Jump to content

Recommended Posts

Cały sen odbywał się w nocy, było ciemno, ale jednak wsyztsko widzialam. Siedzialam w jakimś nowym samochodzie i chcialam jechać wstecz, zeby później ruszyć w drogę, ale nie wiem dlaczego, ciagle dodawalam gazu i jechałam na wstecznym, kierownice mialam po prawej stronie i jechałam w jakiejś trawie, krzakach ciągle z myslą ze w coś uderze. Hamulce nie działały, starałam sie je jakos naprawić ale nic nie pomagało, aż w końcu się zatrzymałam i przybiegli jacyś mężczyźni, byl w nich także mój ojciec i znajomi z klasy, gdy wysiadlam wsyztsko było dobrze. poszliśmy później w to samo miejsce gdzie stał samochód ale skręciliśmy póxniej w lewo gdzie stao ruchome schody (na dworze) ale ja z moim dziadkiem obeszłam je i poszlam normalnymi schodami w miejsce gdzie był dworzec. Nie pamietam jak doszło do anstępnej sytuacji, ale jechalam na rowerze, i to bardzo szybko, tak że wyprzedzałam samochody, jechałam do domu, chyba z długiej podroży bo okropnie się cieszyłam na dom. Najpeiwr jechałam z grupką znajomych, ale poxniej juz sama, ponieważ nikt nie potrafil mnie dogonić, jechaly 2 samochody a jednego nie potrafilam wyprzedzić bo nie chciał mnie przepuscić, akurat to działo się w dzień i świeciło słońce.

Link to comment
Share on other sites

Malutka, zdaje się, że straciłaś nad czymś kontrolę. Starasz się coś opanować, a wychodzą rzeczy odwrotne. Sen też może odnosić się do nowych pomysłów na rozwiązanie problemów. Może lepiej nie ryzykować i pokornie uchylić głowę?

Motyw ze schodami i rowerem mówi, żebyś nie szła na łatwiznę i wkładała dużo wysiłku we wszystkim co robisz. Dziadka możemy tutaj odczytać jako życiową, zdobytą mądrość, którą w najbliższym czasie będziesz musiała użyć.

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...