Jump to content

jazda i wypadek samochodowy


czarneckil
 Share

Recommended Posts

Proszę o interpretację snu. Snilo mi się dziś w nocy że: najpierw siedzę ze swoją byłą żoną w jakimś domu, zaczepiam ją, generalnie chę pogadać ale ona jakoś nie reaguje i w końcu mówi że idzie czy jedzie gdzieś (cyba - popływać, bo dokładnie nie pamietam) i znika. A ja nagle jadę jakąś ciężarówką (tirem) droga asfaltowa prowadzi wzdłuż jakiś kanałów, czy też jezior. Jadę po lewj stronie jest jeziorko lub jakiś duży kanał i nagle niewiedząc z kąd tak jakbym (nie wiem jeszcze co się stało) wystrzelili mnie z samochodu , przelatuje kilkanaście metrów w powietrzu i szczupakiem wpadam do wody, woda jest normalna, nie jest bródna i nie jest specjalnie zimna. Dopływam tak jakby do jakiegoś brzegu i czuje że wyjście nie jest przyjemne, czuję jakiś żwir i jakby wodorosty. Wychodzę na brzeg i okazuje się ze ja uderzyłem czołem swojego tira w stojący na pobczu inny samochód ciężarowy. Podchodzę do niego i widzę w nim kilka osób ale panietam dokładnie jednego faceta. Siedzi na mniejscu kierowcy, ma zakrwawioną twarz ( myślałem żę od uderzenia w samochód) i mowie ze trzeba wezwac policję, a on mówi ze nie , że spoko bo on rano na sniadanie wypil drinka :_

Pamiętam że nagle robi się małe zamiesznia wokół mojego samochodu, niewiadomo z kąd pojawia się mój ojciec.Chodzimy przy moim samochodzie i patrzymy na niego. Dziwne bo jadąc walnąłem w inny samochód praktycznie bez hamowania a moj samochód nie ma wogole zadraśnień na masce, szyba nawet się nie zbiła. Co dziwne mam rozwalone koło przednie od strony pasazera. Ojciec moj mowi takie słowa: "Jakbym wiedział ze tak będzie to bym ci po pijaku dał swoj samochod" A ja na to ze jego osobowym samochodem to bym się przy takim uderzeniu zabił na mniejscu. I mam żal do ojca ze on mówi " że po pijaku dałby mi swoj samochod". Odbieram to tak jakby po pijaku nie miał wyrzutów ze ja zginąłem. On na to mowi ze nie o to chodzi, i ze poprostu jego samochód szybciej by można było zrobić po wypadku, a z tym to są same kłopoty. I to już koniec.

 

Oco chodzi ?????

Link to comment
Share on other sites

Guest Vanilia22

Witaj Czarneckil

 

Wydaje mi się, że sen mówi o Twoich stosunkach z ojcem i byłą żoną. Wasze drogi sie rozdzieliły a Ty sam prowadzisz auto czyli panujesz nad swoim życiem. Lecz jeszcze nie czujesz sie zbyt pewnie. Z niewiadomych przyczyn wpadasz do wody. Ja to odbieram tak jakbyś był zaskoczony skutkami owych wydarzeń. Chyba nie byłes do końca na to przygotowany co sie wydarzyło. Rozbijasz się, we śnie jesteś uczestnikiem wypadku. Widze to jako blokade pewnych dróg i koków jakie obrałeś. A do tego nie potrafisz porozumieć się z najbliższymi. Wynika to z odmiennego myślenia i spojrzenia na pewne sprawy.

Myśle, że ten sen jest bardzo wazny dla Ciebie. Może warto porozmawiać z najbliższymi o przyszłości? Bo widać, że ojciec zwyczajnie się o Ciebie martwi.

Pozdrawiam serdecznie:)

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...