Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 3 tygodnie później...
Napisano

Dziwny sen:

Sniło mi się, że brałam udział w uroczystości pogrzebowej osoby, która znam, której nie lubię, która trochę zatruła mi życie mówiąc szczerze.

Może mi ktoś wytłumaczyć, co to może oznacza.

Napisano
Dziwny sen:

Sniło mi się, że brałam udział w uroczystości pogrzebowej osoby, która znam, której nie lubię, która trochę zatruła mi życie mówiąc szczerze.

Może mi ktoś wytłumaczyć, co to może oznacza.

 

Moim zdaniem chcesz pogrzebać niemiłe wspomnienia, które są związane z tą osobą...

Napisano

Fla

 

Czy Twój tata w rzeczywistości żyje ?

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Hej, jestem nowym użytkownikiem. Miałam bardzo dziwny sen i postanowiłam założyć konto na tym forum, żeby ktoś pomógł mi w interpretacji.

 

Otóż byłam w mieszkaniu, w którym kiedyś mieszkałam i robiłam jakąś imprezę. Było b. dużo ludzi. W pewnej chwili poszłam do toalety, a tam okropny widok- przy ubikacji leżały zwłoki jakiegoś chłopaka, był on oparty plecami o ubikacje i miał wbity nóż w klatkę piersiową. Wszędzie była krew. Zaczęłam krzyczeć i wybiegłam z toalety, ale w mieszkaniu nikogo już nie było. Później jakby był juz następny dzień i do mieszkania przyszła moja mama z babcią i mówiły do mnie: "Co ty zrobiłaś, dlaczego go zabiłaś? Teraz pójdziesz do więzienia." itd. Ja mówiłam, że to nie ja, że ja go tylko znalazłam i zaczęłam płakać. Po chwili zaczęłam sobie przypominać co się działo tej nocy i stanęła mi przed oczami scena, w której kłócę się z koleżanką (w mieszkaniu jesteśmy tylko my). Ona krzyczy na mnie:"Wynoś te zwłoki, szybko! Słyszysz?!" Ja nie chcę tego zrobić, ale w końcu ide do łązienki i wynoszę ciało tego chłopaka razem z kolegą, który nagle się pojawia.

 

W tym samym czasie moja koleżanka M ( ale nie ta, o której jest mowa we śnie) miała następujący sen: U niej na działce rozbiłyśmy namioty. Była tam ona (M), ja, koleżanka, ktora występowała w moim śnie i jeszcze jedna(N).M poszła do domu po jakieś napoje. Kiedy wróciła zobaczyła trumnę z moim ciałem i trumnę, w której była dziewczyna z mojego snu, z ktora sie kłóciłam. M zaczęła płakać i mówić: "Co się stało? Jak to?". Później przyjechała moja mama i miała pretensje do M co ona ze mną zrobiła, jak to się mogło stać itd. Później mojej koleżance we śnie ukazała się jej zmarła babcia, która kazała jej ostrzec mnie i moja koleżankę,z mojego snu.

 

Prawdę mówiąc bardzo wystraszyłam się gdy usłyszałam sen mojej koleżanki. W dodatku w tym samym czasie ja miałam b. dziwny sen. Co to wszystko może oznaczać? Bardzo proszę o pomoc, bo nie wiem co mam robić. Odkąd to usłyszałam ciągle zamartwiam się, że coś mi się stanie.

P.S. Niedługo mamy jechać na 3 dni do domków letniskowych i bd robić tam imprezę. Jadę m.in. z dziewczynami, ktore występują w tych snach. Czy to może być jakieś ostrzeżenie? Proszę o pomoc w interpretacji. Będę bardzo wdzięczna i z góry dziękuję. ;-)

Napisano

Wydaje mi się, że to może być zapowiedź jakiś kłopotów. Nie wydaje mi się, żeby Wam groziło jakieś fizyczne niebezpieczeństwo, ale możecie się wplątać w coś niemiłego, co poważnie Was naznaczy (śmierć we śnie ukazuje wielka zmianę osobowości) - więzienie zapowiada karę, wyrzuty sumienia i smutek.

Jeśli musicie tak jechać, uważajcie na siebie i nie rańcie nikogo wokół, dwa razy się zastanówcie zanim zrobicie coś nieprzemyślanego i zanim kogoś będziecie miały wyśmiać, zranić słowem lub uczynkiem.

Znasz tego chłopca ze snu?

