Jump to content

Kościół-Zamek-Zabójstwo. Proszę o interpretację.


Luńka
 Share

Recommended Posts

Witam, To mój pierwszy post na tej stronie, jak i sen tego rodzaju. Bardzo proszę o wyjaśnienie, o co w nim chodzi...

 

Siedziałam ubrana na czarno, odziana w czarny, długi płaszcz na zewnętrznym parapecie jednego z okien starego gotyckiego kościoła ze strzelistymi wieżyczkami. Zapadł już zmierzch, ostatnie promienie Słońca nikły nad horyzontem. Robiło się coraz chłodniej. Wszystkie odgłosy cichły, w końcu towarzyszył mi tylko szum wiatru poruszający trawy porastające łąki w zasięgu wzroku, które okalały teren przedwiecznej budowli. Siedziałam wpatrując się w mrok, księżyc przyświecał przez ciemne chmury. Noc była piękna. Wtem usłyszałam tupot ludzkich butów uderzających o płyty chodnika.Stawał się coraz głośniejszy. Ujrzałam dwóch mężczyzn (około 20lat) i jedną dziewczynę (ok.15lat), wszyscy ubrani na czarno. Jawili się niczym przybysze z innego wymiaru, a co najmniej planety. Nie wiem, jak to się stało, ale zabrali mnie w magiczny sposób do jakiegoś zamku, było równie strasznie i ciemno, dało się słyszeć bezgłośny krzyk paniki. Lecz ja nie czułam strachu, byłam spokojna. Byliśmy schowani pomiędzy murami owego zamku, tak by nikt nas nie znalazł. Powiedzieli mi, że pokażą mi coś dotyczącego mojej przeszłości, tej z poprzedniego życia. Byłam bardzo ciekawa, co to może być.

Czułam, że oni przybyli specjalnie po to, by mi to pokazać.. Coś jak wypełnienie części przeznaczenia. Danie wskazówek... Po chwili wypowiadania słów w obcym mi języku znaleźliśmy się we trójkę - ja, dziewczyna i jeden z chłopców w obcym mieście. Była późna, nocna pora, księżyc rozjaśniał okolicę. Pojawiliśmy się pod koloseum w Rzymie. Nagle, nie wiem, dlaczego chłopak kazał nam uciekać. Biegłyśmy za nim, by skryć się za jakimiś autami. Potwory nas goniły, strzelały czymś, chcąc nas zabić. Dziewczyna była pierwszy raz w takiej podróży i nie zorientowała się, że nie nadąża za nami. Trafili ją - umarła. Ja i ten chłopak schowaliśmy się za wcześniej wspomnianym autem. Spytałam go, czy w realnym świecie też umarła. Odpowiedział, że będzie krwawić, że może umrzeć.

 

Wiem, ze brzmi to jak opowieść, ale tak właśnie pamiętam ten sen. Nigdy wcześniej nie miałam tak rozwiniętej fabuły snu, jak i świadomości otoczenia, a co dopiero odczuwania upływającego czasu i następstwa zdarzeń.

 

Pozdrawiam,

Luńka.

Edited by Luńka
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...