Jump to content

piwnica, wieżowiec, mord, winda, starsi ludzie, mężczyzna...


Zuza.Marie
 Share

Recommended Posts

ten sen śnil mi się jakies 2-3 dni temu i troche przypominal film...

 

Szlam z jakims facetem w kierunku wieżowca w którym mielismy zamieszkac. Wieżowiec stal na pustkowiu. Gdzieniegdzie staly drzewa bez liści. Trudno jest mi określic czy byly one uschniete czy to przez zime bo wszystko bylo w ciemnych barwach. Stanelam przed klatka i spojrzalam do góry.

weszlismy do srodka, na klatke schodowa. Spotkalam mojego dziadka, ktory chcial mi pokazac cos w piwnicy. Zaczelismy schodzic w dol. Wszystko tam bylo brudne, sciany byly odrapane, pachnialo wilgocia. Znow ciemne , "brudne" barwy. Te piwnice byly dziwne o.O byly jak podziemny wiezowiec - tzn bylo kilka (a moze nawet kilkanascie) pieter w dol. Schodzilisly i schodzilismy i kresu widac nie bylo...w koncu przeprosilam dziadka i powiedzialam ze musze z tym facetem isc do naszego mieszkania. Wsiadlam z tym facetem do windy i pojechalismy. Wydaje mi sie ze mieszkalismy na 6 pietrze. Ale wysiedlismy chyba na 1. lub 2. pietrze gdyz postanowilismy ze dalej pojdziemy schodami. Znow sciany byly odrapane, brudne i w ciemnych kolorach. Mijaliśmy kolejne piętra, zauwazylam ze do sporej czesci z nich drzwi byly otwarte...troche mnie to zdziwilo. na jednym z pieter zwrocilismy uwage na jedno z mieszkan. bylo dziwne: od razu z korytarza na klatce schodowej wchodzilo sie do pokoju. Stanelismy przed wejsciem, plecami do nas, na podlodze siedziala dziewczyna, tak na oko 25-30 lat. Miala ciemno bordowe,przetluszczone wlosy z czerwonymi pasemkami. Przed nia lezalo niemowle zawiniete w brudna chuste. Zapytalam czy jej w czymś pomóc.

Nagle "zlecialo" się kilkoro mezczyzn i kobiet w wielku 40-50 lat chwycili mojego towarzysza i zaczeli go rozrywac na strzepki. Przerażona zaczęlam uciekać do mojego mieszkania. Slyszalam że "tamci" mnie gonią. Zauważylam otwarte drzwi jednego z mieszkań i wbieglam tam. Kiedy odsapnelam zauważylam stojącą niedaleko mnie starą kobietę z siwymi wlosami siegajacymi uszu. Przestraszylam się bo pomyslalam ze moze ona jest jedna z tych psycholi, ale mylilam sie. Powiedziala ze ona tez sie chce wydostac. Jedyną drogą wyjścia byla winda. Zapytalam jak ona chce sie do niej dostac, przeciez wszedzie czaja sie "tamci"...stwierdzila "zobaczysz"

i tu tak jakby kolejna scena - jak w filmie, tzn widzina oczami widza - widzimy wychylającego się z mieszkania starego faceta, patrzy on w lewo i na koncu korytarza widzi dopiero co otwarte drzwi(dodam ze korytarze sa takie jak u mnie w bloku, tzn pietro dzieli sie na 2 polowki - po lewej str sa 4 mieszkania a po prawej 6). tak wiec mezczyzna spoglada w ta 'dluzsza' , 6-mieszkaniowa strone. Zauwaza ze winda zjezdza na to pietro na ktorym on jest (w moim bloku nie ma windy, normalny 4-pietrowiec). Z szalenstwem w oczach i na ustach podchodzi do windy z siekiera. Wtedy my zaczynamy go bić i w koncu udaje sie nam go zabic. Wsiadamy do windy i zjezdzamy w dól.

kolejna scena, widziana oczami widza. mezczyzna ok 30-tki schodzi po linach po ktorych porusza sie winda. zeskakuje na'dach' windy, otwiera klape i zeskakuje do srodka przygotowany na natychmiastowy atak, a tam...jacys biznesmani z japonii(?). Winda oświetlona jakimiś jarzeniowkami. Scena i w ogole sen koncza sie na tym ze facet trzyma swooja bron (nie wiem co nia jest) przy udzie, mine ma zawiedzioną.

 

koniec.

 

nie wiem co o tym wszystkim myslec :o

Link to comment
Share on other sites

Nashira - wgielo mnie jak to przeczytalam O.O w sumie sporo sie zgadza o.O chyba czeka mnie troche wewnetrznej 'roboty' :P

 

dziękuję :)

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...