Napisano

gusherra dziękuję bardzo za pomoc ! ;) Tego chłopaka nie znam, ale to był szatyn, blondyn, coś takiego, a twarz miał spuszczoną w dół, więc jej dobrze nie widziałam. Chciałam jeszcze zapytać czy ta zmiana osobowości będzie na gorsze?

Napisano

Chodzi o to,że chlopak ze snu, to - bardzo mozliwe - jakas czesc Twojej osobowosci. mozliwe ze w najblizszym czasie cos moze mocno Cię odmienić i to raczej nie będzie zmiana na lepsze. Albo kogos mocno zranisz albo zabijesz w sobie jakies uczucie. tak czy inaczej uwazaj i nie podejmuj pochopnych decyzji.

nie wiem :)

Napisano

gusherra chyba dobrze myślisz... Teraz poznałam takiego chłopaka i jak z nim rozmawiałam to czułam jakbyśmy się znali już bardzo długo, w ogóle dobrze się czułam w jego towarzystwie. ;-) Kurcze, ale boję się teraz, że ta znajomość źle się zakończy ( "Albo kogos mocno zranisz albo zabijesz w sobie jakies uczucie"). W sumie ten chłopak ze snu był bezbronny i już nic nie mógł zrobić.. może ja też taka będę wobec tego nowo poznanego chłopaka... już sama nie wiem.

Muszę Ci powiedzieć, że masz bardzo dobre i trafne spostrzeżenia, co do tych snów. ;))

Napisano

dziękuję, cieszę się jeśli Ci pomogłam :)

uważaj na siebie i na niego :)

Napisano

Witam :) Niedawno śnił mi się dość dziwny sen, a że sama nie potrafię go zinterpretować proszę was o pomoc.

A więc tak, mój sen zaczyna się od momentu w którym jakby "otwieram oczy". Widzę zieloną dolinę, dużo pagórków i zieleni(piękna,zielona, niewysoka trawa). Nagle dostrzegam mężczyznę idącego przez tą dolinę (dodam, że wszystko widzę z góry). W głowie słyszę głos,który mówi mi,że ten mężczyzna musi zakopać gdzieś w tej dolinie zmarłego- czyjegoś przyjaciela(nie jestem pewna czyjego,chyba swojego ojca). Patrzę, jak mężczyzna pochyla się nad leżącym zmarłym i kładzie polne kwiaty na jego złożonych dłoniach. Mężczyzna okazuje się ciemnoskórym, długowłosym Indianinem(sądząc po ubraniach). Nagle, pojawiamy się w moim domu, a dokładniej w pokoju gościnnym, przed drzwiami do pokoju moich rodziców. Drzwi są zamknięte, a na nich jakby "zaczepiony" ktoś wisi. Żyje, mówi coś, śmieje się, a Indianin patrzy.

Zakończenie dość dziwne ;).

Dodam,że trawa w pierwszej części snu jest naprawdę bardzo zielona. Nawet gdzieniegdzie jaskrawa i bardzo jasna. Nie wiem czy to ma jakiekolwiek znaczenie, ale nic mi nie zaszkodzi się upewnić ;)

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Ciekawy sen, można powiedzieć - archetypowy. widzimy tu śmierć i wiszącego.

może to być sen, mówiący Ci, że należy zapomnieć o kimś, dac mu odejść ze swojego zycia (pogrzeb), oddając mu należną cześć i miejsce w swojej pamieci (kwiaty). idianin to może byc Twój duchowy przewodnik, który pokazuje Ci, jak masz postąpić.

wiszący nie stoi na ziemi, nie może wiec działać, moze tylko obserwowac i uczyc sie, czekac az znowu stanie na nogi.

byc może to była rada Twojego opiekuna, być może poprzez sypialnie (miejsce gdzie rozwitaja uczucia) i tego wiszącego, wskazał Ci jaki etap teraz powinnas przejsc.

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Mojemu partnerowi przyśnił się sen: widzi nas biorących ślub,nagle odłącza się od swojego ciała i zdaje sobie sprawę nad nierealnością tych postaci.Za chwilę okaże się,że ślub biorą nasze duchy,bo widzi nasz pogrzeb: jesteśmy w trumnach. Próbuje nas ratować, najpierw siebie, potem mnie.Szarpie nas.Ja na chwilę ożywam,ale z uśmiechem na ustach znowu zamykam oczy.Podobno mam dokładnie taki wyraz twarzy jak z pewnego mojego zdjęcia.Nasze duchy unoszą się nad trumnami i są widzialne dla uczestników pogrzebu.Niedawno zresztą był pogrzeb ojca mojego partnera,na którym były chyba te same osoby. Widząc nasze duchy (pewnie w strojach ślubnych) zgromadzeni zachwycają się nad romantycznością sytuacji (pewnie jako duchy wyglądamy na szczęśliwych).Taka tragikomedia: podobno duchy były straszne,przenikliwe,uczucie śmierci.Jednocześnie niemoc,chęć przywrócenia ich do życia i niemożność przyzwyczajenia się do zaistniałej sytuacji.Ale z drugiej strony nasze uśmiechy,leżenie w błogim spokoju.

