DZAGIS Napisano 9 Kwietnia 2011 Napisano 9 Kwietnia 2011 Witam , Zastanawia mnie bardzo znaczenie mojego dzisiejszego snu ... a mianowicie Jest prawie noc. Wchodzę na plac , i zmierzam do drzwi wejściowych u mnie w domku , i przez okno balkonowe widzę ogień w moim pokoju..podchodzę spokojnie do drzwi i otwiera mi je babcia ,która na wejściu mówi że pokój mój sie pali i że mama jest w nim . Tak wiec wbiegam po schodach i wyciągam już nieżywą mame dziwnie gdyż układam ją w ganku w drzwiach , nogi od ugięć w kolanach ma na dworze ,a reszta w ganku, chce ją reanimować , ratować , cokolwiek , a babcia mi mówi że mam pierw ugasić ten pożar. Odpowiadam by zadzwonić na straż, a ja się zajmę mamą , na to ona że pierw mam ugasić pożar a potem matka . Tak wiec poszłam , jakoś dziwnie szybko ugasiłam ten ogień i znowu zbiegam na ta klatke schodowa i chce ratować mame , sprawdzam puls , oddech i wszystko wskazuje na to że ona nie żyje . Zaczynam krzyczeć że trzeba dzwonić po karetke! Natomiast babcia znowu stoi i mówi że nigdzie nie będziemy dzwonić , że mama zaraz sama sie obudzi , że to tylko wygląda na śmierć ale że ona żyje i mam ją zostawić . 'Mam domek jednorodzinny , pokój się znajduje na pierwszym pietrze. 'Moje relacje z mamą jak i z babcią są b.dobre aczkolwiek ostatnimi czasy mam na nie nerwy gdyż mama coś wymyśli i obie sie nastawiają przeciwko mnie . 'Wszystko przebiega w ciemnych barwach , i takich żółtch jakby spod latarni , wszystko ma taki odcień , ogólnie mało barw. 'Gdy mame położyłam w ganku leżała bokiem jak dziecko z rękami przy sobie . ' bardzo martwiłam się o matke ' pratycznie cała akcja działa sie w jednym miejscu ( na odcinku poczatek klatki schodowej - drzwi) Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.