Schwarze Seele Napisano 30 Marca 2010 Napisano 30 Marca 2010 chodza do mnie do szkoly takie dwie puszczalskie dziewczyny (przepraszam za okreslenie ale inaczej nie umiem), no i stalysmy sobie gdzies blisko szkoly a ja robilam sobie zdjecia telefonem. one tez wziely sobie ten telefon i zaczely sobie robic fotki. i jakos tak sie stalo, ze przez moja kolezanke powiedzialy ze chcialyby zebym im wrzucila je na kompa i wyslala. no to jakos tak wyszlo ze sie z nimi skumplowalam i zaprosilam je do siebie do domu. i je i jeszcze jakies 2 osoby ktorych zupelnie nie pamietam. pamietam tylko ze moj pokoj byl troche wiekszy niz teraz, taki nowoczesny, super i w ogole. wyszlam doslownie na chwile z tego pokoju. wracam, patrze, dziewczyny dalej siedza. muzyka sobie leci, z tym ze... wszystko poprzestawiane, rozwalone, podloga porabana jakas siekiera, moj 'fotel biurowy' rozkrecony na kawalki i doslownie ROZRZUCONY po calym pokoju, okna otwarte i wybite w nich szyby, szaf zupelnie nie ma. stanelam i nie wiedzialam co mam powiedziec, probowalam to jakos sprzatac ale to nic nie dawalo a za chwile do pokoju wpadla moja babcia i mama. no i zaczely sie na mnie drzec, na nie tez, zadzwonily po ich rodzicow i w ogole. wpada jakas dziewczyna czy tam kobieta i mowi ze nie zyczy sobie takich halasow i w ogole, ze co to maja byc za imprezy. no i moja babcia zaczela ja przepraszac, ze to sie wiecej nie powtorzy itp. za chwile weszlam do pokoju znowu, dziewczyn juz nie bylo, wszystko dalej rozwalone. chcialam cos dotknac i nagle zaczal wiac taki wiatr ze nie wiem, tylko wkolo mojego bloku, innych blokow nie ruszalo. zaczal padac deszcz, pioruny i takie tam. za chwile zerwalo dach wiec mialam niezle sarajewo nad glowa (choc dziwne bo mieszkam nie na najwyzszym pietrze) i w koncu sie zrobilo tak tragicznie ze zaczelo rozwalac caly dom :///... rozplakalam sie, zaczelam biegac po domu i pierwsze o czym myslalam to zeby uratowac mojemu chomikowi zycie... i szukalam tej fauny box (tego pudeleczka plastikowego na przechowanie gryzonia w trakcie jazdy) zeby go tam dac, jakichs dwoch bluzek i spodni zeby wziac bo chcialam sie schowac pod jakims mostem byleby tylko przezyc. za chwile przyszla jakas kobieta, zaczela krzyczec ze co to ma byc i w ogole. i znowu moja babcia zaczela mowic ze to sie nie powtorzy itd ale w koncu ja podeszlam i mowie ze to wszystko moja wina, ze ja je zaprosilam, ze dobrze wiedzialam jakie sa a mimo to je zaprosilam i ze nie wiem jak bede mogla to wszystko naprawic ale sie postaram... i wtedy sie zrobilo spokojnie. najgorsze bylo to, ze to byl PÓŁSEN bo CHCIALAM sie obudzic a nie moglam cos mi nie pozwalalo otworzyc oczu ;| ogolne informacje o mnie to ze w tym roku ukoncze 18 lat. dzisiaj byly rekolekcje ale z kolezankami nie poszlysmy tylko wybralysmy sie na piwo (wiem ze to malo legalne pic przed 18) wiec jak wrocilam do domu bylam troche zmulona. ze dodatkowo bylam niewyspana to polozylam sie, zasnelam. nie wiem tylko czy wczesniejszy sen moze byc jakos powiazany choc mysle ze to raczej w oddzielnym temacie. zaznacze tez ze moj chomik bedacy w tym snie odgrywa ogromna role w moim zyciu BŁAGAM! niech mi ktos to zinterpretuje wstalam, serce mi walilo, rozplakalam sie i patrzylam tylko w jakim stanie jest pokoj... (( POMOCY!
Gość winteer Napisano 31 Marca 2010 Napisano 31 Marca 2010 (edytowane) Ogólnie mam wrażenie, że te dziewczyny mogą szkodzić Twoje reputacji.. niby jesteś otwarta na znajomości, ale to też wskazówka aby nie wierzyć nikomu na ślepo, bo wręcz mogą zdemolować Twoje życie (tj, Twój pokój ze snu, w którym panował ład i porządek - czyli pokój świadczy o Twoim wnętrzu, systemie wartości). Resztę zinterpretowałaś sama (w tym tez wagary na rekolekcjach - masz wyrzuty sumienia): "i znowu moja babcia zaczela mowic ze to sie nie powtorzy itd ale w koncu ja podeszlam i mowie ze to wszystko moja wina, ze ja je zaprosilam, ze dobrze wiedzialam jakie sa a mimo to je zaprosilam i ze nie wiem jak bede mogla to wszystko naprawic ale sie postaram... i wtedy sie zrobilo spokojnie." Chomik ma o tyle znaczenie, że starasz się zachować to co masz, co jest Ci najdroższe.. w innym brzmieniu "zachować twarz i godność". Sen nie ma znaczenia prognostycznego - ukazał rzeczywistość w innym wymiarze używając do tego symboli sennych. Edytowane 31 Marca 2010 przez winteer
Rekomendowane odpowiedzi