  • 2 miesiące temu...
Napisano

Witam :)

Dzisiejszej nocy przyśnił mi się strasznie zagmatwany sen.Zaczęło od tego ,że znalazłam sie ubrana na czarno na cmentarzu,wiedziałam,że przyszłam na pogrzeb,ale nie widziałam ani trumny,ani nie wiedziałam kogo to jest pogrzeb.Kolejna scena to chwila kiedy na Kościelnej ławce położyłam swoja torebkę i poszłam szukać jakieś budki z kwiatami -bo jak się okazało nie miałam ich.Potem nagle znalazłam się w jakimś dziwny,m miejscu,nie potrafię określić co to było,byli tam inni ludzie,ale chyba już nie związani z poprzednią sceną pogrzebu.Byli tam wojskowi w

Napisano

c.d. snu

w mundurach z czasu II Wojny Światowej,trochę sprzętu wojskowego. Ja stałam dalej ubrana na czarno przy jakimś blacie -jakby w kuchni i trzymałam w reku słoik z czymś co mogło być dżemem jagodowym...wycierałam blat bo był brudny.Kolejna scena to dostaje dużą różową maskotkę od jakieś kobiety,która też była w tym pomieszczeniu.Zabawka jest taka bardzo miękka i" przytulna "

 

 

Wiele razy śniły m sie dość dziwne sny,ale ten wzbudził we mnie niepokój.Jśsli ktoś jest w stanie zinterpretować go to będę bardzo wdzięczna.

Pozdrawiam

  • 2 miesiące temu...
Napisano

Witam,

Bardzo proszę o interpretację mojego snu. śniło mi się, że byłam na pogrzebie dziecka (niemowlaka) znajomych (dosyć dalekich). Sęk w tym, że oni mają już dorosłe dzieci. Sen był bardzo realny, dziecko leżało w trumnie. W kościele był jakiś psychopata, którego wszyscy się bali, a on wyganiał ludzi. Sen był bardzo przerażający.

Dodam jeszcze, że poprzedniej nocy śniło mi się, że jakaś obca kobieta (fryzjerka) obcinała moim córką włosy. Wstałam bardzo wystraszona, jakbym podświadomie wiedziała, że to nie znaczy nic dobrego, choć ten sen nie był straszny.

Dziękuję i pozdrawiam

Napisano

Witam. Sen dotyczy mojej żyjącej babci. Jakiś rok temu śnił mi się jej pogrzeb. Mniej więcej w tym samym czasie co dzis - Dzień Babci. Dziś również miałam ten nieprzyjemny sen. Śniło mi się, że moja babcia zmarła własnie dziś. Byłam na pogrzebie wraz z moją rodziną, dokładnie w kościele. Babcia zmarła nagle. Były dwa duże stoły na których każdy zostawiał coś dla niej( głównie prezenty na dzień babci i kwiaty). Byłam bardzo przygnębiona i płakałam. Później spotkałam jej ducha - wiedziałam, że nie zdaje sobie sprawy iż nie żyje. Pożegnałam się z nią. Ta osoba w ogóle nie przypominała mojej babci - miała gęste blond włosy.

Bardzo proszę o interpretację tych snów. Zastanawiam się dlaczego śni mi się pogrzeb własnie tej babci mimo iż mam jeszcze drugą.

Napisano

Nie wiem gdzie to przykleić , więc napiszę tutaj.

(Z opowiadań mojej rodziny , a szczególnie babci)

Ponad tydzień temu zmarł brat mojego dziadka , a równy tydzień temu byłam wraz z rodziną na jego pogrzebie.

Mój dziadek wraz z jednym ze swoich braci mieszkają 1,5 godziny drogi od reszty rodzeństwa w tym od tego zmarłego brata...

Pierwsza sprawa - dzień przed śmiercią moja babcia z dziadkiem poszli do (tego brata co mieszka blisko xP) na spotkanie. Ogólnie spotkać się i pogadać , kiedy w pewnym momencie z zegara wypadła gruba śruba , która była wkręcana i nie miała prawa sama wypaść . Wszystko było sprawdzane i nie było takiej możliwości , ale nie przejęli się tym tylko rozmawiali dalej. Nazajutrz zadzwonił telefon ze złym komunikatem , iż owy brat nie żyje.

