Atanvarne. Napisano 15 Czerwca 2011 Napisano 15 Czerwca 2011 (edytowane) możecie stwierdzić, że jestem głupią małolatą, która wyolbrzymia nic nieznaczący sen, ale ten nic nieznaczący sen, a właściwie dwa nie dają mi spokoju. jak ktoś się zorientuje z tego bełkotu o co chodzi to będzie dobrze. nie czuję się najlepiej, ale koniecznie muszę to napisać. zaczęło się to tak, że wracałam do domu. normalnie, jak zazwyczaj. słoneczny dzień. ale obok domu dostrzegłam coś dziwnego, jakby jakiś.. las ? zupełnie nie wpasowujący się w otoczenie, był zupełnie inny, straszny, ciemny. On tam stał. z daleka wydawał się straszny, miał czarne oczy, całe czarne, otaczała go taka nieprzyjemna aura. gdy podeszłam bliżej, dostrzegłam chyba najpiękniejszego człowieka jakiego kiedykolwiek widziałam. jakby wyjęty z dawnych czasów, taki idealny. przynajmniej dla mnie. miał czarne włosy, ciemne oczy, bladą cerę, no i był duchem, przynajmniej wnioskuje to po tym iż znikał i pojawiał się nagle. eh, chyba zepsułam obraz mężczyzny idealnego ; < no tak, nie odbiegając od tematu - ogólnie to co zrobiłam potem interpretuje jako odrzucenie czy coś w tym stylu, ale takie nieświadome i dosyć idiotyczne. nie wiem jak go nazwać więc.. wchodził za mną po schodach, ja się odwróciłam i nie wiem jakim cudem, ale go zepchnęłam z tych schodów. i on chciał odejść po tym, nie wiem czemu, ale trudno zrozumieć sny, prawda ? ja nie chciałam żeby odszedł, dlatego zaczęłam go przekonywać, żeby jednak został. wtedy on powiedział 'ja będę Cię szukał, jeżeli Ty będziesz mnie szukać każdego dnia'. to mi strasznie zapadło w pamięć, sama nie wiem dlaczego. 'Prawdopodobnie osoby, które ci się śnią to postacie, które spotkałeś może we wcześniejszych reinkarnacjach. Tęsknota polega na tym, iż przypominasz sobie o nich ( możliwe, że miałeś z nimi jakieś więzi) jak tobie na nich zależało i na odwrót (czyli im na tobie). Następnym razem jak uświadomisz sobie, że to sen to spróbuj zapytać te osoby co cie z nimi łączy, czy chcą tobie coś przekazać czy też tylko zobaczyć. ' pragnę zaznaczyć, że jestem ateistką i w sumie wiara w reinkarnację kłóci się trochę z tym, ale sama nie wiem co o tym myśleć. potem przypomniałam sobie, że kiedyś śnił mi się chyba nawet bardzo podobny, możliwe że ten sam facet. bardzo możliwe, właściwie to jestem prawie pewna. wszystko działo się dosyć dawno, na pewno nie w 'tych czasach'. byłam w lesie z tym mężczyzną, byliśmy razem, chodziliśmy po lesie ( na początku dzisiejszego snu pojawił się las również, a ów mężczyzna był w nim ) przeraziło mnie to. no tak, wracając do tego snu - nie działo się w nim nic szczególnego, chodzenie za rękę po lesie, bieganie, na koniec pocałunek po którym się obudziłam. to było jakiś czas temu, ale pamiętam jak piałam z zachwytu nad boskością tego mężczyzny. Edytowane 15 Czerwca 2011 przez Atanvarne. Cytuj
Gość cyganicha Napisano 16 Czerwca 2011 Napisano 16 Czerwca 2011 a jak z Twoja wiarą w Boga?czy nie zeszłaś z tej drogi?nie pogubiłaś się w wierze,nie odsunełas się od Boga?widzisz ,napisałam dotychczas interpretację i zaczęłam czytać dalszy ciąg snu gdzie piszesz że jestes ateistką.Dla mnie przesłanie Twojego snu jest jednoznaczne... czy jesteś przekonana,że jesteś i chcesz być ateistką?gdybyś zaufała,uwierzyła w Boga piałabys z zachwytu nad boskością miłości w sercu,nad uczuciem miłości które dane byłoby Ci doświadczać...Dla mnie jednaznaczne i bardzo wymowne,piekne sny.Musisz sama jednak cos zrozumieć,do czegoś dojrzeć.Dopoki tego nie zrozumiesz i czegoś nie zmienisz tak długo będziesz miała te sny. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.