów jakąś bronią. Cały czas też to robił przez łzy. Ja powtarzałem, żeby już przestał i nie pogarszał sprawy. Uprowadził ten autobus i zaczął uciekać, aż gdzieś w coś uderzył, odwrócił się i zauważył mnie. Spytał "I co teraz? Co się w ogóle odj***ło?" a później mnie przeprosił. Powiedziałem, że nie musi mnie przepraszać i wtedy się rozejrzałem i zobaczyłem pełno duchów, wszystkich tych innych, którzy zginęli. I powiedziałem "Dzięki za dotrzymanie towarzystwa." (tak jakbym dziękował mu za to, że teraz mam te wszystkie duchy wokół siebie) a po chwili wszystkie duchy zniknęły a on wziął jakieś auto i pojechaliśmy do jakiegoś domu, który wychodzi na to był jego domem (nie widziałem tego budynku na oczy w realnym życiu). Ktoś jeszcze z nami był, ale nie pamiętam kto. Doszliśmy do wniosku, że najlepszym wyjściem z tej sytuacji będzie jak się zabije, żeby nie pójść do więzienia i zaczęliśmy pisać liścik samobójczy, ale wyszliśmy jeszcze, żeby zapalić papierosa. Wtedy poczułem jakieś dreszcze jakby jeszcze coś miało się stać i się obudziłem.
    • allexandre
      By allexandre
      Witam. Przeważnie staram się sama interpretować sobie sny, ale z tym średnio mi idzie, więc w skrócie, tyle ile pamiętam.
       
      Śniło mi się, że byłam z moim byłym chłopakiem na lodach, kiedy już je dostaliśmy, ogromne porcje w rożkach, część jego lodów spadła. Przyjęliśmy to z humorem i że nic się nie stało. Po spotkaniu wracał autobusem, wsiadł do niego a ja po chwili wsiadłam za nim i chciałam do niego iść, wiem tyle że nie miałam zamiaru jednak jechać tym autobusem. Szukałam go wzrokiem pośród pasażerów, ale nie znalazłam, a kierowca na mnie znacząco patrzył, wiedziałam że zamkną się drzwi i autobus by odjechał wraz ze mną, więc wysiadłam. Poszłam drogą w stron odwrotną do kierunku jazdy busa, wracałam z tego spotkania. Nagle dogonił mnie ten mój były chłopak, przytulił i powiedział, że to miło, że za nim poszłam. Chodziło o to wejście do autobusu.
       
      Tak się zastanawiam o co mogło chodzić z lodami i autobusem i liczę na Waszą pomoc
    • anusiak90
      By anusiak90
      Witam, proszę o pomoc, śnił mi się mężczyzna, nie widziałam twarzy, jedynie kolor włosów, były ciemne. W śnie stoi na środku pustego pokoju przodem do mnie strzelał sobie w głowę, a ja nic nie robiłam, po prostu stałam i patrzyłam. Sen śnił mi się dzisiaj kilka razy bo za każdym razem się budziłam.
      Nie potrafię zrozumieć dlaczego mi się coś takiego przyśniło.
      Pros o pomoc w interpretacji. Jestem zaniepokojona
    • atalia
      By atalia
      Śnił mi się ostatniej nocy, pewien mężczyzna, który był bardzo przystojny i dobrze zbudowany i wysoki i niesamowicie mnie przyciągał i czułam coś do niego, szliśmy razem ale jakbyśmy się znali, rozmawialiśmy i on był z...lodu. Szliśmy pomiędzy tłumem ludzi jakby w jakimś dużym sklepie i nagle zatrzymaliśly się i on zaczęliśmy się całować(on zrobił pierwszy krok). Na początku poczułam ogromne zimno(ponieważ on był z lodu)aż bolące, przestaliśmy na moment bo był przeraźliwie zimny ale pomimo to było niesamowicie, poczuliśmy straszną chemię, mnóstwo ludzi dookoła, ja się zapytałam ,,dlaczego tak długo musiałam na to czekać!'' i nagle Ci wszyscy ludzie już nas nic nie obchodzili i zaczęliśmy się znowu całować jeszcze namiętniej, to było niesamowite, NIESAMOWITE ! Jego lód zaczął się topić ! To wszystko było dla mnie niesamowicie miłe i przyjemne asle sen w tym momencie się skończył. Był bardzo wyraźny. Bardzo proszę o pomoc w jego interpretacji
×
×
  • Create New...