Druga sprawa - część rodziny pojechała już wcześniej do domu zamieszkiwanego przez zmarłego , w którym mieszka również siostra. Próbowali dowiedzieć się w jaki sposób zmarł , lecz nikt im nie chciał powiedzieć , ale wydusili co nieco , iż nie wiadomo jaki czas leżał w miejscu śmierci... Co lepsze nie wszystko jest jasne , większość rodziny uważa , że sąsiedzi i ta siostra coś ukrywają , ale to już szczegóły. Przejdę dalej. Babcia i dziadek zostali tam na noc do czasu pogrzebu i niestety , ale spali w łóżku zmarłego :/ Z babci relacji wiem , że w pewnym momencie coś tak trzasło , że się wybudziła i usiadła , rozglądała się po całej sypialni , lecz nie było tam rzeczy , które mogłyby spowodować ten rodzaj trzasku..zasnęła...

Kolejnego dnia był pogrzeb , w którym uczestniczyłam i każdy dopytywał się "jak , gdzie , kiedy" no ale nikt nie wiedział...

Trzecia sprawa , dzisiejsza - Przyszła babcia , wszystko ok , ale nagle zeszliśmy na temat tego brata i powiedziała mi , że dzisiejszej nocy się jej przyśnił , a głównie to , że stoi i mówi "Nie jest tak jak myślicie" , obudziła się i spojrzała na zegar - była godzina 12:00... rozejrzała się dookoła i poszła spać.

 

Dosyć dziwna sprawa ... myślę , że byłoby lepiej gdybyśmy wiedzieli jak naprawdę zmarł i kiedy i tak rodziny zdaniem wtedy kiedy śruba się odkręciła .

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Witam, Ostatnio czesto śnią mi się zmarli. Moja mama,ktora nieżyje już 23 lata i wczesniej przysnila mi się moze z 4razy a ostatnio juz co najmniej kolejne 3 razry [w ciagu 2miesiecy], śni mi się mój zmarly dziadek, czasem pojawia sie babcia- wtedy tematyka snu to oszustwo lub wlamianie...[juz mialam z 3takie sny w ciagu ostatnich 3ch miesiecy]

Dzis mi sie snil pogrzeb mojego ojca co nie żyje juz 8lat. Pogrzeb byl na cmentarzu w innym miescie [na tym cmentarzu lezy moj wujek]..ja bylam najpierw obserwatorem sytuacji- widzialam 2ga zone ojca z jej siostrami, wszystkie ubrane na turkusowo [przypominalo mi to grupke pakistanek w zalobie-tylko one sa ubrane na bialo], szukaly grobu ojca [tego faktycznego] i widzialam, ze nie potrafia go znalesc, w sensie ,ze nigdy nie odwiedzaja tego grobu to tez nie wiedza gdzie jest. Ja rowniez pomylilam miejsca. Potem widzialam ze idzie kondukt zalobny. Poszlam po mojego kuzyna do jakiegos pomieszczenia chyba w kaplicy powiedziec mu ze juz sie rozpoczol pogrzeb. Dal mi wszystkie bukiety i powiedzial, ze zaraz przyjdzie. Ja poszlam na cmentarz i jak dotarlam do grupy ludzi [nikogo nie znalam] nagle zgaslo swiatlo. zrobilo sie czarno po czym wszystko wrocilo do normu, Stalam za bardzo wysoka osoba, krecone wlosy farbowane na czerwono, osoba czarnoskora...byla modlitwa..po czym wszyscy zaczeli opowiadac o moim ojcu. Nagle ktos zaczal nazywac mojego ojca ADAM...wtedy stwierdzilam, ze cos nie pasuje,bo moj ojciec ma inaczej na imie.

 

Nie wiem co ten sen znaczy, moze jest kolejny sen pt. zmarli. ale w poprzednich snach zmarli wystepowali jako zywe osoby, moja mama tak samo, w jednym snie byla bardzo chora i ja robilam wszystko by ja wyleczyc-rozmawialam ze znajomymi lekarzami. teraz sen z moim ojcem, ale nie widzialam go, ani trumny. tylko cmentarz i grupe ludzi.

Nigdy nie miewalam snow ze zmarlymi...bardzo rzadko, a w ostatnich 3miesiacach bardzo czesto

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Całą noc śniła mnie się jedna rzecz, pogrzeb ( a raczej przygotowania , które spadły na moje barki , ojciec miał naprawić samochód , który do niej należał a ja maiłem się zająć przygotowaniem pogrzebu) bardzo pięknej młodej kobiety .Kompletnie tego snu nie rozumiem. W różnych sceneriach przewijał się ten pogrzeb , wszyscy o niego pytali jak sobie radzę itp.Mówię Wam ciągle robiłem coś ala grilla co z pogrzebem . .Ale w tym śnie nie przypominam sobie aby się odbył. Co to oznacza w ogóle.

Jeśli to ważne to wszysyc się dziwili ,że auto było prawie nie draśnięte a kobiety zginęła na miejscu. ale ten watek przewinął się raz.

Napisano

co to oznacza?! dzisiaj śnił mi się pogrzeb mojej przyjaciółki, która rok temu wyprowadziła się z miejscowości, w której żyję? jej ciało leżało w trumnie, ja płakałam ale ona tak jakby duchem podeszła do mnie i poszłysmy się przejść, zaczęłyśmy wspominać to co kiedyś było i na sam koniec powiedziała że musi już iść. Przytuliła mnie i odeszła ;[[ co to znaczy?

  • 4 tygodnie później...
Napisano

witam własnie dzisiaj w piatek 13 smiło mi sie tak byłam w szkole przy której znajduje sie kosciól i cmentarz, uczennica w tej szkole byłam od podstawówki di gimnazjum . pozniej poszłam do koscioła w którym okazało sie ze jest pogrzeb wiec uczestniczyłam w min poszlismy na cmentarz widziałam trumne jak ludzie ja swiecili dodam ze nigdy nie widziałam czegos takiego. pozniej otwarta trumne z dzieckiem. za moment ja niosłam nastepna . widziałam moja ciocie. po tym wszystkim przyjechał po mnie tata który nie zyje od 3 mies. prosze o interpretacje mojego snu. na [email protected] albo na forum

  • 4 miesiące temu...
Napisano

Witajcie. Proszę o interpretację.

Snił mi się mój pogrzeb. Na początku dotarła do mnie informacja, że umieram. Dowiedział się też o tym mój tata, a potem już wszyscy (znajomi, rodzina). Czułam się znakomicie, ale informację wziełam sobie do serca. Przyjełam to normalnie, nie płakałam, nie byłam przejęta. Moja koleżanka, z którą aktualnie mieszkam błagała, żebym nie umierała, bo sama sobie nie poradzi z rzeczami, kótre zawsze załatwiałam (formalności w urzędach itd) Wszyscy przygotowywali się do pogrzebu (kupowanie kwiatów, firma pogrzebowa), a ja miałam na to wszystko wpływ. Kiedy leżałam w trumnie (w domu moich dziadków, w pokoju, z którym mam związane miłe wspomnienia z dzieciństwa) ciągle byłam żywa. Szokowało to ludzi, którzy przychodzili. Byli przerażeni, mdleli. Wkońcu zasnełam, wszyscy się uspokoili, i mieli nadzieję, że już umarłam. Kolejnego dnia obudziłam się i czułam się znakomicie, wszyscy byli rozczarowani. Tak samo wyglądały jeszcze dwa kolejne dni. Zasypiałam i budziłam się w otwartej trumnie. Kiedy nie było nikogo w pokoju wychodziłam trumny, odbierałam telefony (np. od taty). Ntomiast kiedy ktoś przychodził, kładłam się spowrotem.

Nie wiem co może oznaczać ten sen.

Dodam, że w tym roku zmarła moja mama, co bardzo na mnie wpłyneło. To wydarzenie bardziej zbliżyło mnie do taty. Rzeczywiście teraz załatwiam dużo formalności, ogólnie staram się pomagać mu w wielku sprawach, pomimo że z nim nie mieszkam.

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Witam.Czy ktoś mógłby mi pomóc?Dziś w nocy śniły mi się 2 pogrzeby,jednego dnia o tej samej godzinie,w jednym kościele.Były to pogrzeby dwójki dzieci-jedno dziecko 5 lat,drugie 1-1.5 roku.Dzieci w ogóle nie znałam,jednakże bardzo przeżywałam ich śmierć.Oczywiście rodziny dzieci były obecne.Bardzo się wystraszyłam-wstałam cała zapłakana(mokra poduszka!).Proszę o szybką odpowiedź,bo troszkę się martwię....Nadmieniam,iż jestem szczęśliwą mamą...:mysli:

  • 1 miesiąc temu...
Napisano (edytowane)

zly dzial.

Edytowane przez mj.
prosze o usuniecie, zly dzial
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...